Australijski eksport może wynieść około 19-19,5 milionów ton. Jest to szacunek o 1 milion ton niższy niż rządowa prognoza 20,4 milionów ton pszenicy. Jeśli eksport podążyłby śladem oficjalnych założeń to wpłynąłby korzystnie na globalną podaż surowca i potencjalnie zmniejszył nacisk na wzrost cen.
W tym miesiącu pszenica w Chicago straciła 11 proc. po tym jak zbiory surowca w państwach byłego bloku ZSRR oraz Kanadzie okazały się znacznie wyższe od oczekiwań. Według amerykańskiego Departamentu Rolnictwa światowe zapasy pszenicy mogą sięgnąć 194,59 milionów ton do 31 maja. Byłoby to o 3 proc. więcej niż zakładała sierpniowa prognoza.
Pszenica w grudniowych dostawach traciła dzisiaj na giełdzie w Chicago -0,3 proc. do 7,025$ za buszel. Australia spodziewa się zbiorów pszenicy bliskich rekordowych poziomów 26,2 milionów ton. - Jest to możliwe, lecz w naszych oczach mało prawdopodobne - uważa Luke Mathews z Bank of Australia cytowany za Bloombergiem. Według niego zbiory będą niższe - poniżej 20,4 milionów ton.
Rosnące światowe zapasy mogą wpływać na obniżenie presji względem wzrostów cen pszenicy. W 12 krajach byłego Związku Radzieckiego produkcja może wzrosnąć o 33 proc. wobec roku porzedniego. Głównie przez susze i pożary, które spustoszyły uprawy w zeszłym sezonie.
K.G.
Zobacz też:
» Rostowski: Europa długo nie przetrwa
» Europejskie obligacje mogą uratować Stary Kontynent
» Premier: Zmierzamy w niebezpiecznym kierunku
» Rostowski: Europa długo nie przetrwa
» Europejskie obligacje mogą uratować Stary Kontynent
» Premier: Zmierzamy w niebezpiecznym kierunku






























































