REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kryzys migracyjny. Ruch graniczny na przejściu w Kuźnicy zawieszony do odwołania

2021-11-08 19:08, akt.2021-11-08 20:25
publikacja
2021-11-08 19:08
aktualizacja
2021-11-08 20:25
Dodaj Bankier.pl w Google

W związku z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej od wtorku, od godz. 7 rano do odwołania zawieszony zostanie ruch graniczny na drogowym przejściu w Kuźnicy; zarówno osobowy, jak i towarowy - poinformowała w poniedziałek Straż Graniczna.

Kryzys migracyjny. Ruch graniczny na przejściu w Kuźnicy zawieszony do odwołania
Kryzys migracyjny. Ruch graniczny na przejściu w Kuźnicy zawieszony do odwołania
fot. HANDOUT / / Reuters

"W związku z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej, od jutra, tj. 09.11, od godz. 7.00 rano będzie zawieszony ruch graniczny na drogowym przejściu granicznym w Kuźnicy. Podróżni powinni się kierować na przejścia graniczne w Terespolu i Bobrownikach" - przekazała na Twitterze Straż Graniczna.

Chor. SG Michał Tokarczyk z sekcji prasowej Komendy Głównej Straży Granicznej poinformował PAP, że zawieszony zostanie ruch zarówno towarowy, jak i osobowy. Jak zaznaczył, przejście w Kuźnicy będzie zamknięte do odwołania.

Rzeczniczka Straży Granicznej ppor. Anna Michalska powiedziała PAP, że przejście będzie zamknięte w obu kierunkach. Działać ma natomiast przejście kolejowe.

Wyjaśniła, że decyzja wynika z braku reakcji Białorusinów na prośby strony polskiej, aby zapobiegali oni nielegalnym przekroczeniom granicy. Jak dodała, stronę białoruską ostrzegano, że jeśli nie podejmą działań - przejście zostanie zamknięte.

Wakacje na giełdzie

Na południe od Kuźnicy po białoruskiej stronie przy granicy z Polską od poniedziałku przebywa duża grupa migrantów. Migranci próbowali sforsować granice, niszcząc zabezpieczenia i atakując polskich funkcjonariuszy. Może być tam od kilkuset do dwóch tysięcy osób. Resort obrony narodowej poinformował po południu, że służbom MSWiA i żołnierzom udało się zatrzymać pierwszą masową próbę sforsowania granicy. Mundurowi używali wobec forsujących gazu łzawiącego. Obecnie migranci rozbili obóz w rejonie Kuźnicy. Pilnują ich służby białoruskie.

Chor. SG Tokarczyk, zapytany, jak może rozwinąć się ta sytuacja, zaznaczył, że Straż Graniczna zakłada każdy scenariusz. "Nie wiemy, czym służby białoruskie nas zaskoczą. Musimy powiedzieć jasno, że nic bez ich pozwolenia i aprobaty tam nie dzieje się samo. Każda sytuacja jest pod egidą służb białoruskich. Cudzoziemcy zostali przyprowadzeni przez te służby do linii granicy państwowej, rozbili obozowisko" - powiedział.

"My stoimy na straży naszej granicy i nie zamierzamy dopuszczać do jej przekroczenia. Pierwszą falę przetrwaliśmy i czekamy, co nastąpi za kilka chwil, co nastąpi w nocy. Jesteśmy dobrze przygotowani" - podkreślił strażnik graniczny.

Wiceszef MSWiA mówił, że "zamykamy przejście graniczne w Kuźnicy ze względów bezpieczeństwa". "Nie chcemy, aby przy tak ogromnej liczbie migrantów odbywał się ruch graniczy, gdzie stoją samochody w kolejce, gdzie może dochodzić do różnych niebezpiecznych sytuacji" - dodał.

Jak wyjaśnił, przejście zostanie zamknięte dopiero rano, aby te tiry, które dziś stoją w kolejce (….) mogły spokojnie przejechać przez przejście. Zaapelował także do kierowców, którzy planowali we wtorek przejechać przez to przejście, żeby wybrali inne - w Terespolu i Bobrownikach.

Wąsik odniósł się także do uwagi, że będzie to w jakiś sposób dotkliwe dla reżimu na Białorusi. "Są tylko trzy czynne przejścia polsko-białoruskie i każde takie przejście to +żyła+, którą płyną towary z i na Białoruś. Rzeczywiście można traktować w kategoriach lekkiej sankcji" – wskazał polityk. W ocenie Wąsika działania Łukaszenki powinny dać Europie do myślenia. "Czekamy na silne sankcje gospodarcze Unii wobec Białorusi" – zaznaczył.

Wąsik podkreślał, że nie wiadomo jak rozwinie się sytuacja na granicy w pobliżu Kuźnicy. "Strona białoruska bardzo dokładnie obserwuje to, co się dzieje na polskiej scenie politycznej. Myślę, że jeśli dojdzie do dużego szturmu, ponownego, czy w innej formie - to może dojść do tego 11 listopada" - uważa wiceszef MSWiA. "Właśnie dlatego, że owym czasie niektóre siły próbują robić w Polsce zadymę, próbują choćby przeszkadzać Marszowi Niepodległości. Wiemy, że ten dzień jest w Polsce gorący" - zauważył, podkreślając, że to święto państwowe. Zaapelował też, aby wszyscy, którzy będą chcieli dezorganizować ten marsz - tego dnia odpuścili sobie.

Autorki: Agnieszka Ziemska, Natalia Kamińska, Marcin Chomiuk

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (31)

dodaj komentarz
darecki787
Apel do hodowców trzody chlewnej o natychmiastowe dostawy odpadków poprodukcyjnych (łby, uszy, racice itp.) na granicę !!!
drzaraza
Ile Łukaszenko bierze od łebka?
osiemgwiazd
Polska PiS jest skłócona ze światem i osamotniona, skutkiem czego musi udawać Zosię Samosię. Przegra, bo Putin i jego pomagier Łukaszenka mają lepsze karty w ręku. A Unia jest niechętna do pomocy, bo widzi w Polsce dyktaturę bezczelnych kłamców i pamięta poprzedni kryzys inflacyjny, gdy Polska PiS pokazała Unii środkowy palec. Problemem Polska PiS jest skłócona ze światem i osamotniona, skutkiem czego musi udawać Zosię Samosię. Przegra, bo Putin i jego pomagier Łukaszenka mają lepsze karty w ręku. A Unia jest niechętna do pomocy, bo widzi w Polsce dyktaturę bezczelnych kłamców i pamięta poprzedni kryzys inflacyjny, gdy Polska PiS pokazała Unii środkowy palec. Problemem Polski jest po prostu Kaczyński, który doprowadził dokładnie do takiej samej sytuacji, jaka miała miejsce w 1939 roku.
arfeneusz
A oni czekają na sakncje... To sobie poczekają jak na zbawienie. Oni nie rozumieją polityki Unii. Za co sankcje? Za uchodźców? Pomyliło im się coś
1984
Najnowsze filmy z granicy nie są optymistyczne. Zasieki prawie zniszczone, jutro spokojnie je przejdą. A z UE jedyne wsparcie to... no właśnie głucha cisza. Nawet kredkami po asfalcie nie malują.

Moim zdaniem gdy tylko sforsują granicę kordon i skierować do pociągu który zatrzyma się w Berlinie. Skoro Frontex który miał wspierać
Najnowsze filmy z granicy nie są optymistyczne. Zasieki prawie zniszczone, jutro spokojnie je przejdą. A z UE jedyne wsparcie to... no właśnie głucha cisza. Nawet kredkami po asfalcie nie malują.

Moim zdaniem gdy tylko sforsują granicę kordon i skierować do pociągu który zatrzyma się w Berlinie. Skoro Frontex który miał wspierać granice UE żałuje nawet kasy to nie ma co się wysilać. Chca do Niemiec to będą w Niemczech.
itso_widmo_bieli
nie ten poziom rozwiązywania problemu
itso_widmo_bieli odpowiada itso_widmo_bieli
lepiej migi29 wysłać
xyzq
To nie jest takie proste. Po pierwsze - Niemcy - choć starają się sprawiać takie wrażenie nie są nieskończone i niezniszczalne. Każdy kraj ma granicę wytrzymałości GOSPODARCZEJ i SPOŁECZNEJ. Każdy, nawet Niemcy. Jeżeli u nich się posypie - posypie się i u nas (to nasz najważniejszy partner handlowy). Po drugie - każdy kraj wśród To nie jest takie proste. Po pierwsze - Niemcy - choć starają się sprawiać takie wrażenie nie są nieskończone i niezniszczalne. Każdy kraj ma granicę wytrzymałości GOSPODARCZEJ i SPOŁECZNEJ. Każdy, nawet Niemcy. Jeżeli u nich się posypie - posypie się i u nas (to nasz najważniejszy partner handlowy). Po drugie - każdy kraj wśród niezwykle ważnych wartości ma GRANICE I PRAWO. Granica określa oddzielenie od innego kraju (na swoim terytorium, w ramach granic jako obywatel masz pewne "swoje" prawa) oraz co się z tym wiąże PRAWO do przekraczania tych granic (czyli pod jakimi warunkami nie-obywatel danego kraju może się tu znaleźć). Wspomniane PRAWO jest stanowione przez kraj (państwo) i określa zestaw pewnych reguł, które są stanowione przez owo państwo (UE stara się nas przekonać, że jednak nie, ale na razie to pomińmy). Jest więc PRAWO. Określa, ile możesz wypić gdy siadasz za kółkiem (ulubiony temat w Polsce, różne wartości w każdym z krajów UE), kiedy działanie jest wykroczeniem a kiedy przestępstwem (różnie w ramach poszczególnych krajów UE) oraz jakie są tego konsekwencje (możliwy wyrok - różnie w ramach poszczególnych krajów UE) itp.itd.. Wracając jednak do granic i prawa - owo PRAWO określa, pod jakim warunkiem możesz przekroczyć GRANICĘ. Powyższe nie tylko implikuje uwarunkowania przekraczania granic - ale również przestrzeganie owego prawa. Jeżeli stanowisz prawo, które nie jest przestrzegane lub częściowo je znosisz dla migrantów ("zapakujmy ich do pociągów i przewieźmy na zachód") to NA JAKIEJ PODSTAWIE chcesz wymagać przestrzegania prawa od "lokalsów"? I dlaczego inne kraje mają przestrzegać wzajemnych umów - jeżeli my je złamiemy (granica Schengen)? Nieważne jakie mamy aktualnie układy, nieważne czy nas lubią - wypełniamy zobowiązania na ile damy radę. Jeżeli będzie ciężko - prosimy o pomoc. Ale robimy swoje. Nie rozgrywamy sytuacji pod publiczkę. Robimy swoje. Ludzie to w pewnym momencie docenią. I mam nadzieję, że nie będzie już ofiar w ludziach na granicy.
300_pala
O wsparcie trzeba poprosić. Ale Jarozbaw boi się zachodu jak diabeł święconej wody

Powiązane: Białoruś

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki