REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Koniunktura w przemyśle się polepsza? Majowy PMI najwyżej od roku, jednak jest "ale"

Michał Misiura2026-06-01 09:34, akt.2026-06-01 12:23redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-06-01 09:34
aktualizacja
2026-06-01 12:23
Dodaj Bankier.pl w Google

Odnotowany w maju wzrost głównego wskaźnika PMI może wyglądać na pierwszy rzut oka na zapowiedź rychłego ożywienia w krajowym sektorze wytwórczym. Dane każą jednak zachować ostrożność. Choć fabryki wysyłają znów sygnały o wznowieniu produkcji, pod maską indeksu kryje się również postępujący paraliż łańcuchów dostaw, podbity inflacją i trwającym od ponad roku brakiem nowych zamówień.

Koniunktura w przemyśle się polepsza? Majowy PMI najwyżej od roku, jednak jest "ale"
Koniunktura w przemyśle się polepsza? Majowy PMI najwyżej od roku, jednak jest "ale"
fot. Zebra Technologies / / informacja prasowa

Majowy odczyt wskaźnika S&P Global PMI dla polskiego przemysłu przyniósł wzrost z kwietniowego poziomu 48,8 pkt do 49,4 pkt w maju - podano 1 czerwca w prezentacji odczytu.

Ponieważ neutralny próg oddzielający rozwój sektora od jego kurczenia się wynosi 50 pkt, wynik ten oznacza trzynasty z rzędu miesiąc pogarszania się warunków biznesowych w polskim przetwórstwie. Jednocześnie jest to najłagodniejszy spadek w obecnej tendencji zniżkowej. Analiza poszczególnych subindeksów wskazuje na zróżnicowane tendencje wewnątrz sektora.

Wpływ zakłóceń logistycznych na konstrukcję wskaźnika

Tym co nakazuje wstrzymać się z nadmiernym optymizmem co do nowego odczytu PMI z polskiego przemysłu, jest fakt, że zgodnie z metodologią obliczania wskaźnika, czynnikiem podwyższającym wartość indeksu jest wydłużenie czasu dostaw komponentów do fabryk. W maju średni czas realizacji zamówień przez dostawców wydłużył się tymczasem w największym stopniu od czerwca 2022 roku.

Zjawisko to było determinowane czynnikami zewnętrznymi - opóźnieniami w łańcuchach dostaw oraz wzrostem kosztów transportu wynikającymi bezpośrednio z sytuacji geopolitycznej i konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie.

Wakacje na giełdzie

"Wskaźnik PMI w maju nadal wskazywał na pogorszenie koniunktury, jednak wg najnowszych wyników badań spadek ten był najwolniejszy w trwającym od 13 miesięcy trendzie zniżkowym . Ta względna poprawa wynikała głównie ze wzrostu produkcji oraz mniejszego spadku nowych zamówień i zatrudnienia, choć na ogólny wynik wpłynęło również największe od prawie czterech lat wydłużenie terminów dostaw” - skomentował Trevor Balchin, dyrektor ekonomiczny w S&P Global Market Intelligence.

Wzrost wolumenów produkcyjnych i powrót do zakupów surowców

Polscy producenci zwiększyli wolumen produkcji po raz drugi w ciągu ostatnich trzech miesięcy, zachowując tempo przyrostu wyższe niż w marcu. Przedsiębiorstwa uzasadniały tę decyzję:

  • nieśmiałymi oznakami poprawy ogólnej sytuacji rynkowej,
  • zabezpieczeniem i realizacją dostaw niektórych dotychczas opóźnionych surowców,
  • koniecznością zatowarowania nowo otwieranych placówek handlowych.

Wzrost aktywności na liniach produkcyjnych wpłynął na decyzje zakupowe. Firmy po raz pierwszy od czterech miesięcy zwiększyły zakupy nowych środków produkcji. Doprowadziło to do nieznacznego uszczuplenia zapasów surowców i materiałów w magazynach fabryk, stanowiąc odwrócenie silnego trendu wzrostowego z kwietnia.

Deficyt popytu i stabilizacja dynamiki kosztowej

Mimo wzrostu produkcji, popyt na polskie wyroby przemysłowe wciąż wykazuje tendencję spadkową. Liczba nowych zamówień zmniejszyła się czternasty miesiąc z rzędu, do czego przyczyniła się niepewność makroekonomiczna oraz wysoki stan zapasów u klientów końcowych. Odnotowano jednak spowolnienie tego trendu - majowy spadek zamówień krajowych był najłagodniejszy od listopada ubiegłego roku, a popyt w obszarze eksportu skurczył się jedynie nieznacznie.

W strukturze kosztowej maj przyniósł wyhamowanie tempa procesów inflacyjnych. Wskaźniki wzrostu kosztów produkcji oraz cen wyrobów gotowych spadły po raz pierwszy od odpowiednio czterech i trzech miesięcy.

Presja cenowa w przemyśle pozostaje jednak wysoka na tle historycznym. Majowy odczyt wskaźnika kosztów był drugim najwyższym wynikiem w ciągu ostatnich czterech lat i wyraźnie przekraczał średnią długoterminową. Wynika to z cen surowców oraz kosztów nośników energii. W konsekwencji producenci nadal przenoszą te obciążenia na rynek - ceny wyrobów gotowych rosły w tempie, które w ciągu ostatnich trzech lat zostało przekroczone tylko raz (w kwietniu).

Prognozy przedsiębiorstw dotyczące wielkości produkcji w horyzoncie najbliższych 12 miesięcy pozostają pozytywne. Firmy zakładają wchodzenie na nowe rynki zbytu oraz wprowadzanie nowych produktów. Mimo to ogólny wskaźnik optymizmu biznesowego zmienił się w minimalnym stopniu w stosunku do niskiego odczytu z kwietnia i utrzymał się poniżej długoterminowej średniej badania.

Konfederacja Lewiatan: warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.

Polski PMI wzrósł w maju do 49,4 pkt. z 48,8 pkt. w kwietniu. Jak wskazał Zielonka z Konfederacji Lewiatan to najwyższy odczyt od trzynastu miesięcy i wynik lepszy od oczekiwań. Ocenił jednak, że „warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem”.

Jego zdaniem, za wzrostem indeksu stoi przede wszystkim subindeks produkcji, który drugi raz w ciągu trzech ostatnich miesięcy sygnalizował wzrost i to w nieco szybszym tempie niż w marcu. Zwrócił uwagę, że firmy zwiększyły też zakupy surowców po raz pierwszy od czterech miesięcy.

„Tyle dobrych wiadomości. Jest zapewne duża w tym zasługa zamówień i przygotowań do ich realizacji związanych z finansowaniem z programu SAFE. Gdybyśmy odjęli ten efekt to reszta obrazu przemysłu jest dość niewyraźna. Nowe zamówienia spadają czternasty miesiąc z rzędu. Klienci wstrzymują zakupy z powodu wysokich własnych zapasów i narastającej niepewności geopolitycznej. Zamówienia eksportowe co prawda prawie nie spadają, ale też nie rosną” - zauważył ekonomista.

Zielonka uważa, że szczególnie ważny dla zrozumienia bieżącego PMI jest subindeks czasu dostaw, który wydłużył się w największym stopniu od czerwca 2022 roku. W jego ocenie, to bezpośredni skutek blokady cieśniny Ormuz i zakłóceń w globalnych łańcuchach dostaw, w tym wzrostów cen frachtu i cargo. Wskazał, że w metodologii PMI wydłużenie czasu dostaw jest liczone na korzyść wskaźnika, bo oznacza sygnał większej aktywności w dostawach. „Innymi słowy, część wzrostu PMI to nie poprawa koniunktury, lecz obraz chaosu logistycznego” - podkreślił.

(PAP)

MM

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rodzinne urodziny Zygmunta Solorza we Florencji. Czy to zwiastun końca sporu o sukcesję?
Michał Misiura
Michał Misiura
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki w Bankier.pl. Inwestowaniem zainteresował się podczas studiów. Zaczynał pisząc o rynku forex i kryptowalutach, żeby z czasem przenieść się na giełdę. W Bankier.pl śledzi produkty dla inwestorów i opisuje wydarzenia na rynkach kapitałowych. tel: 532 803 384

Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
bha
Zdecydujcie się może czy jest dobrze czy nie czy cała Polska spowalnia czy nie czy w Gospodarce się polepsza czy jednak może Nie bo jeden artykuł w zasadzie to nijak się ma z drugim
https://www.bankier.pl/wiadomosc/PKB-Polski-w-I-kwartale-2026-roku-Wydatki-rzadowe-pompuja-wzrost-PKB-9143254.html
to_i_owo
"Majowy PMI najwyżej od roku, jednak jest "ale"

Tym "ale" nie jest czas dostawy co pan redaktor opisuje, a całkowite rozjechane humorów managerów i późniejszych wyników przedsiębiorstw

PMI opisuje tylko nastroje kadry a nie sytuację firm

jag63
W tych wiadomościach zawsze jest jakieś "ale".
Zawsze jest jakiś "haczyk".
No nie ma już dobrych wiadomości bez tych pie.. "ale-haczyków".

.
j2oen
Jest więcej niż jedno ale: jesteśmy zadłużani na pokolenia w bezproduktywny sposób, podatki są najwyższe w historii i rosną, a państwo po okresie poprawy działania z lat 2020-24, dziś powoli przestaje spełniać swoje podstawowe obowiązki.
samsza
Liczba nowych zamówień zmniejszyła się czternasty miesiąc z rzędu, a koszty dla producenta nadal zawrotnie rosną.
Więcej potrzeba kredytów dla spłacenia przez kochane dzieciaki, co panie Sikorski?
:)
Księżycowa ekonomia.
tomitomi
....... ale , ale !! - produkcja młotków gwałtownie wzrosła w Europie !
na pewno będą przechodzić terapię wstrząsową ! przyda się .

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki