REKLAMA
Weekend z Bankier.pl

Kto ma płacić za sprzątanie drogi po wypadku? Spór trwa nawet po orzeczeniu Sądu Najwyższego

2022-05-15 06:00
publikacja
2022-05-15 06:00
Kto ma płacić za sprzątanie drogi po wypadku? Spór trwa nawet po orzeczeniu Sądu Najwyższego
Kto ma płacić za sprzątanie drogi po wypadku? Spór trwa nawet po orzeczeniu Sądu Najwyższego
fot. Dmitry Kalinovsky / / Shutterstock

Kwestia odpowiedzialności ubezpieczycieli za sprzątanie drogi po wypadku niedawno miała się wyjaśnić. Niestety, znaków zapytania nadal jest całkiem sporo.  

Temat sprzątania drogi po kolizji nie należy do tych, którymi najbardziej interesują się branżowe media. Warto natomiast wiedzieć, że ta kwestia już od dłuższego czasu jest tematem dość ożywionej dyskusji, którą prowadzą teoretycy i praktycy zajmujący się branżą odszkodowań. Słyszalny jest również głos ubezpieczycieli, którzy zwracają uwagę na wysokie koszty sprzątania jezdni po niektórych wypadkach drogowych.

Sąd Najwyższy niedawno znów zajął się tematem powypadkowego sprzątania. Styczniowa uchwała SN niestety nie usuwa wszystkich wątpliwości. Można przypuszczać, że obydwie strony sporu (ubezpieczyciele i zarządcy dróg) nadal będą przedstawiały swoje argumenty. Eksperci porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl postanowili wyjaśnić, dlaczego sytuacja jest aż tak bardzo skomplikowana.

Sąd Najwyższy potwierdził odpowiedzialność ubezpieczycieli

Wspomniana wcześniej ważna uchwała Sądu Najwyższego to orzeczenie oznaczone sygnaturą III CZP 9/22. W ramach tej uchwały z 20 stycznia 2022 roku najważniejszy polski sąd stwierdził, że sprawca wypadku komunikacyjnego oraz jego ubezpieczyciel odpowiada wobec zarządcy drogi za szkodę związaną z zanieczyszczeniem drogi płynami silnikowymi.

Trzeba jednak pamiętać, że niedawna uchwała Sądu Najwyższego, która została wydana w składzie trzech sędziów, nie posiada mocy zasady prawnej. Poza tym w jej treści jest mowa tylko o płynach silnikowych. „Maleją zatem szanse na ujednolicenie orzecznictwa sądów powszechnych w sporach pomiędzy ubezpieczycielami i zarządcami dróg. Warto wspomnieć, że zarządcy dróg zdając sobie sprawę z trudności w dochodzeniu roszczeń, czasem sprzedają swoją wierzytelność specjalnym firmom” - komentuje Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.

W przeszłości sądy powszechne wydawały różne wyroki. W niektórych akcentowany był obowiązek zarządcy związany z koniecznością dbania o odpowiedni stan drogi. Jako przykład można podać Wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 18 czerwca 2020 r. o sygnaturze akt XIII Ga 55/20. W tym orzeczeniu sąd stwierdził, że zakład ubezpieczeń w ramach OC kierowcy może jedynie odpowiadać za szkody związane z trwałym uszkodzeniem jezdni. Łódzki sąd podkreślił, że obowiązkiem zarządcy drogi powinno być usunięcie części zniszczonych pojazdów, uprzątnięcie płynów eksploatacyjnych oraz odtłuszczenie jezdni. Warto wspomnieć, że w analizowanej sprawie sporna kwota wynosiła około 8600 zł plus odsetki. „Nie mówimy zatem o kosztach, na które mogą przymknąć oko zarówno ubezpieczyciele, jak i zarządcy drogi” - podkreśla Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.

Każda ze stron sporu posiada ustawowe argumenty

Na uzasadnienie styczniowej uchwały Sądu Najwyższego czekają między innymi prawnicy zajmujący się tematyką odszkodowań i sami ubezpieczyciele.

Zakłady ubezpieczeń oczywiście nie są szczególnie zadowolone z orzeczenia SN rozszerzającego ich zakres odpowiedzialności. Nie można jednak stwierdzić, że styczniowa uchwała Sądu Najwyższego zupełnie przekreśla szanse zakładów ubezpieczeń na ukształtowanie się korzystnego dla nich orzecznictwa.

Po stronie ubezpieczycieli stoi między innymi artykuł 38 ustęp 1 punkt 4 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. 2003 nr 124 poz. 1152). Wspomniany punkt czwarty mówi, że zakład ubezpieczeń w ramach obowiązkowego OC nie odpowiada za szkody polegające na zanieczyszczeniu lub skażeniu środowiska naturalnego. „W niektórych przypadkach zanieczyszczenia jezdni po wypadku na pewno można kwalifikować jako szkody związane ze skażeniem środowiska” - mówi Andrzej Prajsnar.

Zwolennicy rozszerzenia odpowiedzialności zakładów ubezpieczeń wskazują natomiast na artykuł 34 ustęp 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Ten przepis potwierdza odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń w ramach OC między innymi za uszkodzenie lub zniszczenie mienia będące następstwem ruchu pojazdu mechanicznego.

Rodzą się jednak wątpliwości, czy zanieczyszczenie drogi na skutek wypadku można traktować jako jej uszkodzenie/zniszczenie. W tym kontekście dokonywana jest nawet analiza słownikowego znaczenia słów „uszkodzić” oraz „zniszczyć”. Wielu kierowcom takie rozważania wydają się zupełnie abstrakcyjne. Warto jednak pamiętać, że koszty sprzątania i czyszczenia jezdni są całkiem wysokie oraz zupełnie realne. „Konsekwentne orzecznictwo sądów, które obciążałyby ubezpieczycieli kosztami czyszczenia jezdni, w praktycznie każdej sytuacji mogłoby spowodować nawet niewielki wzrost kosztów obowiązkowego OC” - przypuszcza Paweł Kuczyński.

Źródło:
Tematy
Zyskaj aż 360 zł premii z kontem Millennium 360°

Zyskaj aż 360 zł premii z kontem Millennium 360°

Komentarze (4)

dodaj komentarz
marcin321
A i tak sprzątają strażacy, którzy nie zobaczą tej kasy
rubikk
ubezpieczyciele najlepiej czują się podczas inkasowania składek ubezpieczeniowych, najchętniej to na tym by zakończyli swoją działalność
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
olmert
"Eksperci porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl postanowili ..." - kolejny płatny lans!

Powiązane: Bezpieczeństwo na drogach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki