REKLAMA
ZAPISZ SIĘ

MSPOPGZ pokazała nowy ciężki bojowy wóz piechoty. "Tego brakowało w polskich siłach zbrojnych"

2026-09-08 13:40
publikacja
2026-09-08 13:40
Dodaj Bankier.pl w Google

PGZ zaprezentowała w Kielcach nowy ciężki bojowy wóz piechoty – jest 12 ton cięższy niż Borsuk, ale zachowuje wysoką mobilność, stawia na ochronę załogi i jest gotowy na dowolną wieżę i kaliber. Wiceprezes PGZ Arkadiusz Bąk podkreślił, że wóz jest tym, czego brakowało w polskich siłach zbrojnych.

PGZ pokazała nowy ciężki bojowy wóz piechoty. "Tego brakowało w polskich siłach zbrojnych"
PGZ pokazała nowy ciężki bojowy wóz piechoty. "Tego brakowało w polskich siłach zbrojnych"
/ PGZ

Podczas tegorocznej, XXXIV edycji Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego spółki PGZ prezentują ok. 340 produktów. Centralnym punktem ekspozycji Grupy była premiera wyczekiwanego ciężkiego bojowego wozu piechoty.

PGZ pokazała ciężkiego BWP

Pierwszy wiceprezes zarządu PGZ powiedział dziennikarzom, że ciężki BWP jest tym, czego brakowało w polskich siłach zbrojnych. Pojazd nastawiony jest przede wszystkim na ochronę siły żywej, żołnierza. Jest w nim miejsce dla trzech członków załogi i ośmiu żołnierzy desantu.

Jednocześnie - zaznaczył Bąk - CBWP jest zdecydowanie bardziej odporny niż wszystkie inne pojazdy jego klasy. Jest 12 ton cięższy niż Borsuk, ma większą odporność minową i większą odporność balistyczną na burtach, zachowując przy tym wysoką stabilność.

Bąk podkreślił, że CBWP w dużej mierze korzysta z rozwiązań wypracowanych przy Borsuku - systemy elektroniczne, klimatyzacji czy bezpieczeństwa żołnierza w środku zostały zapożyczone z doświadczeń tego programu. Jak zaznaczył, przy pracach z doświadczeń tych korzystały nie tylko Stalowa Wola, będąca głównym producentem, ale i Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne (WZM) oraz inne spółki zaangażowane w projekt Borsuka. Dzięki temu czas przygotowania wozu skrócił się do roku. Co istotne, żołnierz wyszkolony do jazdy i operowania Borsukiem może w dowolnym momencie przesiąść się do CBWP i również nim operować – bez potrzeby dodatkowych szkoleń.

Scammingout

Choć prezentowana w Kielcach wersja posiada zainstalowaną wieżę ZSSW-30, znaną m.in. z Rosomaka czy Borsuka, PGZ nazywa pojazd „wieżoagnostycznym”. Oznacza to – wyjaśnił Bąk – że pojazd jest przygotowany tak, by można było zamontować dowolną wieżę – 30 czy 40 mm - a w przyszłości nawet te większego kalibru.

PGZ chce stworzyć swoistą rodzinę wozów wieżoagnostycznych

To również istotne z punktu widzenia eksportu. Z nowego CBWP i Borsuka – mówił Bąk – PGZ chce stworzyć swoistą rodzinę wozów wieżoagnostycznych, po to, by siły zbrojne dowolnego kraju mogły dostosować podwozia pojazdów do swoich systemów kierowania ogniem.

Kolejną cechą CBWP mają być jego zdolności produkcyjne. Wiceprezes PGZ zauważył, że dotychczas w przypadku polskiej produkcji zbrojeniowej krytykowano długi czas dostaw i ograniczoną roczną wydolność produkcyjną.

Nowy wóz projektowany jest nie tylko z myślą o produkcji w Stalowej Woli, ale również w Poznaniu, a komponenty mają powstawać w Gliwicach – łącznie przy produkcji ma pracować kilkaset firm w wielu miejscach w Polsce. Dzięki temu, jak zapowiedział Bąk, rocznie możliwe będzie dostarczenie sił zbrojnym „grubo ponad stu takich wozów”. Plan PGZ zakłada, że od 2029 roku takie wozy będą seryjnie trafiać do wojska – i to znacznie szybciej niż miało to miejsce w przypadku Borsuka, na którego seryjną produkcję czekano wiele lat.

W 2027 r. mają powstać dwa prototypy wozu przeznaczone do badań, a gotowość do produkcji seryjnej i podpisania umowy z wojskiem PGZ planuje na 2029 r.

XXXIV edycja Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego potrwa od 8 do 11 września. W wydarzeniu bierze udział ponad 1200 wystawców z 43 państw, w tym 503 firmy z Polski. Krajem wiodącym tegorocznej edycji jest Kanada.(PAP)

from/ par/

Źródło:PAP
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 20 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 20 000 zł.Sprawdź

Komentarze (33)

dodaj komentarz
dasbot
Nie wiem, czy nasi spece od propagandy wojennej wiedzą, że na współczesnym polu walki walczą systemy, a nie pojedyncze rodzaje broni. Dopiero wszystko razem zebrane w całość, tzw. fuzja danych od sensorów do efektorów w trybie online (sieciocentryczność) pozwala na automatyzację procesów wykrycia, rozpoznania, zastosowania środka Nie wiem, czy nasi spece od propagandy wojennej wiedzą, że na współczesnym polu walki walczą systemy, a nie pojedyncze rodzaje broni. Dopiero wszystko razem zebrane w całość, tzw. fuzja danych od sensorów do efektorów w trybie online (sieciocentryczność) pozwala na automatyzację procesów wykrycia, rozpoznania, zastosowania środka bojowego na podstawie zaawansowanej probablistyki i ostatecznie zniszczenie obiektu wroga. Gdzie jesteśmy w tym wszystkim na czele z naszym największym "sojusznikiem", czytaj wierzycielem i sprzedawcą drogich gadżetów? .........Clown world.
matheous
" wóz jest tym, czego brakowało w polskich siłach zbrojnych"

fajny, bardzo fajny. przydałby się do wojen prowadzonych 5 lat temu.
dzis jego żywotność na nowoczesnym polu walki podejrzewam nie przekracza 2 godzin
ale to w zasadzie typowe dla Polski. kupuje stare uzbrojenie i przygotowuje się do wojny starego
" wóz jest tym, czego brakowało w polskich siłach zbrojnych"

fajny, bardzo fajny. przydałby się do wojen prowadzonych 5 lat temu.
dzis jego żywotność na nowoczesnym polu walki podejrzewam nie przekracza 2 godzin
ale to w zasadzie typowe dla Polski. kupuje stare uzbrojenie i przygotowuje się do wojny starego typu czyli helikoptery, czołgi, bwpy i piechota a przeciwnik będzie dysponował tysiącami dronów i systemów dalekiego zasięgu. zderzenie z rzeczywistością będzie brutalne
zoomek
Tylko lekkie tanie pojazdy oraz tysiące dronów i rakiet. Reszta to przepalanie kasy.
Obieranie poliniaków z kasy, bardzo cyniczne.
samsza
Bezzałogowy Lądowy System Uzbrojenia „Kuna” trafił do żołnierzy z 19 Lubelskiej Brygady Zmechanizowanej.
Polska nie dokonała jeszcze masowego, seryjnego zakupu bezzałogowych pojazdów lądowych (UGV) dla celów czysto bojowych lub logistycznych na dużą skalę. W przeciwieństwie do tysięcy zamawianych dronów powietrznych (np. uderzeniowych
Bezzałogowy Lądowy System Uzbrojenia „Kuna” trafił do żołnierzy z 19 Lubelskiej Brygady Zmechanizowanej.
Polska nie dokonała jeszcze masowego, seryjnego zakupu bezzałogowych pojazdów lądowych (UGV) dla celów czysto bojowych lub logistycznych na dużą skalę. W przeciwieństwie do tysięcy zamawianych dronów powietrznych (np. uderzeniowych systemów Warmate czy Gladius), w obszarze UGV polska armia znajduje się obecnie w fazie intensywnych testów poligonowych i ewaluacji gotowych prototypów.

https://polska-zbrojna.pl/home/articleshow/44666
eobywatel
samsza nie odpuszcza z AI slop
eobywatel
ruskie trole w amoku, widać strach w oczy zagląda... a drony, owszem, nadają się do skutecznego zmiękczenia, ale żeby przejąć kontrolę nad obszarem i tak potrzeba ludzi, których czymś trzeba dowieźć na miejsce. nie wsiądziesz na drona i nie dolecisz nim na kreml
zoomek
Jedna rakieta z ramienia i smażysz wszystkich w tym ciężkim drogim złomie. Już nawet komendant g00wny milicji sprawdził że działa.
eobywatel odpowiada zoomek
jaka rakieta z ramienia? te wozy wjadą kiedy nie będzie już żadnej "strieły" w zasięgu, i pytanie czy wasi rekruci z łapanki sami się nie pozabijają nawzajem tymi wyrzutniami :P
trpaslik
Czy te wozy są elektryczne?
I jeszcze jedno: Mamy bojowy wóz piechoty. A piechotę mamy?
eobywatel
no nie wiem wania, macie? chyba coraz mniej... a ukraiński czarnoziem ciągle głodny...

Powiązane: Modernizacja polskiej armii

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki