REKLAMA

Tego jeszcze nie było. Klient żąda przywrócenia konta do oferty banku

Wojciech Boczoń2022-09-09 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2022-09-09 06:00

Do listopada 2021 roku Bank Pekao oferował klientom segmentu private banking konto oszczędnościowe, którego oprocentowanie oparte było o stopę depozytową NBP. Tuż przed oczekiwanym cyklem podwyżek stóp procentowych bank wycofał produkt z oferty. Jeden z klientów uważa, że zrobił to wbrew własnym regulaminom i obowiązującym przepisom. Żąda przywrócenia rachunku do oferty i kieruje sprawę do sądu.

Tego jeszcze nie było. Klient żąda przywrócenia konta do oferty banku
Tego jeszcze nie było. Klient żąda przywrócenia konta do oferty banku
fot. santima.studio / / Shutterstock

W ramach cyklu „Kont(r)atak” przyglądam się kuriozalnym opłatom bankowym, dziwnym zapisom w cennikach czy uciążliwym procedurom. Zachęcam też czytelników Bankier.pl, by zgłaszali mi swoje problemy z bankami (formularz znajduje się na końcu tekstu). Odezwał się do mnie pan Adam (imię zmienione), który jest klientem Banku Pekao. I opisuje nietypowy problem. Mianowicie, domaga się od banku przywrócenia konta do oferty. Jego zdaniem bank wycofał rachunek bez poszanowania własnych zapisów w regulaminach i obowiązujących przepisów prawa. Ale po kolei.

Bank Pekao miał w ofercie Konto Oszczędnościowe Private Banking, którego oprocentowanie – niezależnie od wysokości zdeponowanych środków – objęte było stawką równą stopie depozytowej Narodowego Banku Polskiego. Oferta korzystna, zwłaszcza teraz, gdy stopy procentowe NBP poszły wyraźnie do góry. Panu Adamowi nie dane było jednak skorzystać z lepszego oprocentowania. Bank, czując „wiatr przemian”, wycofał rachunek z oferty w listopadzie 2021 r. – tuż po pierwszych podwyżkach stóp procentowych NBP. Dziś rachunek – gdyby nadal był w ofercie – powinien oferować oprocentowanie na poziomie 6 proc. Także przy większych kwotach depozytu.

Pan Adam założył konto w październiku 2020 r., rachunek został wycofany z oferty w listopadzie 2021 r., a w marcu 2022 r. bank poinformował klienta, że wypowiada mu umowę konta. Jako powód podano wycofanie rachunku z oferty. Być może większość klientów machnęła na to ręką, ale nie pan Adam, który zaczął drążyć temat. Sięgnął po regulaminy banku, kodeks cywilny i inne przepisy i oto co ustalił.

Niezgodnie z regulaminem

Regulamin rachunków bankowych Banku Pekao w paragrafie 110 wylicza przesłanki mogące doprowadzić do wypowiedzenia rachunku. Podpunkt 8 stanowi, że bank może wycofać konto z oferty ze względów technologicznych. Przy czym „wypowiedzenie Umowy (…) będzie możliwe najwcześniej po 6 miesiącach od daty zaprzestania oferowania przez Bank rachunku (…). O fakcie zaprzestania oferowania rachunku (…) Bank informuje Posiadacza w wyciągu lub odrębną korespondencją.”.

- Choć o fakcie zaprzestania oferowania rachunku nie zostałem poinformowany, to zgodnie z treścią Państwa pisma rachunek oszczędnościowy Konto Oszczędnościowe Private Banking został wycofany z Państwa oferty w dniu 21 listopada 2021 r. Niewątpliwie od czasu wycofania rachunku z oferty nie minęło jeszcze 6 miesięcy, a tym samym złożone przez Państwa wypowiedzenie jest bezskuteczne, jako niezgodne z treścią postanowień umowy, które sami Państwo skonstruowali – napisał do banku czytelnik.

Brak ważnego powodu

Pan Adam sięgnął także po kodeks cywilny i powołał się na art. 730. „Rozwiązanie umowy rachunku bankowego zawartej na czas nieoznaczony może nastąpić w każdym czasie wskutek wypowiedzenia przez którąkolwiek ze stron; jednakże bank może wypowiedzieć taką umowę tylko z ważnych powodów.”

Wskazał, że wycofanie z oferty banku danego rachunku nie może być ważnym powodem. Za ważne powody można rozumieć np. "zanik obrotów na rachunku, wygaśnięcie celu gospodarczego, dla którego rachunek bankowy został otwarty, rażące naruszenie przez posiadacza rachunku postanowień umowy. Za ważne powody uzasadniające wypowiedzenie umowy rachunku bankowego mogą być także uznane ważne okoliczności leżące po stronie banku np. zmiana statutowego zakresu działania banku" (M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom III. Komentarz. Art. 627–1088. Wyd. 3, Warszawa 2022).

Klient: to klauzula abuzywna!

Czytelnik na tym nie poprzestał. „Takie ukształtowanie postanowienia umowy, w którym nie są określone precyzyjne przyczyny wycofania danego rachunku z oferty, godzi w dobre obyczaje oraz narusza interes konsumenta, co powoduje, że daną klauzulę uznać należy za klauzulę abuzywną w rozumieniu art. 3851 § 1 k.c.” – napisał do banku.

Powołał się też na wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 26 stycznia 2012 r. w sprawie o sygn. akt XVII AmC 3511/10, na mocy którego klauzula o treści "Umowa może zostać wypowiedziana przez Bank BGŻ z ważnych przyczyn, w przypadku: (...) wycofania Karty z oferty Banku BGŻ" została wpisana do rejestru klauzul abuzywnych pod nr 3132.

W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał, że "odnosząc się natomiast do kwestii wycofania karty z oferty (...) należy stwierdzić, iż za abuzywnością również tej części zakwestionowanego zapisu przemawia brak uregulowania przyczyn, których zaistnienie powoduje wycofanie karty z obrotu. Tego typu konstrukcja stwarza bowiem niepewność konsumenta co do czasu trwania stosunku prawnego i momentu rozpoczęcia procedury rozwiązania kontraktu (...) przyczyny wycofania karty z obrotu powinny być tym bardziej uściślone w umowie z konsumentem, co przekładałoby się na brak dowolności w wycofaniu karty z oferty banku i zaskakiwania konsumenta taką decyzją" – czytamy w uzasadnieniu.

A co na to bank?

Niestety, bank nie odniósł się do stawianych przez klienta zarzutów. Jedyny komentarz, jaki udało nam się uzyskać, brzmi następująco: „Przy wycofywaniu z oferty konta oszczędnościowego klienci otrzymali alternatywne produkty inwestycyjne o konkurencyjnym oprocentowaniu. Wszystkie takie przypadki były konsultowane z klientami z odpowiednim wyprzedzeniem” – napisało biuro prasowe.

 Potwierdzam, że bank proponował zamianę konta na terminową, jednorazową lokatę "na kilka miesięcy". Według banku klienci powinni zrezygnować dobrowolnie z bezterminowego, dobrze oprocentowanego konta, na rzecz terminowej lokaty.  Poczułem się trochę jak natywny mieszkaniec odległego kontynentu, któremu zaproponowano szklane paciorki za złoty kruszec – powiedział mi pan Adam.

Na tym nie zamierza zostawić sprawy. Skierował swoje kroki do sądu i czeka na wyznaczenie terminu rozprawy. Do tematu jeszcze wrócę.

„Kont(r)atak” to nowa seria publikacji poświęcona rynkowi kont osobistych. Przyglądam się ukrytym w cennikach opłatom, uciążliwym procedurom i archaicznym rozwiązaniom, z którymi nadal borykają się niektórzy klienci. Będę pisał o awariach i niedostępnościach transakcyjnych systemów. O przydatności marketingowo dobrze brzmiących usług dodatkowych w banku. Wspólnie sprawdzimy, czy na kontach faktycznie da się dziś nieźle zarobić, nie będąc bankowcem, ale klientem. Będą recenzje, praktyczne porady, nie zabraknie smaczków. Prośba do Was – jeśli borykacie się z irytującymi rozwiązaniami w swoich rachunkach, koniecznie dajcie znać w formularzu poniżej.

Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i raportów o bankowości skierowanych zarówno do branży, jak i jej klientów. Redaktor prowadzący branżowego serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy Związku Banków Polskich. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Clubu Polska za 2019 r.

Tematy
Nawet do 9% na lokatach w Citi Handlowy? Sprawdzamy oferty w PLN, GBP i USD dla nowych i obecnych klientów Banku

Nawet do 9% na lokatach w Citi Handlowy? Sprawdzamy oferty w PLN, GBP i USD dla nowych i obecnych klientów Banku

Komentarze (13)

dodaj komentarz
innowierca
trzeba zrozumiec jedna podstawowe zasade dzialania instytucji finansowych.
Kazda oferta banku, czy fintechu, kazdziutki wymyslony produkt tworzony jest po to, zeby zarobic. Produkt "perpetum mobile" dajacy zysk 2 stronom nie istnieje. Kazda oferta ma na celu w krotszym czym dluzszym czasie wytransferowac jakis zysk od
trzeba zrozumiec jedna podstawowe zasade dzialania instytucji finansowych.
Kazda oferta banku, czy fintechu, kazdziutki wymyslony produkt tworzony jest po to, zeby zarobic. Produkt "perpetum mobile" dajacy zysk 2 stronom nie istnieje. Kazda oferta ma na celu w krotszym czym dluzszym czasie wytransferowac jakis zysk od klienta. W taki czy inny sposob uszczknac cos z kieszeni. Jezeli jakis produkt mialby dac realny zysk klientowi, to stratny musi byc bank. Nie mozesz miec zysku jezeli skorzystasz z produktu banku, bo to jest wbrew zasadom fizyki (banku).
innowierca
i jezeli przez zmiane uwarunkowan rynkowych, jakis produkt zacznie przynosic zysk klientowi, to zostanie z automatu wycofany (zlikwidowany) - szczegolnie teraz, kiedy rola bankow zmierza w kierunku regulacji i kontroli tego w jaki sposob klient ( i na co) wydaje pieniadze. Po to banki likwiduja bankomaty i chca jak najszybciej zlikwidowac i jezeli przez zmiane uwarunkowan rynkowych, jakis produkt zacznie przynosic zysk klientowi, to zostanie z automatu wycofany (zlikwidowany) - szczegolnie teraz, kiedy rola bankow zmierza w kierunku regulacji i kontroli tego w jaki sposob klient ( i na co) wydaje pieniadze. Po to banki likwiduja bankomaty i chca jak najszybciej zlikwidowac fizyczna gotowke, zeby nie musiec oferowac zadnej oferty zachecajacej, do korzystania z banku. Po likwidacji gotowki, takie problemy i artykuly nie beda juz powstawac. Bo produkty typu lokata, czy konto oszczednosciowe przestana istniec.
Skoro juz teraz bank potencjalnie zyskowny produkt blyskawicznie zlikwidowal :) :)
1as
Dokładnie to samo było z kredytami "we frankach".
Kiedy banksterka doskonale wiedziała, że kurs jest sztucznie zaniżony, oferowała kredyt "we franku", doskonale wiedząc, że musi nastąpić jego aprecjacja (po uwolnieniu kursu przez SNB stało się to wręcz skokowo).
Kiedy frank stał się realnie dość drogi, a
Dokładnie to samo było z kredytami "we frankach".
Kiedy banksterka doskonale wiedziała, że kurs jest sztucznie zaniżony, oferowała kredyt "we franku", doskonale wiedząc, że musi nastąpić jego aprecjacja (po uwolnieniu kursu przez SNB stało się to wręcz skokowo).
Kiedy frank stał się realnie dość drogi, a już na pewno nie było potencjału do jego dalszej silnej aprecjacji, takie kredyty z dnia na dzień zniknęły, bo byłyby niekorzystne lub co najmniej zbyt ryzykowne dla banku.
men24a odpowiada 1as
Nie bangsterka tylko premier Jarosław kazał KNF odczepić się od kredytów frankowych, gdzie KNF chciała ich ograniczenia czy zakazania. A potem w imię przywracania godności Polakom, tak jak mamy i dziś za PiSu , osłabianie złotówki aby Każdy myślał że wincej zarabia ale wungla już więcej nie kupi za to.
a29
to jest rezultat traktowania klientów przez banki jak baranów które można strzyc w nieskończoność jak się tylko chce. a tu zonk. trzymam kciuki za tego pana
arfeneusz
pisałem o tym nie raz, bank gdy wygrywa, to jest fajnie, a gdy musi dopłacić, to zamyka produkt
Podobnie jest z funduszami inwestycyjnymi
Np na górce 2007 sprzedawali fundusze inwestycyjne w nieruchomości, a gdy nieruchomości spadły w 2013 powiedzmy rozwiązali fundusz, bo był nierentowny :D

czyli bank pomaga Ci zrealizować
pisałem o tym nie raz, bank gdy wygrywa, to jest fajnie, a gdy musi dopłacić, to zamyka produkt
Podobnie jest z funduszami inwestycyjnymi
Np na górce 2007 sprzedawali fundusze inwestycyjne w nieruchomości, a gdy nieruchomości spadły w 2013 powiedzmy rozwiązali fundusz, bo był nierentowny :D

czyli bank pomaga Ci zrealizować stratę :D
Bo gdyby fundusz nie został rozwiązany, nadal miałbym te akcje

To samo już robią z obligacjami. Masz sobie fundusz obligacyjny, nagle się okazuje, że przed wojną miałeś obligacje Gazpromu, a potem Ci sprzedali te obligacje (potem zapewne ostro pójdą w górę te obligacje jak się wojna skończy :D)
Czyli kombinują jak wydymać klienta
Dlatego na giełdzie najlepiej grać samemu nie poprzez fundusze
zoomek
trzymać w domu kruszce a instrumentami finansowymi cały czasz samodzielnie zarządzać - jak masz czas i zdrowie do tego, fundy są do pobierania opłat a nie uszczęśliwiania plebsu
andregru
Zawsze pośrednik chce zarobić najwięcej .
lebero654 odpowiada zoomek
I przyjdą gentlemeni z wykrywaczem metalu i zostaniesz bez kruszców nawet, jak masz sejf. Moja mamuśka zakopała kasę w słoiku w ogródku. Pies ostro popracował i kasa na wierzchu.
zoomek odpowiada lebero654
możesz od razu iść pod kościół i prosić o wsparcie

Powiązane: Kont(r)atak

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki