REKLAMA

Koronawirus uderzył w rynek najmu mieszkań

2020-06-24 09:09
publikacja
2020-06-24 09:09
fot. Pixabay.com /

W ostatnich miesiącach popyt na wynajem długoterminowy mieszkań znacząco zmalał w wyniku braku studentów, odpływu pracowników z zagranicy i praktycznie wstrzymania wyjazdów biznesowych - wynika z badania BIK i Otodom.

Dodano, że zakup mieszkania pod wynajem to popularna forma inwestowania. Coraz częściej zakup finansowany jest kredytem. "Rozważając zaciągnięcie kredytu na zakup nieruchomości pod wynajem, należy zawsze przeanalizować ryzyko związane z taką inwestycją" - napisali autorzy raportu.

Ich zdaniem jednym z kluczowych ryzyk jest spadek dochodów z czynszu. "Wartość czynszu jest determinowana popytem na wynajem i podażą nieruchomości pod wynajem" - dodali.

Wedle ekspertów w ostatnich miesiącach popyt na wynajem długoterminowy znacząco zmalał w wyniku braku studentów (studia online), odpływu pracowników z zagranicy (wyjazd z Polski) oraz praktycznie wstrzymania wyjazdów biznesowych (przejście na pracę zdalną).

"Zachwiane zostały proporcje popytu i podaży. Z jednej strony do swoich domów wrócili studenci i pracownicy zagraniczni, zwalniając dotychczas zajmowane mieszkania. Nie ma też turystów, którzy korzystali z najmu krótkoterminowego, z lokali wynajmowanych na doby, powszechnych dziś na rynku" -

"Mniejszy popyt zderzył się z większym wyborem dostępnych mieszkań na wynajem, co skutkuje obniżeniem oczekiwań właścicieli odnośnie kwoty za wynajem. Wolą oni wynająć mieszkania taniej niż utrzymywać puste lokale, które przecież wciąż generują koszty utrzymania, a jeśli zostały kupione na kredyt – wymagają spłacania kolejnych rat" - powiedział Jarosław Krawczyk z portalu Otodom.

Przytoczył dane, z których wynika, że tylko w kwietniu w Warszawie ceny najmu spadły o 7,2 proc.

BIK podał, że (stan na 31 maja br.) 2,545 mln czynnych kredytów mieszkaniowych miało 4,041 mln Polaków, a zadłużenie z tytułu kredytów mieszkaniowych wynosiło 477,585 mld zł.

Dodano, że więcej niż dwa kredyty ma 54 486 osób, w tym: trzy kredyty posiada 44 918 osób; cztery kredyty ma 7 045 osób; pięć i więcej kredytów 2 523 osób.

"Z osób posiadających więcej niż dwa kredyty mieszkaniowe większość – 82 proc. to osoby z trzema kredytami mieszkaniowymi" - napisali twórcy analizy. "Osoby z trzema i więcej kredytami posiadają 102 577 kredytów, co stanowi 4 proc. wszystkich kredytów mieszkaniowych. 77 048 kredytów to kredyty osób posiadających trzy czynne kredyty mieszkaniowe" - dodali.

BIK poinformował, że kwota kredytów mieszkaniowych do spłaty przez osoby z trzema i więcej kredytami mieszkaniowymi na 31 maja br. wynosiła 22,24 mld zł i stanowiło 4,66 proc. zadłużenia z tytułu wszystkich kredytów mieszkaniowych, z tego 15,9 mld (71,5 proc.) to zadłużenie osób z trzema kredytami.

"Około 13 proc. kredytobiorców posiadających więcej niż dwa kredyty to mieszkańcy Warszawy. Ich udział w kwocie do spłaty wynosi aż 21,7 proc., co wiąże się z koniecznością zaciągnięcia wyższego kredytu z uwagi na najwyższe ceny nieruchomości w Warszawie" - napisano w badaniu. Jego autorzy wskazali, że w stolicy szczególnie zwrot z inwestycji przekłada się na wysokość pobieranego czynszu, który w okresie pandemii spadł najbardziej.

"Drugim miastem, gdzie znaczną rolę odgrywają wynajmy na cele biznesowe i studenckie, jest Wrocław, a następnie Kraków, w którym duże znaczenie ma wynajem krótkoterminowy, wyhamowany ze względu na ograniczenie ruchu turystycznego" - dodali.

"Należy pamiętać, że w przypadku inwestycji pod wynajem, ryzyko dotyczy zarówno finansowania aktywa kredytem, któremu towarzyszy środowisko zmian wysokości stóp procentowych, a także ryzyko walutowe w przypadku kredytów walutowych, jak i braku uzyskiwania korzyści z wynajmu, w obecnej sytuacji spadku popytu i cen najmu, a w związku z tym zagrożonych dochodów na spłatę zaciągniętego kredytu, którym finansowany był zakup inwestycji – tłumaczył główny analityk BIK Waldemar Rogowski.

W badaniu zaznaczono, że wobec m.in. obniżki stóp procentowych i niższych dochodów z lokat, wciąż alternatywą dla lokowania kapitału może być rynek nieruchomości, jednak w przypadku częściowego finansowania kredytem, wiąże się to z określonymi regulacjami, "barierami wejścia" lub w przypadku zakupu za gotówkę zamrożeniem kapitału na dłuższy okres.

pgo/ amac/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (59)

dodaj komentarz
tomako_lunatic
No kto by się spodziewał...
waszmalvie
Teraz jest dobry czas by kupic mieszkanie na wynajem. Najlepiej do remontu.
Zaczyna sie rynek kupujacego.
Targuj cene w dol na maxa.
Kredyt tani (i zostanie taki na lata)
Amerykanskie inwestycje wchodza do Polski
Zaczyna sie naprawde dobry okres by kupic wlasnie mieszkania i szykowac je do wynajmu.

Remont
Teraz jest dobry czas by kupic mieszkanie na wynajem. Najlepiej do remontu.
Zaczyna sie rynek kupujacego.
Targuj cene w dol na maxa.
Kredyt tani (i zostanie taki na lata)
Amerykanskie inwestycje wchodza do Polski
Zaczyna sie naprawde dobry okres by kupic wlasnie mieszkania i szykowac je do wynajmu.

Remont w wakacje a po sztucznej panice wynajem.


ampulexcompressa
Ceny najmu spadają zauważalnie. Ale ceny mieszkań jakoś nie. A już 4 miesiące mijają. To dużo. Spadki cen najmu nie są większe niż spadek raty kredytowej po 9bniżkach stóp. Dlaczego zakredytowany miałby sprzedawać skoro mimo spadającego najmu zostaje mu tyle samo jak nie odrobinę więcej? A o popyt to bym się akurat Ceny najmu spadają zauważalnie. Ale ceny mieszkań jakoś nie. A już 4 miesiące mijają. To dużo. Spadki cen najmu nie są większe niż spadek raty kredytowej po 9bniżkach stóp. Dlaczego zakredytowany miałby sprzedawać skoro mimo spadającego najmu zostaje mu tyle samo jak nie odrobinę więcej? A o popyt to bym się akurat nie martwił przy niższych kosztach najmu. Jest 2,4 mln młodych osób mieszkających z rodzicami. Wystarczy, że spadną stawki najmu i będzie ich stać na wyprowadzkę.
marynapilecka
"Dlaczego zakredytowany miałby sprzedawać skoro mimo spadającego najmu zostaje mu tyle samo jak nie odrobinę więcej?"

*Dlatego, że tysiące mieszkań nie wynajmuje się teraz w ogóle...nawet po zaniżonych stawkach...

jasiek2017 odpowiada marynapilecka
Napisał ten, który ma Wigry 3 do wynajęcia.
no_comment
Normalne - studenci wyjechali (zresztą jak co roku w wakacje), najem krótkoterminowy padł, część pracowników w homeworkingu pojechała w rodzinne wioski. Nic nadzwyczajnego w nadzwyczajnych czasach - ale oczywiście trzeba odtrąbić pogrzeb nieruchomości, spadki rzędu 70% ba już za kwartał do każdego 6-paku Harnasia Normalne - studenci wyjechali (zresztą jak co roku w wakacje), najem krótkoterminowy padł, część pracowników w homeworkingu pojechała w rodzinne wioski. Nic nadzwyczajnego w nadzwyczajnych czasach - ale oczywiście trzeba odtrąbić pogrzeb nieruchomości, spadki rzędu 70% ba już za kwartał do każdego 6-paku Harnasia będą dawali talon na mieszkanie gratis
bartoszw1973
"ale oczywiście trzeba odtrąbić pogrzeb nieruchomości, spadki rzędu 70%" - gdzie ta teza jest w artykule?
no_comment odpowiada bartoszw1973
W artykule nie masz - w komentarzach pod tym i innymi artykułami większość komentarzy w tym tonie.
exio
Część uczelni ogłosiła że od października dalej będzie nauczanie zdalne. Kolejne uczelnie rozważają ten wariant. Ludzie nauczyli się pracować z domu a raczej firmy widzą w tym większe oszczędności. Oczywiście wizja kolejnego lockdownu na jesieni skoro nawet teraz nie potrafią się uporać z plagą. To nie jest jakaś Część uczelni ogłosiła że od października dalej będzie nauczanie zdalne. Kolejne uczelnie rozważają ten wariant. Ludzie nauczyli się pracować z domu a raczej firmy widzą w tym większe oszczędności. Oczywiście wizja kolejnego lockdownu na jesieni skoro nawet teraz nie potrafią się uporać z plagą. To nie jest jakaś chwilowa tendencja jak piszesz a bardziej długofalowy trend który nie wiadomo jak długo potrwa. Nikt tu nie wieszczy spadków 70% ale bądźmy poważni, że to wszystko plus wizja głębokiej recesji przez kolejne lata nie wróży dobrze między innymi rynkowi nieruchomości. Nieruchomości mają to do siebie, że ceny rosną we wzrastającym otoczeniu.
ampulexcompressa
Czynsze musiałyby spaść o połowę, aby przy tym poziomie stóp procentowych ceny mieszkań zaczęły zauważalnie spadać. Ceny mieszkań utrzymują się na relatywnie niskim poziomie. Sytuacja podobna jak w Niemczech po 2008. Ceny najmu lekko spadały, a ceny mieszkań rosły. Przyczyną spadki stóp procentowych a wcześniejsze Czynsze musiałyby spaść o połowę, aby przy tym poziomie stóp procentowych ceny mieszkań zaczęły zauważalnie spadać. Ceny mieszkań utrzymują się na relatywnie niskim poziomie. Sytuacja podobna jak w Niemczech po 2008. Ceny najmu lekko spadały, a ceny mieszkań rosły. Przyczyną spadki stóp procentowych a wcześniejsze wzrosty były umiarkowane.

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki