Poniedziałkowy poranek nie przyniósł istotnych zmian na polskim rynku walutowym. Kurs euro utrzymał się poniżej 4,70 zł przy dolarze notowanym blisko najniższych poziomów od pół roku.


O 10:20 kurs euro wynosił 4,6914 zł i był o niespełna grosz wyższy niż przed weekendem. Na parze euro-złoty od sześciu tygodni niewiele się dzieje. Kurs EUR/PLN porusza się w przedziale 4,65-4,72 zł. Nie udało się ani przełamać strefy wsparcia (4,65-4,67 zł), ani powrócić do trendu osłabienia złotego.
- Przedświąteczny tydzień na rynkach nie powinien dostarczyć istotnych impulsów. Zwłaszcza po ubiegłotygodniowych wydarzeniach, tj. posiedzeniach wielu banków centralnych (…) W naszej ocenie Rada Polityki Pieniężnej mimo oficjalnego nastawienia wait-and-see prawdopodobnie zakończyła już cykl podwyżek stóp procentowych i nadchodzące publikacje tego nie zmienią – uważają analitycy Banku Millennium.
Na parze euro-dolar wspólnotowa waluta notowana jest blisko najmocniejszych poziomów od czerwca. W rezultacie dolar na polskim rynku kosztował 4,4060 zł, czyli o niemal dwa grosze mniej niż w piątek wieczorem. W przypadku kursu USD/PLN są to jedne z najniższych poziomów od pół roku.
Frank szwajcarski wyceniany był na 4,74334 zł, czyli o mniej niż jeden grosz wyżej niż przed weekendem. Para frank-złoty pozostaje „uśpiona” od przeszło miesiąca, z pasmem wahań zawężonym do przedziału 4,70-4,90 zł.
Krzysztof Kolany



























































