REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kupował ukraińskie zboże i tego nie kryje. "Gdzie ja jestem nieetyczny?"

2024-02-23 10:37
publikacja
2024-02-23 10:37
Dodaj Bankier.pl w Google
Kupował ukraińskie zboże i tego nie kryje. "Gdzie ja jestem nieetyczny?"
Kupował ukraińskie zboże i tego nie kryje. "Gdzie ja jestem nieetyczny?"
/ Kernel

W tym tygodniu media społecznościowe obiegła lista podmiotów, które miały handlować ukraińskim zbożem. Prezes jednej z nich zabrał głos i w sieci znów zawrzało. Gdzie ja jestem nieetyczny - pyta Józef Wiśniewski, prezes Wipasz SA.

11 lutego w Morągu wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak poinformował, że lista firm importujących zboże z Ukrainy jest gotowa i czeka na opublikowanie, które opóźnia się z powodu braku odpowiednich pozwoleń.

Kilka dni później w mediach społecznościowych pojawiły się posty z nieoficjalną listą firm, które importowały ponoć ukraińskie zboże. 

Choć lista była nieoficjalna, to minister rolnictwa potwierdził, że sporo się w niej zgadza. "Znam tę listę, nie jest ona może w całości prawdziwa, ale duża część danych, jakie tam są, to prawda" - powiedział w rozmowie z Onetem Czesław Siekierski.

Wakacje na giełdzie

Prezes WIpaszu komentuje zakupy z Ukrainy: gdzie ja jestem nieetyczny?

- Z Ukrainy kupiłem 83 tys. ton zbóż w ciągu 4 lat. Dziś od ministra rolnictwa słyszę, że to nieetyczne. Pytam się w takim razie, gdzie ja jestem nieetyczny, bo tego nie rozumiem? Muszę z czegoś produkować paszę, jeśli na rynku nie ma zboża - powiedział dla "Dziennika Gazety Prawnej" Józef Wiśniewski, prezes Wipasz S.A. producent pasz, koncentratów i dodatków mineralnych dla drobiu, bydła i trzody.

"Kupiliśmy, bo była obawa, że zabraknie zboża. W tym czasie rolnicy nie sprzedawali. Zupełnie handel zbożem zanikł. Zboże, które kupiliśmy z Ukrainy, kupiliśmy w cenie, uwaga, bo to jest bardzo ważne, po 1363 zł za tonę. Za cały rok 2022 kupiliśmy kukurydzę w cenie 1350, a od rolników ze żniw 2022 kupiliśmy w cenie 1340. Czyli tak naprawdę kupiliśmy z Ukrainy drożej niż od rolników Polskich. Tylko dlatego, że byliśmy zmuszeni" – wyjaśnia Józef Wiśniewski.

Jak podkreśla, powyższe liczby pokazują, że w ciągu ostatnich 3 lat aż 96 proc. zakupionego przez Wipasz zboża pochodziło z Polski, a jedynie 4 proc. z Ukrainy.

Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej.

Oprac. JM

Źródło:
Tematy

Komentarze (49)

dodaj komentarz
podatnik-
Przepraszam, czy te produkty rolne w końcu to trucizna
podatnik-
Czy tylko nieetyczne jest ich kupowanie?
bangladesznadwisla
Nie ma nic złego w kupowaniu zboża z Ukrainy. Jest to nawet obowiązek żeby pomagać Ukrainie. Nasi nie sprzedawali bo chcieli podnieść ceny co jest dopiero nie etyczne i do tego jest zmową cenową co jest złamaniem prawa. Chcieli oszukać nas wszystkich czyli konsumentów żebyśmy zapłacili więcej za żywność. A teraz protestują bo im Nie ma nic złego w kupowaniu zboża z Ukrainy. Jest to nawet obowiązek żeby pomagać Ukrainie. Nasi nie sprzedawali bo chcieli podnieść ceny co jest dopiero nie etyczne i do tego jest zmową cenową co jest złamaniem prawa. Chcieli oszukać nas wszystkich czyli konsumentów żebyśmy zapłacili więcej za żywność. A teraz protestują bo im mało milinów euro z dopłat zerowego ZUS i minimalnych podatków
trolley
ten pomysł z "przeciekiem" listy to normalnie podstawa do wypłacenia dobrej premii, naprawdę się należy - firmy mogą się teraz najwyżej tłumaczyć czemu tak robiły a pozywać za listę nie ma kogo :) najwidoczniej w administracji państwowej też się trafiają inteligentni ludzie :) kolejnym razem albo kolejne firmy się zastanowią ten pomysł z "przeciekiem" listy to normalnie podstawa do wypłacenia dobrej premii, naprawdę się należy - firmy mogą się teraz najwyżej tłumaczyć czemu tak robiły a pozywać za listę nie ma kogo :) najwidoczniej w administracji państwowej też się trafiają inteligentni ludzie :) kolejnym razem albo kolejne firmy się zastanowią czy warto jeśli sprawa może w każdej chwili wypłynąć bo to może baaaaaardzo drogo kosztować:) markę i zaufanie buduje się latami a można w kilka dni stracić
efg
Zgadza się, żadnego handlu z Rosją bo to tylko kłopoty
trolley odpowiada efg
z żadnym homosovieticusem czy to ruskim czy to ukraińskim
polski7
Ja wciąż nie rozumiem, czemu rząd nie ogłosił kontroli spożywki która przejeżdża przez granicę. Może to jest nierealne? Ok, ale w takim razie jak się ustrzec przed kupowaniem skażonej żywności? Przecież musi być jakiś sposób. A jeśli go nie ma, to niejako Ukraina ma ciche zezwolenie na wytrucie Europy. Czegoś tu nie rozumiem. Wydaje Ja wciąż nie rozumiem, czemu rząd nie ogłosił kontroli spożywki która przejeżdża przez granicę. Może to jest nierealne? Ok, ale w takim razie jak się ustrzec przed kupowaniem skażonej żywności? Przecież musi być jakiś sposób. A jeśli go nie ma, to niejako Ukraina ma ciche zezwolenie na wytrucie Europy. Czegoś tu nie rozumiem. Wydaje mi się, że ktoś komuś zapłacił, żeby był taki burdel jak jest i nikt niczego nie badał. Przecież jakieś procedury muszą być.
prawnuk
? może by TEŻ kontrolować POLSKIE zboże?
Patrząc na jakość ziemi - to w Polsce masz masę nawozów, a Ukraina..... gleba i słońce
trolley
następne tłumaczenia na tą samą nutę XDXDXD https://finanse.wp.pl/klienci-zli-na-producenta-kaszek-brak-oznaczen-o-surowcach-z-ukrainy-6998053860129760a
trolley
przy okazji chciałbym zauważyć że znowu są fora zamykane, co tym razem sk! będą nam chcieli wepchnać w gardła na siłę???

Powiązane: Protesty rolników

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki