Upublicznienie dokumentu, który miał trafić do Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego, zachwiało kursem Krezusa. Spółka wydała sprostowanie, w czwartek jej akcje rosną.


Krezus to jedna z „najgorętszych” spółek na GPW, o czym świadczy jego wysokie miejsce w rankingu popularności spółek. Wydarzenia z wczorajszego popołudnia sprawiły, że aktywność inwestorów na forum spółki jeszcze bardziej wzrosła.
Prześledźmy fakty. Wczoraj o 16.15 opublikowany został komunikat ESPI o enigmatycznym tytule „Odpowiedz na pismo nr sygn. DIR-WZP.4550.134.2018.AB z dnia 03 lipca 2018 (wpływ do Spółki 11-07-2018)”. Treść raportu zawierała informację o przekazaniu do UKNF „listy wszystkich osób pełniących obowiązki zarządcze oraz osób blisko z nimi związanych” w związku z pismem, które spółka otrzymała z urzędu. Do komunikatu dołączono listę zawierającą dane osobowe członków zarządu, rady nadzorczej oraz powiązanych z nimi firm i osób prywatnych (dokument datowano na czerwiec 2016 r.).
Na reakcję inwestorów nie trzeba było dużo czekać. W ostatniej godzinie notowań akcje Krezusa mocno potaniały, sprowadzając cenę do poziomu 3 zł (-15 proc.). W dyskusji na forum spółki pojawiały się obawy inwestorów o to, że regulator bada ewentualne nieprawidłowości związane z handlem akcjami Krezusa. Warto jednak dodać, że sporządzanie i przekazywanie regulatorowi "list insiderów" to jeden z obowiązków każdej spółki.
O 22.50 spółka wydała sprostowanie, w którym poinformowała o pomyłce pracownika. Jego błąd miał polegać na przekazaniu raportu do kancelarii publicznej zamiast do kancelarii poufnej (DIA-S). Obie kancelarie stanowią część systemu ESPI – pierwsza służy do nadawania komunikatów dostępnych dla wszystkich uczestników rynku, druga dotyczy jedynie informacji niejawnych przeznaczonych dla regulatora.

W pierwszym kwadransie dzisiejszej sesji akcje Krezusa drożały o blisko 10 proc. przy wysokich obrotach (blisko 3 mln zł). Kolejny milion obrotu sprowadził w ciągu kolejnych 10 minut skalę wzrostów jedynie do 3 proc. Gorąca dyskusja na forum spółki wciąż trwa.
Michał Żuławiński





























































