REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Koniec naftowego przestoju w Wenezueli. Prawie 4 mln baryłek ropy w drodze

2026-01-13 18:38, akt.2026-01-13 20:54
publikacja
2026-01-13 18:38
aktualizacja
2026-01-13 20:54
Dodaj Bankier.pl w Google

Państwowy koncern naftowy Wenezueli zaczął ponownie uruchamiać niektóre szyby naftowe i wznowiono eksport ropy z tego kraju – podała we wtorek agencja Reutera, powołując się na trzy źródła zbliżone do tej branży.

Koniec naftowego przestoju w Wenezueli. Prawie 4 mln baryłek ropy w drodze
Koniec naftowego przestoju w Wenezueli. Prawie 4 mln baryłek ropy w drodze
fot. LEONARDO FERNANDEZ VILORIA / /  Reuters / Forum

Wenezuelskie szyby naftowe były zamknięte z powodu embarga Stanów Zjednoczonych, a w grudniu prawie całkowicie stanął eksport ropy – za zgodą USA surowiec ten mogła eksportować tylko spółka Chevron.

Z niezależnych danych, które widziała agencja Reutera, wynika, że wydobycie ropy naftowej w Wenezueli spadło w zeszłym tygodniu do ok. 880 tys. baryłek dziennie z 1,16 mln baryłek w listopadzie.

Jednakże w poniedziałek dwa wielkie tankowce opuściły wody terytorialne Wenezueli, wioząc po 1,9 mln baryłek. Jak wynika z danych firmy analitycznej LSEG, zajmującej się m.in. śledzeniem ruchu morskiego, we wtorek oba statki kierowały się ku Karaibom, gdzie wiele spółek naftowych dysponuje zbiornikami na ropę.

Za swojej poprzedniej kadencji prezydent USA Donald Trump zaostrzył sankcje na Wenezuelę w ramach strategii „maksymalnej presji”, która miała na celu wymuszenie zmiany rządu w Caracas. Restrykcje nałożono między innymi na wenezuelski przemysł naftowy.

Wakacje na giełdzie

Media: Operacja w Wenezueli oznacza, że paliwa kopalne wracają do łask

Skutkiem operacji USA w Wenezueli będzie w najbliższym czasie wzrost znaczenia paliw kopalnych jako głównego źródła energii – uważają zgodnie eksperci i publicyści z przeciwnych obozów. Liberalny i progresywny „American Prospect” napisał o kontrataku „imperium paliw kopalnych”.

Zarówno serwis magazynu „American Prospect”, jak i portal UnHerd podkreślają, że próba przejęcia przez Stany Zjednoczone kontroli nad wenezuelskimi złożami ropy naftowej, największymi potwierdzonymi na świecie, oznacza nowy wyścig po konwencjonalne źródła energii.

Zdaniem Joela Kotkina, konserwatywnego publicysty i wykładowcy Chapman University w Orange w Kalifornii, „dobrze prosperujące gospodarki albo dysponują paliwami kopalnymi, albo potrzebują do nich łatwego dostępu”. Stąd – jak podkreślił na łamach UnHerd – wpływy monarchii położonych nad Zatoką Perską są znacznie większe niż znacznie ludniejszych państw arabskich, jak Egipt, które nie mają takich zasobów ropy i gazu.

„Rosja była w stanie sfinansować inwazję na Ukrainę i przetrwać surowe sankcje Zachodu dzięki złożom węglowodorów. Indie i Chiny starają się zapewnić sobie import tych surowców, gdzie to tylko możliwe” – napisał Kotkin.

Prezentujący radykalnie lewicowe poglądy Harold Meyerson ocenił z kolei, że operacja odsunięcia od władzy Maduro nie ma na celu doprowadzenia do zmiany systemu politycznego w Wenezueli. „Demokratyzacja nie ma nic wspólnego z przejęciem kontroli (przez USA – PAP). Żaden z więźniów politycznych Maduro nie został zwolniony (…), ale otwarto drzwi naszym koncernom naftowym” – napisał publicysta „American Prospect”.

OBaj publicyści przypomnieli, że w szeregach opozycyjnej Partii Demokratycznej narasta w ostatnim czasie dystans do polityki klimatycznej forsowanej przez poprzednika prezydenta Donalda Trumpa – Joe Bidena.

Kotkin przywołał w tym kontekście wypowiedź wieloletniego eksperta do spraw programu Demokratów, Willa Marshalla, który na portalu „The Hill” napisał, że „Nowy Zielony Ład upada przytłoczony ciężarem rzeczywistości gospodarczej i politycznej”.

Prezydent Trump ogłosił 6 stycznia, że w ramach porozumienia z „tymczasowymi władzami Wenezueli” Stany Zjednoczone otrzymają 30-50 mln baryłek wenezuelskiej ropy i sprzedadzą ją po cenie rynkowej. Dzień później, w wywiadzie dla dziennika „New York Times”, prezydent USA wyraził oczekiwanie, że „Stany Zjednoczone będą latami zarządzać Wenezuelą i wydobywać ropę z jej ogromnych zasobów”.

W opinii Kotkina przywództwo Trumpa oznacza zwrot Ameryki „w innym, lepszym kierunku”. Meyerson stwierdził natomiast, że nie jest jeszcze w stanie odpowiedzieć na pytanie, czy Trump „jest spadkobiercą Rzymian, którzy dwa tysiące lat temu brutalnie zdominowali świat zachodni, czy barbarzyńców, którzy zniszczyli Rzym”.(PAP)

piu/ adj/

mw/ ap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: USA kontra Wenezuela

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki