Kto zapłaci za szkodę wyrządzoną przez nieznanego sprawcę?

Czasem okazuje się, że sprawca uszkodzenia samochodu (np. na parkingu) jest nieznany. Czy w takiej sytuacji trzeba samemu pokryć szkody?

(fot. Suti Stock Photo / Shutterstock)

Nie zawsze można łatwo ustalić, kto odpowiada za uszkodzenie naszego pojazdu. Dobrze wiedzą o tym właściciele aut, którzy po powrocie na parking zobaczyli np. wgnieciony błotnik lub uszkodzony zderzak. Taka sytuacja staje się szczególnie problematyczna, jeżeli sprawca szkody nie pozostawił numeru telefonu za wycieraczką. Wówczas praktycznie jedyną nadzieją pozostaje parkingowy monitoring.

Warto jednak pamiętać, że tylko niewiele parkingów znajduje się w zasięgu kamer o odpowiednio dobrej jakości obrazu. Właśnie dlatego wielu kierowców zastanawia się, czy będą musieli samodzielnie zapłacić za szkody majątkowe, które spowodował nieznany sprawca. Eksperci porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl postanowili udzielić odpowiedzi na to bardzo ważne pytanie.

UFG nie pomoże, jeśli szkoda jest tylko majątkowa

Kierowcy, którym nieznany sprawca uszkodził samochód, mogą zastanawiać się, czy w takiej sytuacji pomoże Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych pomaga w odpowiedzi na to ważne pytanie.

Zgodnie z ustawą o ubezpieczeniach obowiązkowych Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny odpowiada za następujące rodzaje szkód komunikacyjnych, które miały miejsce na terenie Polski:

  • szkody osobowe wyrządzone w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność niezidentyfikowanego posiadacza pojazdu mechanicznego lub nieznanej osoby kierującej pojazdem mechanicznym,
  • szkody majątkowe (na mieniu) wyrządzone w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność niezidentyfikowanego posiadacza pojazdu mechanicznego lub nieznanej osoby kierującej pojazdem mechanicznym, jeśli u co najmniej jednego uczestnika wypadku nastąpiła śmierć, naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający dłużej niż 14 dni (uwaga: gdy UFG wypłaci odszkodowanie za uszkodzenie pojazdu, to zawsze zostanie ono zmniejszone o kwotę wynoszącą 300 euro),
  • szkody osobowe i majątkowe wyrządzone przez zidentyfikowanego sprawcę wypadku, który nie posiadał obowiązkowego OC,
  • szkody osobowe i majątkowe, które spowodował zidentyfikowany posiadacz samochodu zarejestrowanego na terenie kraju Porozumienia Wielostronnego z systemu Zielonej Karty (uwaga: takie szkody są likwidowane przez UFG, jeśli zagraniczny kierowca nie posiadał także OC oraz aktualnych numerów rejestracyjnych).

Powyższe informacje wskazują, że Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny bezwarunkowo wypłaca świadczenie za szkody osobowe, które spowodował niezidentyfikowany kierowca. Odszkodowanie za zniszczenie samochodu przez nieznanego kierowcę może zostać natomiast wypłacone tylko wtedy, gdy takiemu zdarzeniu towarzyszyły poważne szkody osobowe (śmierć, naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający dłużej niż 14 dni).

„Kształt obowiązujących przepisów na pewno nie jest korzystny dla osoby, której nieznany kierowca np. zarysował karoserię lub wgniótł błotnik. Wydaje się, że poprzez wprowadzenie ograniczenia dotyczącego odpowiedzialności za szkody majątkowe ustawodawca chciał zwolnić UFG z obowiązku prowadzenia wielu postępowań likwidacyjnych dotyczących niewielkich uszkodzeń pojazdów” - mówi Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.   

Kierowcy pozostaje własna kieszeń lub autocasco

Powyższa analiza prawna potwierdza, że kierowca, któremu nieznany sprawca lekko uszkodził samochód lub inny pojazd mechaniczny, nie może domagać się likwidacji szkody przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. W opisywanej sytuacji pozostają tylko dwa rozwiązania.

Mowa o naprawie auta przy zaangażowaniu własnych pieniędzy lub wnioskowaniu o wypłatę środków z polisy autocasco. Możliwość naprawy szkód spowodowanych przez nieznanego kierowcę pozostaje jednym z ważnych argumentów, które przemawiają za zakupem ubezpieczenia AC.

„W tym kontekście warto przypomnieć, że najtańsze ubezpieczenia AC (tzw. mini AC) często zapewniają wypłatę odszkodowania tylko w razie całkowitego zniszczenia samochodu. Będą więc bezużyteczne, jeśli nieznany sprawca jedynie zarysuje nasze auto na parkingu” - podkreśla Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.

Czy odszkodowanie z AC jest zawsze opłacalne?

Wbrew pozorom likwidacja szkody przy pomocy ubezpieczenia autocasco nie zawsze musi być najlepszym rozwiązaniem. Wypłata środków przez ubezpieczyciela skutkuje bowiem utratą części zniżek za bezszkodową jazdę i wyższą składką AC zaproponowaną na kolejne 12 miesięcy (również w innych towarzystwach).

„Właśnie dlatego kierowca powinien się zastanowić, czy samodzielna naprawa małych szkód nie będzie dla niego bardziej opłacalna. Inną kwestią jest franszyza integralna, która w przypadku AC często dotyczy szkód o wartości mniejszej niż 300-500 zł. Może się więc okazać, że naprawa danej szkody z AC będzie w ogóle niemożliwa” - podsumowuje Andrzej Prajsnar.

Źródło:
Firmy:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 ekspert-superpolisy

Posiadanie odpowiedniego pakietu ubezpieczeń jest kluczowe. Ubezpieczeni mogą liczyć na kompleksową ochronę. Możliwości jest wiele dlatego zawsze przed wyborem warto porównywać poszczególne oferty. Pomocna może okazać się porównywarka Superpolisa, która pozwala na porównanie ofert kilkunastu ubezpieczycieli i wybór dla siebie najlepszej opcji.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 silvio_gesell

To jest zwykła amortyzacja.

! Odpowiedz
3 2 crank

Wystarczy kupić dobre AC w bogatym zakresie i nie dziadować później

! Odpowiedz
1 1 sammler

Mówisz to Polakom, którzy uważają, że polisy to zwykła kradzież (casus powodzi, corocznie: szkód w rolnictwie) i mają problem nawet z opłaceniem obowiązkowego OC?

Fakt, ubezpieczyciele czasami grają nie fair, co jednak nie zmienia faktu, że przyczyniają się do tego... sami ubezpieczający, którzy nie W OGÓLE nie czytają OWU (obstawiam: 97% klientów?). Gdyby czytali OWU ze zrozumieniem (to jeszcze kolejna kwestia - umiejętność rozumienia czytanego tekstu), to te firmy pogrywające sobie nie do końca fair po prostu zniknęłyby z rynku, bo nikt by u nich polis nie kupował.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 groszek54 odpowiada sammler

Może inne byłoby podejście ludzi, gdyby byli bardziej świadomi tego, że mogą podważyć taką decyzję towarzystwa ubezpieczeniowego dotyczącą kwoty odszkodowania. I nie muszą tego robić opłacając prawników, rozpraw sądowych, nie mając pewności czy się to w ogóle uda. Co więcej, mają na to 3 lata. A wystarczy zgłosić się do firm, które zajmują się dopłatami do odszkodowania, jak np. fundusz odszkodowań komunikacyjnych, którzy sprawdzą to od razu i natychmiast wypłacą brakujące pieniądze (jeśli je zauważą). A TU robią czasami takie przekręty, że głowa mała! Ja kiedyś tak odzyskałem ponad 1000 zł...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne