Kościół Mormonów w USA prowadzi prężnie działającą firmę inwestycyjną, która zarządza portfelem akcji wartym blisko 50 mld dolarów. Wszystkie aktywa mogą być nawet kilka razy większe, jak swego czasu doniósł amerykańskiej skarbówce jeden z jej menadżerów, wskazując na ukrywanie inwestycji, które są finansowane z nieopodatkowanych darowizn.


Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich (w skrócie LDS) swoją główną siedzibę ma w Salt Lake City w amerykańskim stanie Utah. Na obrzeżach miasta znajduje się wzgórze Ensign Peak, od którego nazwę zaczerpnęła firma inwestycyjna Ensign Peak Advisors (EPA). Należy ona do wspomnianego kościoła Mormonów, którzy za jej pośrednictwem zarządzają ogromnym portfelem aktywów.
W swoim ostatnim zgłoszeniu do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) firma podała, że w akcjach ma zainwestowała 46,8 miliarda dolarów. EPA posiada również inne aktywa, w tym nieruchomości, obligacje, lokaty, których łączną wartość jeszcze kilka lat temu szacowano na ponad 100 miliardów dolarów według zgłoszenia, jakiego do amerykańskiej skarbówki (IRS) dokonał jeden z menadżerów firmy.
Dziesięcina bez podatku
Chodzi o opisaną w 2019 r. po raz pierwszy przez „The Washington Post” sprawę Davida Nielsena, który pracował jako starszy menadżer portfela w EPA. Zgłosił on do urzędników, że do EPA, kościół przekazuje miliardy dolarów niepodatkowych darowizn. U Mormonów dalej praktyką jest oddawanie 10 proc. swoich dochodów na rzecz kościoła. W USA należy do niego ok. 6,8 mln wiernych, na całym świecie ponad 17 mln.
Organizacje non-profit, w tym stowarzyszenia religijne, są w Stanach Zjednoczonych zwolnione z płacenia podatków od swoich dochodów. Ze skargi Nielsena wynikało m.in., że kościół zbierał w ten sposób co roku około 7 miliardów dolarów, a sporą część przekazywał pod zarządzanie EPA. Władze wspólnoty zdementowały oskarżenia byłego pracownika, nazywając Ensign Peak Advisors "skarbcem kościoła", ale co bardziej zastanawiające, działań nie podjęły odpowiednie organy kontroli podatkowej.

Relacje państwo-kościół to jedna płaszczyzna sprawy, ale w mediach zaczynają pojawiać się doniesienia o pozwach cywilnych, których istotą jest to, czy inwestycje kościoła odzwierciedlają życzenia darczyńców, którzy wpłacali datki, bo kościół, obiecywał, że zostaną wykorzystane np. na pomoc potrzebującym. Jednym z ostatnich jest pozew Jamesa Huntsmana, który żąda zwrotu 5 milionów dol. przekazanych przed opuszczeniem kościoła.
Sprawa odbiła się szerokim echem w USA i była tematem nadawanego w CBS programu „60 minutes” wyemitowanego w maju br. W programie Phil Hackney, prawnik z Biura Głównego Doradcy urzędu skarbowego i profesor prawa na Uniwersytecie w Pittsburghu, powiedział, że szanse na wszczęcie dochodzenia przez IRS są „małe” ze względu na „ryzyko polityczne”. Jednocześnie widzi zagrożenie dla praworządności, jeśli żadne działania wyjaśniające nie zostaną podjęte.
Sam Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich jest wpływową organizacją, a jej aktywny członek Mitt Romney w 2012 r. był nawet kandydatem Republikanów w prezydenckim wyścigu o Biały Dom. Przegrał z Barackiem Obamą, uzyskując 47% głosów poparcia i w sumie 206 głosów elektorskich.
Sprawa „kościelnych” finansów ma dotyczyć nie tylko Mormonów – jak wyjaśnia w swoim śledztwie portal disruptionbanking, ale także innych wspólnot, dla których przepisy podatkowe są wyjątkowo korzystne. Według szacunków portalu wartość aktywów EPA może sięgać ponad 160 mld dol., ale, jak to zwykle bywa z kościołami, nikt do końca nie wie co i gdzie posiada dana wspólnota.
Łagodny SEC i spóźnione raporty
Wiemy natomiast jakie akcje podsiada EPA, ponieważ pokłosiem sprawy opisanej przez „The Washington Post” było zwrócenie uwagi SEC, że EPS, zarządzając tak dużymi inwestycjami, nie składał jednego kwartalnego formularza 13F od roku 1997, czyli od kiedy dział inwestycyjny został organizacyjne wydzielony z Kościoła aż do roku 2019.
Okazało się, że EPA utworzył 13 fasadowych firm na terenie Stanów Zjednoczonych i według SEC w latach 1997–2019 to właśnie te firmy, a nie Ensign Peak, składały formularze 13F, aby według rad swoich prawników ukryć wielkość kapitału kościelnego ulokowanego w portfelu akcji. Całość dochodzenia w tym wątku zakończyła się w lutym 2023 r. ugodą, w ramach której SEC nałożyła na EPA i kościół w sumie grzywnę w wysokości … 5 milionów dolarów. Od danych za IV kwartał 2019 r. EPA składa już zbiorczy formularz 13F, wtedy też po raz pierwszy okazało się, że kościół ma w akcjach 37,7 mld dol.
Dywersyfikacja po mormońsku
W ostatnim czasie na Bankierze na podstawie zgłoszenia 13F opisaliśmy portfel akcji Berkshire Hathway należący do Warrena Baffetta oraz nową taktykę inwestycyjną Michaela Burrego, znanego z książki i filmu „Big Short”. Obraz portfela kościelnej firmy inwestycyjnej jest jeszcze ciekawszy. Z dokumentów złożonych przez EPA wynika, że mieli na koniec września akcje 1756 spółek o wartości 46,8 mld dol.
Dla porównania norweski narodowy fundusz majątkowy miał w połowie br. w akcjach ok. 1 biliona dolarów zainwestowanych w ponad 9,2 tys. spółek. Berkshire Hathway Warrena Buffetta miał wg ostatnich danych portfel akcji 45 spółek wart 313,3 mld dol.
Najwięcej u Ensign Peak Advisros był wart pakiet akcji Apple, wyceniony na 2,67 mld dol, ale tuż za nim były akcje Microsoftu warte 2,5 mld dol. Widać, że zarządzający wierzą w technologię, bo kolejne miejsca na liście najbardziej wartościowych akcyjnych inwestycji zajmowały papiery Alphabetu (1,33 mld dol.), Nvidi (1,22 mld dol.) i Amazona (1,21 mld dol.).
W czołowej dziesiątce, której wartość stanowiła 28,13 proc. wartości całego portfela, znalazły się jeszcze akcje:
- United Health (1 mld dol.),
- Meta (1 mld dol.),
- Mastercard (778 mln dol.),
- Exxon Mobil (736 mln dol.),
- Tesli (672 mln dol.).
Poza samą liczbą spółek w portfelu ta ogromna dywersyfikacja odbiega od tego, co pokazał choćby Buffett, u którego 10 największych pozycji odpowiadało za 91,93 proc. wartości portfela akcji.
Mormoni mieli w portfelu także akcje Berkshire Hathaway wyceniane na ponad 505 mln dol. Zresztą wśród tak ogromnej liczby spółek trudno nie znaleźć tych najpopularniejszych z USA. W sumie pakiety akcji o wartości ponad 100 mln dol. EPA posiadał w 98 spółkach, a w kolejnych 68 były akcje warte między 50 a 100 mln dol.
Jak wspomniano, wartość akcyjna portfela wyniosła 46,8 mld dol. na koniec września wobec 49,3 mld dol. na koniec czerwca. Od kiedy EPA sumiennie wypełnia formularz 13f, akcje, które posiadał, były warte najwięcej na koniec 2021 r., gdy zaraportowano je na poziomie 52,3 mld dol.
Michał Kubicki






























































