Koniec hazardu w sieci - rządowy festiwal zakazów trwa

redaktor Bankier.pl
Rząd chce całkowicie zakazać hazardu w internecie. Jeśli projekt nowelizacji wejdzie w życie, nielegalna będzie nie tylko gra w ruletkę czy blackjacka, ale również coraz bardziej popularnego pokera. Do tego organy ścigania będą monitorowały internet. - To stawia Polskę w jednym rzędzie z państwami Trzeciego Świata - mówią ludzie związani z branżą.

Obowiązująca obecnie ustawa nie zawiera zapisów dotyczących wirtualnego hazardu, jednak oparta na innych przepisach interpretacja rządu wskazywała, że jest on nielegalny (patrz: ramka). Czy wpłynęło to jednak na tych, którzy grają przez internet?

Można, ale nie można
Jacek Kapica, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, zapytany przez poseł Annę Sobecką, jak ma się artykuł 107 Kodeksu karnego skarbowego ("kto na terytorium RP uczestniczy w zagranicznej grze losowej, zakładzie wzajemnym, podlega karze grzywny do 720 stawek dziennych albo karze pozbawienia wolności do lat 3, albo obu tym karom łącznie") do orzecznictwa Unii Europejskiej (które mówi, że nie można zabronić prowadzenia działalności firmom świadczącym usługi w zakresie gier losowych na terytorium państwa Wspólnoty, jeśli posiada ona zezwolenie na działalność w innym państwie) odpowiedział, że nie stoi to w sprzeczności z prawem krajowym, gdyż inny jest zakres podmiotowy tych przepisów. Słowem - firma może świadczyć usługi, ale obywatel nie może z nich korzystać.
- Liczba Polaków zainteresowanych i-gamingiem systematycznie rośnie. Obecnie mamy około 50 tys. graczy z Polski w kasynie internetowym – mówi Claus Retschitzegger, rzecznik prasowy bet-at-home.com. - W 2010 r. zanotowaliśmy 19-proc. wzrost grających w kasynie internetowym. Największą popularnością cieszył się jednak poker – w tym wypadku liczba graczy zwiększyła się o 28 proc – dodaje Retschitzegger.

- Skutków obowiązującej ustawy, przynajmniej do tej pory, nie widzimy prawie w ogóle - mówi Katarzyna, Polish Community Manager PokerStrategy.com. - Na pierwszy rzut oka wydawać by się ona mogła rygorystyczna, w praktyce jednak jej zapisy sprawiają wrażenie niemożliwych do wyegzekwowania. Ustawa może w swojej obecnie formie pełnić jedynie prewencyjną rolę "straszaka", zniechęcającego do gry niewielki procent najbardziej ostrożnych spośród potencjalnych graczy - dodaje.

Skutków nie zauważają też operatorzy kasyn naziemnych. - Jak dotąd nie odnotowaliśmy znaczącego wzrostu przychodów - mówi Krzysztof Drągowski, dyrektor ds. marketingu Olympic Casino Poland. - Automaty o niskich wygranych mają zniknąć dopiero w 2015 roku, zresztą ich likwidacja wydaje się jedynie pozorna ze względu na setki kiosków, które za drobną opłatą pozwalają grać w kasynach internetowych - dodaje.



Sytuacja ta jest spowodowana brakiem odpowiednich uprawnień organów kontroli, które nie mają możliwości nadzorowania internetowego hazardu. Teraz ma się to zmienić.

Hazard w internecie nielegalny


Projekt nowelizacji wprowadza całkowity zakaz hazardu w internecie - z wyłączeniem zakładów wzajemnych. Oznacza to, że na terenie Rzeczypospolitej Polskiej nie będzie można zagrać przez sieć w ruletkę czy blackjacka. Jako uzasadnienie podano ochronę przed uzależnieniem oraz "trwonieniem pieniędzy". Potraktowane osobno zakłady wzajemne (czyli zawierane pomiędzy graczami, w których kasyno jest tylko pośrednikiem) mają być legalne, ale obwarowane szeregiem przepisów. Po pierwsze. serwery muszą znajdować się na terytorium państwa - członka Unii Europejskiej lub EFTA, a domena strony pośredniczącej powinna być przypisana do polskich stron. Dodatkowo transakcje powinny być realizowane przez bank krajowy, oddział banku zagranicznego lub instytucje kredytowe prowadzące działalność przez oddział lub w ramach działalności transgranicznej, a dane dotyczące zawieranych zakładów muszą być archiwizowane w Polsce.

Poker to hazard czy zakład wzajemny?
Poker, zwłaszcza w dwóch najpopularniejszych odmianach (Texas Hold'em i Omaha), jest grą karcianą, podczas której gracz otrzymuje dwie (w Omaha cztery) karty własne. Podczas kolejnych etapów licytacji na stole pojawiają się tzw. karty wspólne. Dzięki nim można obliczyć prawdopodobieństwo skompletowania układu lub wygrania w danym rozdaniu. Wielu zawodowych pokerzystów regularnie wygrywa duże sumy. Jeden z nich, Phil Ivey, 8 razy triumfował w World Series Of Poker - Pokerowych Mistrzostwach Świata, co przyniosło mu prawie 2 miliony dolarów, natomiast 40 razy był na niższych, również płatnych miejscach. Wielokrotnie zdobywał też nagrody w innych turniejach.
Pojawia się oczywiste pytanie, czym są zakłady wzajemne. Ostateczna ocena została pozostawiona ministrowi finansów, który będzie udzielał licencji, ale dotychczasowa praktyka wskazuje, że chodzi wyłącznie o zakłady bukmacherskie. Taka interpretacja jest szczególnym ciosem dla dużego i dynamicznie powiększającego się w naszym kraju grona grających w pokera, który został uznany za grę hazardową. Biorącej udział w konsultacjach społecznych Polskiej Federacji Pokera Sportowego zaproponowano nadzór nad organizacją turniejów (bo tylko taka forma, dodatkowo "naziemna", otrzymała błogosławieństwo rządu). W odpowiedzi na takie potraktowanie organizacja złożyła wniosek do sądu, który ma rozstrzygnąć, czy poker to hazard, czy rodzaj zakładów wzajemnych. - To ostatecznie zamknęłoby drogę do jego delegalizacji - mówi Polish Community Manager z PokerStrategy.com.

Zakaz organizowania gier pieniężnych i obostrzenia związane z turniejami pokerowymi odbiły się też na kasynach naziemnych. Zwłaszcza że w ich przypadku prawo można bez większych trudności wyegzekwować. - Zakaz gier w pokera jest unikatowy w skali światowej - mówi Krzysztof Drągowski z Olympic Casino. - Absurdalny jest fakt, że firmy, które są operatorami kasyn internetowych oferujących pokera, zarabiają setki milionów złotych i ani złotówka z tego nie idzie do budżetu państwa w postaci podatków tylko dlatego, że serwery są zlokalizowane poza Polską - dodaje.



Jako jedno z uzasadnień zakazów rząd podaje rosnącą liczbę osób uzależnionych od hazardu. - W 2010 roku osób leczących się z hazardu było trzykrotnie więcej niż trzy lata temu, czyli około 1,4 tyś. - mówi, powołując się na dane NFZ, Szymon Jabłoński, psychoterapeuta zajmujący się terapią uzależnień. - Według badań CBOS najbardziej popularne gry to Totalizator Sportowy (zależnie od częstotliwości - od 5 do 25%), Państwowy Monopol Loteryjny (6%) i bukmacherka (3%). Spośród ankietowanych 1% przyznał się do korzystania z kasyn lub hazardu przez internet - mówi dalej Jabłoński. - Jeśli chodzi o formalny zakaz, to moim zdaniem ma on nikłe szanse wpłynięcia na osoby uzależnione od hazardu. Z moich informacji wynika, że wiele osób nieletnich może bez problemu korzystać z zakładów sportowych czy salonów. Hazard jak inne uzależnienia wymaga psychoterapii i przez same zakazy niczego tu się nie rozwiąże - dodaje psychoterapeuta.

Konsekwencje dla rynku zakładów


Hazard i zakłady wzajemne w rozumieniu ustawy (bukmacherka) są ściśle powiązane. Wiele podmiotów oferuje na swoich platformach zarówno gry kasynowe, jak i pokera bądź zakłady sportowe. Czy w sytuacji, gdy tylko te ostatnie będą legalne, będzie się im opłacało starać o licencję w Polsce? To bardzo wątpliwe, gdyż będą musiały ponieść duże koszty związane z jej uzyskaniem (480 tys. zł zabezpieczenia), nie mogąc jednocześnie w pełni rozwinąć swojego biznesu.

Komentuje Claus Retschitzegger, rzecznik prasowy bet-at-home.com

Na świecie obserwujemy liberalizację prawa dla branży hazardowej. Z kolei przedstawiona nowelizacja proponuje wprowadzenie w Polsce kolejnych ograniczeń. Jeżeli dodatkowo zostałyby utrzymane proponowane stawki podatkowe na poziomie 12 proc. od obrotu na zakłady sportowe oraz brak licencji na prowadzenie internetowego kasyna i pokera online, nie będziemy się starali o przyznanie zezwolenia na prowadzenie działalności w Polsce. Wypracowana przez nas obecnie marża jest o wiele niższa niż proponowana stawka podatkowa. Ciągle mówimy o sytuacji prawnej w Polsce, która nie powinna obowiązywać, gdyż jest sprzeczna z postanowieniami prawa obowiązującego w UE. Razem z EGBA (European Gaming and Betting Association, www.egba.eu) staramy się przedstawiać, jak zliberalizować przepisy, by bardziej odpowiadały europejskim standardom.



Grasz nielegalnie? Celnik zapuka do twoich drzwi


Organy kontroli, zwłaszcza Służba Celna, uzyskają prawo wglądu w dane przesyłane za pomocą sieci teleinformatycznych w celu ścigania nielegalnego hazardu. W przypadku podejrzenia, że obywatel czerpie z niego zyski, Służba Celna będzie mogła czasowo zablokować jego konto bankowe. - Naszym zdaniem zapis ma poważne szanse na zaskarżenie do Trybunału Konstytucyjnego jako bezprawne ograniczanie swobód obywatelskich - mówi przedstawicielka PokerStrategy.com.

- Państwo powinno przeznaczyć większe fundusze na kampanie informacyjne, leczenie czy programy terapeutyczne dla osób uzależnionych niż na nowe ustawy - mówi psychoterapeuta Jabłoński. - Poza tym państwo ma określone korzyści z hazardu i pewnie z tego nie zrezygnuje... Oczywiście inaczej sprawa wygląda z osobami nieletnimi, tutaj na pewno sytuacja wymaga większej kontroli - kończy psychoterapeuta



Kto już stracił na ustawie


Naziemne kasyna mocno odczuwają obowiązującą ustawę. - Konieczność zamknięcia salonów gier, które wymagały licencji, i podniesienie podatku od gier z wysokich 45% na jeszcze wyższe 50%, zmusiło nas do podjęcia walki o przetrwanie - mówi szef marketingu Olympic Casino. - Niestety, oznaczało to również zwolnienia wśród pracowników. Jako część grupy OEG, która jest notowana na giełdach w Tallinie i Warszawie, jesteśmy zobligowani do świadczenia usług na najwyższym światowym poziomie - kończy Drągowski.



Obowiązujące prawo utrudniło życie nie tylko dostawcom gier i samym graczom. Ustawa zawiera bowiem również zakaz reklamy usług hazardowych i samych usługodawców. Skutkuje to odpływem dziesiątków milionów złotych. - Ustawa hazardowa pociąga za sobą straty finansowe – największe po stronie polskiego sportu czy przedsiębiorców, którzy zarabiali na naszych reklamach – mówi Claus Retschitzegger z bet-at-home.com. Zasilaliśmy budżety mediów – radia, TV, prasy czy internetu, organizatorów imprez sportowych czy klubów sportowych sumami rzędu kilkunastu milionów złotych – dodaje.

Nowelizacja przypieczętowuje monopol państwa w sektorze gier hazardowych. Jeżeli wejdzie w życie, będą mogły być one prowadzone wyłącznie przez Totalizator Sportowy oraz kasyna i operatorów zakładów wzajemnych, którzy otrzymają licencję, natomiast wszelkie alternatywne możliwości będą z mocy prawa ścigane. Pozostaje pytanie - czy kolejne zakazy są tym, czego oczekiwaliśmy od rządu?

Mateusz Szymański
Bankier.pl
e-mail: m.szymanski@bankier.pl

Mateusz Szymański

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~adieu

He he tak myślałem... Parę lat temu była afera to zdelegalizowali pokera, teraz jest kolejna afera rządu to chcą zdelegalizować hazard. Ciekawe, że tak właśnie działa państwo totalitarne zabraniając i mówiąc ludziom co jest dobre a co złe. Dobrze, że za miesiąc wyjeżdżam, bo Polska to chory kraj.Ch.. Du.. i kamieni kupa

! Odpowiedz
0 1 ~xxx

stalinowskie metody ludzi thuska sa takie same od 1945

! Odpowiedz
0 0 ~jesttak

Jeśli intencje są natury moralnej - to niech wezmą się też za pornografię i podniosą ceny browara przy szkołach.
Jednak obawiam się że tu nie o szlachetne intencje chodzi - tylko o obronę interesu "sobiesiakopodobnych" oraz tych polityków PO, którzy rozmowy o biznesie przeprowadzają tylko na cmentarzach.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 ~ola

Tekst jawnie sponsorowany przez krwiopijców wpędzających porządnych ludzi w problemy z hazardem. Brawo dla rządu !!! A te bajki o zasilaniu budżetów marketingową kasą, po prostu tanie i śmieszne. !!!!

! Odpowiedz
0 0 infinum

@ola, poker to nie hazard. Nie bądź ignorantką.

! Odpowiedz
0 0 ~Royal straight flush

Jako uzasadnienie podano ochronę przed uzależnieniem oraz "trwonieniem pieniędzy".

W takim razie należy zakazać alkoholu, bo jest coraz więcej alkoholików oraz zakazać sprzedaży papierosów, bo jest coraz więcej palaczy.

MYDLENIE OCZU !!!
A może to chodzi po prostu o to, że rząd nie ma ani grosza z tego ?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~ruchacz

Dziewczynka ktora nie ma nawet podstawowej wiedzy czym jest poker... Takich ludzi powinno sie banowac..

! Odpowiedz
0 1 ~Flushdraw

'' Jako uzasadnienie podano ochronę przed uzależnieniem oraz "trwonieniem pieniędzy". To jakiś żart?
W takim razie zakazać totolotka, alkoholu, papierosów, totalizatory sportowe, bo to też do tego prowadzi przecież. Panie Tusek świat idzie do przodu a my się cofamy, Europa zachodnia kończy się na Polsce, witamy w ciemnogrodzie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Piotr

Polska jest w Unii Europejskiej. Podam przykład. Jeśli jakiś bukmacher działa legalnie w Wielkiej Brytanii to nie powinno zakazywać się Polskiemu obywatelowi dostępu do jego usług. Jeżeli natomiast są jakieś wątpliwości co do tej przykładowej firmy z W.B. - to strona Polska powinna skonsultować to z władzami tamtego kraju. Można ten problem poruszyć również w Parlamencie Europejskim. Od tego chyba jest? A jak ktoś uważa, że parlamentarzyści europejscy nie powinni zajmować się takimi błahostkami to jest w błędzie. To jest poważna sprawa za którą stoją wielkie pieniądze. Czyż nie? Poza tym hazard w internecie w Polsce jest już bardzo powszechny. Zakazywanie go w tej sytuacji jest idiotyczne. Zamiast tego powinno wprowadzić się jakieś przepisy, które uporządkują tą działalność. Na pewno nie powinno się tworzyć zakazów dla obywatela Polskiego. Jest do działanie od dupy strony. Już nie wspomnę o swobodach obywatelskich. Powinno też podać się konkretny powód chęci wprowadzenia tak restrykcyjnych przepisów. Bo ja nie rozumiem dlaczego Polski Rząd chce zabronić e-hazardu w Polsce. Bo wzrośnie ilość ludzi uzależnionych od hazardu? Przecież najwięcej chorych to gracze w toto lotka. Bo pieniądze uciekają za granicę? Śmieszne - mamy gospodarkę wolnorynkową. Jeśli nie ma dobrych bukmacherów to mamy prawo skorzystać z usług zagranicznych. Nie jest powiedziane, że zagraniczne to nie nasze - przecież UE to "jedna rodzina". Takie reguły obowiązują w całej gospodarce. Jeśli chcę kupić komputer lub telefon to kupuję taki jaki mi się podoba. Nie można zabronić - nie kupuj bo to nie pochodzi z naszego kraju. Jak kupisz to dostaniesz 3 lata wiezienia.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~wer

Ciekawe jak to się ma do prawa unijnego.
Może by autor sprawdził?

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne