REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Koniec azylu w Europie? Grecja i cztery inne kraje budują centra deportacyjne w Afryce

2026-02-19 06:15
publikacja
2026-02-19 06:15
Dodaj Bankier.pl w Google

Grecja współpracuje z czterema krajami europejskimi nad utworzeniem ośrodków deportacyjnych w krajach trzecich, najprawdopodobniej w Afryce, dla migrantów, których wnioski o azyl zostały odrzucone - poinformował grecki minister ds. migracji Atanasios Plewris, cytowany przez agencję AP.

Koniec azylu w Europie? Grecja i cztery inne kraje budują centra deportacyjne w Afryce
Koniec azylu w Europie? Grecja i cztery inne kraje budują centra deportacyjne w Afryce
fot. chalermphon_tiam / / Shutterstock

Plewris wymienił Niemcy, Holandię, Austrię i Danię, z którymi Ateny współpracują w celu utworzenia tzw. centrów powrotów. - Ministrowie z pięciu krajów spotkali się już, aby omówić tę kwestię, a zespoły techniczne spotkają się w przyszłym tygodniu - oświadczył polityk w rozmowie z greckimi mediami.

Nie sprecyzował, które kraje są brane pod uwagę jako gospodarze centrów i stwierdził, że wybór kontynentu afrykańskiego „nie jest ostateczny”. To większe kraje europejskie rozmawiały bezpośrednio z krajami, w których mogłyby powstać centra powrotów, „ale my również bierzemy w tym udział” – dodał grecki minister.

Centra byłyby przeznaczone dla osób, których wnioski o azyl zostały odrzucone i których kraje pochodzenia nie chcą ich przyjąć z powrotem - wyjaśnił. Dodał, że celem jest wdrożenie wstępnego planu w ciągu najbliższych kilku miesięcy, choć nie jest jasne, kiedy takie ośrodki repatriacyjne mogłyby zacząć działać.

AP przypomniała, że Grecja od lat zmaga się z napływem imigrantów z Afryki, Bliskiego Wschodu i Azji, a do kraju każdego roku przedostają się dziesiątki tysięcy osób.

Wakacje na giełdzie

„Ateny przyjmują coraz bardziej stanowczą postawę w kwestii migracji, a ich straż przybrzeżna jest oskarżana o przeprowadzanie tzw. pushbacków, czyli deportacji nowo przybyłych bez umożliwienia im ubiegania się o azyl. Rząd stanowczo zaprzecza, jakoby stosował takie praktyki” - napisała agencja.

Plewris oświadczył, że w 2025 r. liczba osób przybywających do kraju nielegalnie spadła o 21 proc. w porównaniu z 2024 r. Grecki minister zapowiedział, że w przyszłym tygodniu uda się do Rzymu na spotkania ze swoimi włoskimi i hiszpańskimi odpowiednikami. Dodał, że spotkają się oni również z „odpowiednim ministrem” z Pakistanu, by omówić zacieśnienie współpracy w zakresie deportacji. (PAP)

jbw/ zm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
romulus6
Problem jest taki że lewoskrętne lemingi bezkrytycznie podchodzą do migracji. Oferują im wszystko kosztem tubylców. To powoduje sprzeciw. W USA nikt się nie martwi. Dają zieloną kartę i proszę. Poradź sobie. W EU zapewniają wszystko . A do tego brak wymogu pracy. Wszelkie darmozjady to zachęca do najazdu.
mkaminski100
Przykład ICE pokazuje jak wygląda to w Stanach.
Tylko że trochę trudno do tych stanów przepłynąć na pontonie, prawda?
wizytator
A wiecie że w historii świata takie migracje już były nie raz?
Wielka Wędrówka Ludów (IV–VI w. n.e.): Ruchy plemion germańskich, Hunów i Słowian, które doprowadziły do upadku Cesarstwa Zachodnio rzymskiego.
Ekspansja Polinezyjczyków: Niesamowita migracja przez Ocean Spokojny na kruchych łodziach, zasiedlająca Hawaje, Nową Zelandię
A wiecie że w historii świata takie migracje już były nie raz?
Wielka Wędrówka Ludów (IV–VI w. n.e.): Ruchy plemion germańskich, Hunów i Słowian, które doprowadziły do upadku Cesarstwa Zachodnio rzymskiego.
Ekspansja Polinezyjczyków: Niesamowita migracja przez Ocean Spokojny na kruchych łodziach, zasiedlająca Hawaje, Nową Zelandię i Wyspę Wielkanocną.
Wielka Kolonizacja Ameryk: Miliony Europejczyków ruszają do „Nowego Świata”.
Transatlantycki handel niewolnikami: Największa w historii migracja przymusowa. Szacuje się, że od XVI do XIX wieku ok. 12,5 mln Afrykanów zostało wywiezionych do Ameryk.

Obecnie. Dlaczego oni ruszają?
Eksplozja demograficzna. Zmiany klimatu: To „cichy zabójca”. Pustynnienie Sahelu i ekstremalne susze niszczą rolnictwo, z którego żyją całe wioski. Konflikty zbrojne i niestabilność. Sieci migracyjne: Dzięki smartfonom i internetowi potencjalni migranci widzą standard życia w Europie i mają kontakt z rodzinami, które już tam są. To ułatwia podjęcie decyzji.
Historia uczy, że migracja zawsze zmienia kraj przyjmujący.
Scenariusz sukcesu (np. USA w XIX w.)
Scenariusz kryzysowy: Brak kontroli i brak planu integracji prowadzi do destabilizacji wewnętrznej, wzrostu przestępczości w gettach i utraty spójności społecznej.
W przypadku Europy i Afryki jesteśmy obecnie w fazie „testowania” obu tych scenariuszy jednocześnie.
A tylko nie rozumiem dlaczego nie tłumaczy się tego w tak prosty sposób. I nie wyciąga wniosków z tego co już było.
Tak wykorzystałem AI żebyście wy nie musieli angażować szarych komórek.

wizytator
cd. żebyście wy nie musieli. I Bankier też.

Lekcja z historii:
Pustka demograficzna zawsze zostanie zapełniona. (Prawo natury).
Brak asymilacji tworzy państwa w państwie. (Przykład upadku imperiów).
Migracja to potężne narzędzie polityczne. (Wykorzystywane od starożytności).

Obecne zachowanie:
Europa starzeje
cd. żebyście wy nie musieli. I Bankier też.

Lekcja z historii:
Pustka demograficzna zawsze zostanie zapełniona. (Prawo natury).
Brak asymilacji tworzy państwa w państwie. (Przykład upadku imperiów).
Migracja to potężne narzędzie polityczne. (Wykorzystywane od starożytności).

Obecne zachowanie:
Europa starzeje się, ale nie ma spójnego planu, kogo i na jakich zasadach zapraszać.
Pozwala się na tworzenie enklaw, licząc, że „jakoś to będzie” (tzw. wishful thinking).
Państwa są zaskoczone, gdy migracja staje się elementem wojny hybrydowej (np. granica z Białorusią).
Dlaczego tak się dzieje, zwłaszcza w kontekście wielkich migracji? Oto kilka powodów, dla których jako ludzkość wydajemy się „kręcić w kółko”:

1. Pułapka „krótkiej perspektywy” (Kadencyjność)
Polityka w krajach demokratycznych opiera się na cyklach wyborczych (4–5 lat). Wielkie procesy historyczne, jak zmiana demograficzna czy migracje z Afryki, trwają dekady.

Wniosek z historii: Problemy strukturalne wymagają rozwiązań pokoleniowych.

Rzeczywistość: Politycy wybierają „plastry” (rozwiązania doraźne), które pomogą wygrać następne wybory, zamiast budować fundamenty na za 30 lat.

2. Myślenie, że „tym razem jest inaczej” (Wyjątkowość współczesności)
Każde pokolenie uważa, że żyje w czasach wyjątkowych, do których stare zasady nie mają zastosowania.

W przeszłości: Rzymianie myśleli, że ich system jest wieczny, dopóki nie zalała ich wędrówka ludów.

Dziś: Wierzymy, że technologia, drony i systemy biometryczne pozwolą nam kontrolować procesy, które historycznie zawsze wymykały się spod kontroli (jak ruchy masowe wywołane głodem czy zmianami klimatu).

3. Emocje wygrywają z chłodną analizą
Historia podpowiada, że integracja to proces bolesny, kosztowny i wymagający asymilacji. Jednak w debacie publicznej dominują dwa skrajne, emocjonalne podejścia:

Utopijny idealizm: „Musimy pomóc każdemu” (ignorowanie ograniczeń wydolności państwa).

Radykalny opór: „Zamknijmy wszystko” (ignorowanie praw ekonomii i demografii).
Oba podejścia ignorują lekcje z przeszłości o tym, jak budować stabilne, wielokulturowe organizmy państwowe.
Komu coś się wyjaśniło w głowie może dać łapkę w górę. Kto dalej nic nie kuma to wiadomo. W dół.

Powiązane: Unia zmaga się z napływem imigrantów

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki