REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Koniec z tanim piwem. Sejm idzie na wojnę z promocjami „12+12”

2026-01-23 15:20, akt.2026-01-23 17:19
publikacja
2026-01-23 15:20
aktualizacja
2026-01-23 17:19
Dodaj Bankier.pl w Google

Lewica i Polskaw2050 przekonywały w piątek w Sejmie, że poselskie projekty ograniczające dostępność do alkoholu to odpowiedź na społeczny sygnał. PiS zarzucił, że w projektach są buble i niedoróbki. Konfederacja - że propozycje uderzają w prawo do prowadzenia działalności gospodarczej.

Koniec z tanim piwem. Sejm idzie na wojnę z promocjami „12+12”
Koniec z tanim piwem. Sejm idzie na wojnę z promocjami „12+12”
fot. Barillo_Images / Shutterstock / / Shutterstock

W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie dwóch poselskich projektów zmian Lewicy i Polski2050 w ustawie o wychowaniu w trzeźwości przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

Propozycje posłów dotyczą m.in. rozszerzenia definicji promocji napojów alkoholowych o sprzedaż z rabatami, bonifikatami (Polska 2050, Lewica), co ma zablokować sklepowe promocje typu „12 piw plus 12 gratis”. W projektach jest propozycja całkowitego zakazu reklamy i promocji wszystkich napojów alkoholowych (Lewica), a także bezwzględnego zakazu publicznej reklamy i promocji napojów alkoholowych i bezalkoholowych, w tym bezalkoholowego piwa (Polska 2050). Obecnie ustawa zabrania reklamy i promocji napojów alkoholowych, z wyjątkiem piwa. Posłowie proponują wprowadzenie zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach paliw (Lewica, Polska 2050) i nocą na terenie całego kraju (Lewica).

Posłanka Joanna Wicha (Lewica) powiedziała, że zyski sektora alkoholowego stoją ponad zdrowiem i bezpieczeństwem ludzi, a projekt Lewicy ma to zmienić. Podkreśliła, że Lewica chce ograniczyć koszty społeczne nadużywania alkoholu. Dodała, że „zarobki tego czy innego prezesa wódczanej spółki są mniej ważne niż zdrowie dzieci urodzonych z płodowym zespołem alkoholowym, ludzi zabitych przez pijanych kierowców, żon pobitych przez pijanych mężów, medyków atakowanych przez pijanych pacjentów”.

Wioleta Tomczak (Polska2050) zwróciła uwagę, że projekt Polski2050 nie powstał z ideologii ani z potrzeby regulowania stylu życia obywateli, ale z realnych doświadczeń Polek i Polaków. Zaznaczyła, że projekt Polski2050 przewiduje bezwzględny zakaz publicznej reklamy alkoholu, czyli także piwa i napojów bezalkoholowych imitujących alkohol. - Reklama piwa zero proc. nie promuje abstynencji, zdrowego stylu życia, promuje markę alkoholową, styl picia i rytuał spożywania alkoholu - podkreśliła.

Cieszyński: Poselskie projekty są źle napisane

Według byłego wiceministra zdrowia Janusza Cieszyńskiego (PiS) poselskie projekty są źle napisane i zawierają nieskuteczne rozwiązania. Wyraził nadzieję, że zostaną one przepracowane w komisji. Według posła przepisy zakazują „sprzedaży piwa w małych sklepach”. - To jest szalenie niepokojące, kiedy w projekcie, który dotyczy tak wielkiej branży, wartej wiele miliardów złotych, są takie buble - powiedział, dodając, że takie „niedoróbki” kompromitują projekty w obecnym kształcie.

Wakacje na giełdzie

Zdaniem Cieszyńskiego regulacje uderzają w branżę piwną i wyglądają, jakby były napisane pod dyktando branży spirytusowej. Zwrócił uwagę, że nie zakazują one np. sprzedaży tzw. małpek w sklepach.

Posłanka Wicha pod koniec debaty podkreśliła, że projekt zakłada wyłącznie wymogi dotyczące tego, aby w sklepach nie epatować widokiem alkoholu ze względu m.in. na trzeźwiejące osoby. - Jestem gotowa do doprecyzowania przepisów - zaznaczył. Wicha powiedziała, że stanowczo odrzuca zarzut, że jest sponsorowana przez producentów wódki. Dodała, że jest gotowa do pracy nad przepisami zakazującymi sprzedaży „małpek”.

"Szukanie równowagi pomiędzy społecznymi przyzwyczajeniami a twardymi faktami"

Posłanka Marta Golbik (KO) powiedziała, że dyskusja nad projektami to szukanie równowagi pomiędzy społecznymi przyzwyczajeniami, osobistą wolnością wyboru kształtowania swojego życia a twardymi faktami medycznymi. Zaznaczyła, że proponowane projekty wykazują dość dużą zgodność, m.in. mówią o poszerzeniu zakresu godzin, w których rady gmin mogą ustanowić na swoim obszarze prohibicję, wzmocnienie przepisów, żeby sprzedawcy mogli z większą pewnością sprawdzać wiek kupujących alkohol, a także zmiany w reklamowaniu alkoholu.

Zdaniem posła Łukasza Horbatowskiego (KO) ustawa musi być skuteczna, ale także wykonalna i proporcjonalna dla rynku. - Nie możemy pomijać ryzyka dla przedsiębiorców, zwłaszcza najmniejszych, lokalnych, rodzinnych firm, dla których nowe restrykcje mogą oznaczać poważne koszty i reorganizację działalności. Musimy też odróżnić patologię od legalnej produkcji i tradycji regionalnej - dodał.

Klub PSL opowiedział się za dalszym procedowaniem obu projektów. Poseł Radosław Lubczyk (PSL) wskazał, że należy wykorzystać najlepsze elementy obu propozycji, eliminując jednocześnie te zapisy, które budzą wątpliwości konstytucyjne, społeczne lub finansowe. - Sejm nie jest od tego, by jedynie zatwierdzać projekty w niezmienionej formie, ale by je mądrze kształtować - mówił poseł.

Poparcie dla obu projektów zadeklarowała posłanka Lewicy Anita Kucharska-Dziedzic. - W „Panu Tadeuszu” (...) opis polskiego pijaństwa jest wyjątkowo barwny (...). Dlaczego Horeszków dwór padł? Bo chlali codziennie. Dlaczego Soplica Jacek upadł tak nisko i stał się Robakiem? Bo chlał codziennie. Dlaczego nie udał się ostatni zajazd na Litwie? Bo szlachta się schlała dokumentnie - powiedziała posłanka.

- To są poważne polskie problemy. Zauważmy, że pijaństwo w Polsce jest problemem generującym poważne straty finansowe i społeczne - podkreśliła.

Tumanowicz: Projekty uderzają w prawo do prowadzenia działalności gospodarczej

Z kolei Witold Tumanowicz (Konfederacja) ocenił, że projekty Lewicy i Polski2050 uderzają w prawo do prowadzenia legalnej działalności gospodarczej. Podkreślił, że jeśli państwo dopuszcza produkty alkoholowe do obrotu, to ograniczenia dotyczące ich reklamy i dystrybucji nie mają uzasadnienia. - Dorosły, świadomy obywatel ma prawo samodzielnie podejmować decyzje (...) i ponosić tego konsekwencje - zaznaczył.

Poseł Janusz Kowalski (PiS) ocenił, że projekty: Polski2050 i Lewicy to projekty wspierające picie wódki. Zaznaczył, że projekt Lewicy zakazuje sprzedaży piwa w małych polskich sklepach, preferuje zagraniczne dyskonty, a projekt Polski2050 "walczy z piwem zero procent". Poinformował, że składa wniosek do CBA o ujawnienie źródeł finansowania fundacji GrowSpace, z którą - jak zaznaczył spotkała się posłanka Polski2050 Wioleta Tomczak. "To jest najbardziej prowódczany projekt" - dodał.

Tomczak powiedziała, że słowa Kowalskiego są pomówieniem. - Dążymy do holistycznego i sprawiedliwego traktowania branży alkoholowej, bo dlaczego piwo od 25 lat mogło być reklamowane? - powiedziała.

Zaznaczyła, że posłowie spotykają się z ekspertami, przedstawicielami organizacji na komisjach i w biurach poselskich, czego nie będzie się wstydzić. (PAP)

kno/ mark/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
po_co
Faktycznie w Polsce nie ma innych palących problemów, nie mamy historycznie rekordowego deficytu, zadłużenie państwa nie zostało zwiększone w trzy lata do poziomu odpowiadającemu zadłużeniu przez ostatnie 30 lat, nie mamy toczącej się obok nas wojny, nie mamy stagnacji ustawodawczej trwającej już dwa lata, nie mamy problemów z niefunkcjonującym Faktycznie w Polsce nie ma innych palących problemów, nie mamy historycznie rekordowego deficytu, zadłużenie państwa nie zostało zwiększone w trzy lata do poziomu odpowiadającemu zadłużeniu przez ostatnie 30 lat, nie mamy toczącej się obok nas wojny, nie mamy stagnacji ustawodawczej trwającej już dwa lata, nie mamy problemów z niefunkcjonującym TK itd... w Polsce naprawdę nie ma innych spraw niż to czy ktoś zaleje kołnierz 24 piwami.
to_i_owo
Jakie to szczęście że mamy lewaków

Oni wiedzą lepiej jak mamy żyć

ps
Wiecie że w Amsterdamie wprowadzili zakaz reklam lotów i mięsa?
Szkodzą płonącej planecie
stain
No i ok, cena ustabilizuje się na 2,50 za piwo. Bo teraz jest tak, że kroją okazyjnych piwoszy na paskarskie 4,50 zł za koncernową szczynę, a alkoholik ma tę samą szczynę co najmniej raz w tygodniu za 2 zł (tylko musi kupić 8 albo 12).
bha
Piwo to naprawdę jest za duże tu słowo powiedziane. Dla mnie to takie w większości Ala-Piwa po którym nawet już po 1 to głowa i nie tylko zaczyna jakoś dziwnie boleć?.
carlito1
Ja tam bym zrobił po prostu 1+1 gratis, albo 50% taniej na każde......
derper
No i o to chodzi, żebyś nie musiał kupować hurtowo "bo przecie taniej" co częściej do hurtowego spożycia prowadzi, tylko dlatego, że sklep chce mieć obrót jak na giełdzie. To taki polski supersizing, w Ameryce się przyjął i mają naród tuczników.

Powiązane: Alkohol

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki