Kredyt na PIT oferowany przez banki to nic innego jak kredyt udzielany bez zaświadczeń o dochodach. Banki deklarują, że w momencie składania wniosku o kredyt wystarczy przedłożyć zeznanie podatkowe za 2012 rok. Oferta na PIT obowiązuje zazwyczaj do końca maja br.
PIT zamiast oświadczenia o zarobkach
Standardowo banki wymagają przedłożenia przez klienta dokumentu poświadczającego uzyskiwane dochody w zależności od źródła ich pochodzenia: umowy o pracę, umowy-zlecenia, umowy o dzieło, umowy licencyjnej, renty, emerytury, kontraktu (menadżerskiego, lekarskiego, pielęgniarskiego, nauczycielskiego, żołnierskiego), działalności gospodarczej, gospodarstwa rolnego. W czasie rozliczeń podatkowych banki dopisują do tej listy deklaracje podatkowe – zazwyczaj PIT-11, PIT-40 i PIT-40A.
|
![]() |
- PKO Bank Polski (Mini Ratka; do 30 tys. zł);
- Getin Bank (Kredyt na PIT; do 150 tys. zł);
- Eurobank (Kredyt gotówkowy bierz co chcesz; do 120 tys. zł);
- ING Bank Śląski (Pożyczka Superszybka; do 15 tys. zł);
- Kasa Stefczyka (Masz PIT? Weź Pożyczkę!; do 60 tys. zł).
Kredyt na PIT to niszowa oferta banków skierowana do wybranego grona klientów, która w praktyce – poza dokumentem poświadczającym osiągane dochody - nie różni się od standardowej wersji kredyt gotówkowego. Jednak w tym roku pożyczka na PIT zagościła w ofercie większej liczby banków niż w ubiegłym roku. Jest to sygnał, że banki walczą o klientów – kredytobiorców.
Zuzanna Brud, Bankier.pl



































































