REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Korekta na rynku złotego. Kurs euro zbliżył się do 4,50 zł

Krzysztof Kolany2023-07-07 10:26główny analityk Bankier.pl
publikacja
2023-07-07 10:26
Dodaj Bankier.pl w Google

Po wiosennym rajdzie złotego początek lata przyniósł zdecydowaną korektę. Kurs euro w piątek rano rósł trzeci dzień z rzędu, szybo zbliżając się do linii 4,50 zł. Jest to najprawdopodobniej kwestia realizacji zysków w naszym regionie, ponieważ podobnie reaguje kurs forinta.

Korekta na rynku złotego. Kurs euro zbliżył się do 4,50 zł
Korekta na rynku złotego. Kurs euro zbliżył się do 4,50 zł
fot. Mimmo Chianura / / Bridgeman Images – RDA

O 10:15 kurs euro rósł o kolejne pół grosza, osiągając poziom 4,4836 zł. W czwartek euro podrożało o 2,5 grosza, a w środę o blisko trzy grosze. W ciągu całego tygodnia kurs EUR/PLN poszedł w górę o blisko 6 groszy, podnosząc się z najniższych poziomów od września 2020.

Wraz z euro w górę poszły tez notowania franka szwajcarskiego. W piątek rano za helwecką walutę trzeba było zapłacić niemal 4,60 zł. Kurs dolara amerykańskiego rósł o 0,7 grosza, wspinając się na wysokość niemal 4,12 zł.

Może to być początek długo zapowiadanej korekty na rynku złotego. Analitycy od wielu tygodni przestrzegali, że wiosenne umocnienie polskiej waluty odbyło się zbyt szybko i zbyt gwałtownie. Pary złotowe mogły więc tylko czekać na pretekst do rozpoczęcia odreagowania.

Takim katalizatorem mogły być ostatnie wydarzenia na rynkach długu, gdzie rentowności 2-letnich obligacji rządu USA osiągnęły najwyższy poziom od 16 lat. Była to reakcja rynku na oczekiwane podwyżki stóp procentowych w Rezerwie Federalnej. Tymczasem u nas rynek spekuluje, kiedy NBP obniży stopy procentowe, choć inflacja CPI w Polsce jest niemal trzykrotnie wyższa niż w USA.

Wakacje na giełdzie

- Globalne rynki finansowe przeżywają rewizję oczekiwań co do polityki pieniężnej największych banków centralnych pod wpływem najnowszych danych. Świadczą one - jak w przypadku odczytów z USA - o dużej odporności gospodarki na dokonane dotychczas zacieśnianie. W efekcie rynek podwyższa oczekiwaną docelową stopę procentową w cyklu (np. dla Banku Anglii), czy opóźnia moment ich obniżek (Fed) - napisano w raporcie Banku Millennium.

Podobnie jak złoty zachowuje się w ostatnich dniach także węgierski forint, co może świadczyć o odpływie spekulacyjnego kapitału z regionu Europy Środkowej. Na krajowym podwórku uwaga uczestników rynku zapewne skupi się na popołudniowym (15:00) wystąpieniu prezesa NBP Adama Glapińskiego. Szef NBP zapewne będzie zwodził inwestorów wizją jesiennej obniżki stóp procentowej, mimo że najnowsza projekcja inflacyjna zakłada, że nawet w 2025 roku inflacja CPI nie znajdzie się w celu.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (5)

dodaj komentarz
osiemgwiazd
RPP nie podniosła stóp % wbrew jednoznacznym prognozom makro oraz projekcji inflacyjnej NBP. Rynki nie widzą metody w tym szaleństwie i uciekają od złotego.
daniel_1
Korekta?
Właśnie się zakończyła korekta.
Teraz złoty leci do dołu-do wyborów w październiku.
pagodzik
Nie zdziwi mnie, jesli jeszcze przed wyborami nastapia DWIE obnizki stop procentowych. Dlaczego?

1) Nizsze stopy procentowe to nizsze koszty obslugu zadluzenia w krajowej walucie.
2) Nizsze stopy to nizsze doplaty w ramach "BeKa 2%".
3) Obnizanie stop to bedzie sygnal "dalismy rade". Wiekszosc wyborcow
Nie zdziwi mnie, jesli jeszcze przed wyborami nastapia DWIE obnizki stop procentowych. Dlaczego?

1) Nizsze stopy procentowe to nizsze koszty obslugu zadluzenia w krajowej walucie.
2) Nizsze stopy to nizsze doplaty w ramach "BeKa 2%".
3) Obnizanie stop to bedzie sygnal "dalismy rade". Wiekszosc wyborcow nie ma pojecia o ekonomii i uwierzy. Wprawdzie nie wplynie to znaczaco na wysokosc rat przed wyborami, ale na te powyborcze juz tak.

A inflacja?
1) Inflacja zaczela spadac, co znaczy, ze wzrost cen spowodowany drukiem pustego pieniadza powoli zostal zdyskontowany i powoli ceny wracaja do normalnego wzrostu
2) Sama inflacja dla rzadu jest korzystna. Zadluzenie w krajowej walucie de facto spada, PKB rosnie, wiec spada tez procentowy poziom dlugu w odniesieniu do PKB.
osiemgwiazd
Ale głupstwa wypisujesz. PiS szykuje nam drugą Turcję. W każdej chwili kurs złotego może polecieć w dół jak liry. Rynki widzą, że nikt w Polsce PiS nie walczy z inflacją i nie dba o wartość złotego. Pisowski bank centralny nie cieszy się zaufaniem rynków. Prymat polityki nad ekonomią zawsze kończy się tragicznie. Rynki nie mają Ale głupstwa wypisujesz. PiS szykuje nam drugą Turcję. W każdej chwili kurs złotego może polecieć w dół jak liry. Rynki widzą, że nikt w Polsce PiS nie walczy z inflacją i nie dba o wartość złotego. Pisowski bank centralny nie cieszy się zaufaniem rynków. Prymat polityki nad ekonomią zawsze kończy się tragicznie. Rynki nie mają litości dla specjalistów od dodrukowywania pustych pieniędzy oraz bredzenia o płaskowyżach tudzież kiszonkach.

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki