REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Związkowcy sprawdzają, jak firmy chronią pracowników w czasie epidemii

2020-03-30 14:35
publikacja
2020-03-30 14:35
Dodaj Bankier.pl w Google

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych przeprowadziło ankietę na temat doświadczeń zakładowych związanych z epidemią COVID-19. Ponad 65 proc. pracodawców podjęło aktywne działania mające na celu przeciwdziałaniu zakażeniom. 

fot. Dariusz Gorajski / / FORUM

Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez OPZZ, 83 proc. pracodawców udostępniło zatrudnionym płyny dezynfekujące, 47,2 proc. przekazało maski i rękawiczki, ponad 35 proc. wprowadziło pomiar temperatury. Na następnych miejscach znalazły się takie działania, jak: umożliwienie pracy zdalnej - z adnotacją "dla niektórych", działania informacyjne, zamknięcie i postój, zmiana w organizacji pracy - dyżury, praca rotacyjna, zmiana systemu pracy, zmiana godziny rozpoczęcia i zakończenia pracy oraz stworzenie stref ochronnych lub wydzielenie części przestrzeni lub pomieszczeń. 

Ponad połowa ankietowanych związków zakładowych była zdania, że działania pracodawcy były wystarczające. W przypadku 1,5 proc. nie podjęto żadnych działań prewencyjnych. Jak podaje OPZZ, w 43,3 proc. przypadków związki zawodowe nie uczestniczą w podejmowaniu kluczowych decyzji związanych z przeciwdziałaniem rozprzestrzeniania się epidemii. 

Sprawdzono również, czego oczekują pracownicy od pracodawców. Wśród najczęściej wskazywanych odpowiedzi wymieniono: 

  • działania na rzecz zapewnienia lub zwiększenia środków ochrony osobistej,
  • inna organizacja pracy i usprawnienie procedur,
  • lepszy przepływ informacji,
  • lepsza współpraca ze związkami zawodowymi lub służbami BHP.

Jakich zagrożeń spodziewają się respondenci? Związki zawodowe obawiają się przede wszystkim absencji chorobowych, braku zamówień i utraty kontraktów, obniżenie wynagrodzenia, utraty bieżącej płynności finansowej czy braku komponentów do produkcji i przerwania łańcucha dostaw. 

Wakacje na giełdzie

"Nastroje wśród związkowców OPZZ są raczej pesymistyczne. Zdecydowana większość naszych
organizacji (58,1 proc.) obawia się pogorszenia kondycji ekonomicznej przedsiębiorstwa w związku z epidemią, 4 na 10 organizacji uważa, że kondycja ekonomiczna ich zakładu pracy nie ulegnie zasadniczej zmianie. Poprawy spodziewa się 1,1 proc. organizacji" podaje Piotr Ostrowski, wiceprzewodniczący OPZZ w opracowaniu badania. 

WS

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Największy koncern tytoniowy w Polsce: wygaszamy papierosy, bo nie widzimy dla nich przyszłości
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (11)

dodaj komentarz
specjalnie_zarejestrowany2
Pomiar temperatury pracownikom? Sądy pracy będą miały co robić
czajos
Chciałbym wyposażyć pracowników w środki ochrony lecz nie mam jak.
Maseczki albo niedostępne albo w cenach z kosmosu.
Płyn do dezynfekcji na stacjach Orlen nie występuje, a w innych kanałach kosztuje już powyżej 100 zł/l. Przy koszcie produkcji spirytusu na poziomie 2-3 zł/l ta cena też jest wzięta z sufitu.
Wobec powyższych
Chciałbym wyposażyć pracowników w środki ochrony lecz nie mam jak.
Maseczki albo niedostępne albo w cenach z kosmosu.
Płyn do dezynfekcji na stacjach Orlen nie występuje, a w innych kanałach kosztuje już powyżej 100 zł/l. Przy koszcie produkcji spirytusu na poziomie 2-3 zł/l ta cena też jest wzięta z sufitu.
Wobec powyższych lepiej zwolnić ludzi i zamknąć firmę niż próbować ich chronić.
Ot taka to pokrętna logika naszego państewka.
1a2b
Pracodawca nie zatrudnia nikogo w celu charytatywnym? No nie wiem. W firmach prywatnych na listach płac wiszą całe rodziny przedsiębiorców na które muszą zapracować pracownicy spoza układu. To jest zjawisko powszechne. Oczywiście te rodziny nie wiszą tam żeby zaraz pracować o nie.
sammler
Uwielbiam, gdy z wyjątków robi się regułę dla udowodnienia swoich tez. Podobnie jak uwielbiam sytuacje, gdy z pozoru poważnej dyskusji (przynajmniej na początek) interlokutor dobiera sobie tak argumenty, by zawsze udowodnić swoją tezę - raz weźmie ten, raz tamten, byle do tezy mu pasowało.
sammler
Pomijam już błędy logiczne w twoim myśleniu. Ja sformułowałem implikację, która jest prawdziwa tylko wtedy, gdy poprzednik jest prawdziwy. Brzmi ona (mniej więcej) tak:

JEŚLI pracodawca zatrudnia, choć nie musi pracownika, TO pewnie jest mu do czegoś potrzebny i będzie o niego dbał.

Tam nic nie ma o pociotkach właściciela
Pomijam już błędy logiczne w twoim myśleniu. Ja sformułowałem implikację, która jest prawdziwa tylko wtedy, gdy poprzednik jest prawdziwy. Brzmi ona (mniej więcej) tak:

JEŚLI pracodawca zatrudnia, choć nie musi pracownika, TO pewnie jest mu do czegoś potrzebny i będzie o niego dbał.

Tam nic nie ma o pociotkach właściciela - nie są oni istotni dla prawdziwości całej implikacji.
killgore
Problem w tym, że to ZWIĄZKOWCY są EPIDEMIA.
palestrina
w mojej firmie nie ma związków, kiedyś się jeden pojawił i jątrzył, darmozjad i moi chłopcy (budowlanka) sami go wykopali, przyszli do mnie i powiedzieli że albo on, albo oni - pytam sie dlaczego? bo zamiast pracować gadał i mędził ile to mozne ze mnie wycisnąć. ot i cała historia związków darmozjadów w mojej firmie :)
sammler
To teraz jeszcze wprowadzić kontrole rob-chłop (inspekcje robotniczo-chłopskie) i niektórzy wreszcie poczują się jak w PRL-u, za którym tak tęsknią :)
jes
Właśnie do tego są związki,, by kontrolować pracodawce a nie tylko dbać o swoje posady. Jak to będzie wyglądać w praktyce to inna sprawa. Związkowiec "udobruchany" przez pracodawcę podpisze każdy podsunięty papierek.
sammler odpowiada jes
No właśnie o to chodzi - o nadmierne zaufanie do związków przy jednoczesnym braku zaufania do samych pracodawców. Mam na myśli tę konkretnie sytuację - nie ogół sytuacji w relacjach obu stron. Pracodawca nie zatrudnia nikogo w celach charytatywnych, więc w jego najlepiej pojętym interesie jest zapewnienie pracownikowi bezpieczeństwa.No właśnie o to chodzi - o nadmierne zaufanie do związków przy jednoczesnym braku zaufania do samych pracodawców. Mam na myśli tę konkretnie sytuację - nie ogół sytuacji w relacjach obu stron. Pracodawca nie zatrudnia nikogo w celach charytatywnych, więc w jego najlepiej pojętym interesie jest zapewnienie pracownikowi bezpieczeństwa.

Wszelkie tego rodzaju "specjalne" akcje wyglądają mi podejrzanie. Szczególnie, że ograniczają się do przeprowadzenia ankiety.

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki