REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Konfederacja zaprezentowała Pakiet Wolności Słowa w mediach społecznościowych

2021-01-13 13:19
publikacja
2021-01-13 13:19
Dodaj Bankier.pl w Google

Obowiązek uzasadnienia decyzji o kasowaniu postów i profili oraz możliwość odwołania się użytkownika do polskiego sądu są wśród czterech zasad Pakietu Wolności Słowa w mediach społecznościowych, który przedstawiciele Konfederacji zaprezentowali w środę. Zaproponowali też rządowi współpracę w tej sprawie.

Konfederacja zaprezentowała Pakiet Wolności Słowa w mediach społecznościowych
Konfederacja zaprezentowała Pakiet Wolności Słowa w mediach społecznościowych
fot. Mateusz Włodarczyk / / FORUM

Należący do Google serwis YouTube zawiesił (na co najmniej 7 dni od środy czasu polskiego) kanał prezydenta USA Donalda Trumpa za podżeganie do przemocy. W tym czasie na koncie prezydenta nie będą mogły pojawiać się nowe treści. To kolejny z serwisów społecznościowych, który zawiesił konto Trumpa w następstwie szturmu jego zwolenników na Kapitol 6 stycznia. Zginęło wówczas pięć osób. Wcześniej zrobiły to m.in. Twitter, Facebook, Instagram, Snapchat i Twitch.

"W ostatnich dniach amerykańskie elity polityczne doświadczyły tego, co środowisko narodowców w Polsce doświadcza od wielu lat – brutalnej cenzury internetu, kasowania postów i całych profili - bez podania podstawy prawnej, bez podania jakiegokolwiek uzasadnienia, bez możliwości odwołania" - oświadczył skarbnik Konfederacji Michał Wawer podczas konferencji prasowej w Sejmie.

Poseł Krzysztof Bosak przekonywał, że taka sytuacja jest nieakceptowalna, przypomniał, że polska konstytucja "zapewnia swobodę przepływu informacji" i zaprezentował Pakiet Wolności Słowa w mediach społecznościowych, przygotowany przez Konfederację.

Bosak poinformował, że pakiet sprowadza się do czterech zasad, które - jego zdaniem - mają "zagwarantować swobodę wypowiedzi dla polskich obywateli i bezpieczeństwo kontynuowania debaty publicznej w oparciu o obowiązujące na rynku amerykańskie platformy społecznościowe".

Wakacje na giełdzie

Jak poinformował, pierwsza zasada mówi o "zgodnych z polskim prawem i łatwo dostępnych regulaminach mediów społecznościowych", druga o "obowiązku uzasadnienia decyzji o kasowaniu postów i profili", trzecia o "możliwości odwołania się użytkownika do polskiego sądu", a czwarta o "wyroku sądu w 48-godzinnym postępowaniu odwoławczym w trybie elektronicznym". Wiceprezes Ruchu Narodowego zaznaczył, że taka sądowa kontrola powinna być "realna, a nie za 3 lata".

Wawer zaproponował rządowi współpracę w tej sprawie. "Zapraszamy dzisiaj rząd Rzeczypospolitej Polskiej do współpracy z nami, do tego żeby włączył Konfederację, naszych polityków, prawników, ekspertów do prac nad tym, żeby przestrzeń przynajmniej polskiego internetu uczynić przestrzenią wolności słowa i uczciwej debaty publicznej" - powiedział.

Według byłego posła Jacka Wilka, sprawa prezydenta Trumpa jest "przełomem", gdyż po pierwsze - jak mówił - "skoro można ocenzurować urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonych, to znaczy, że można ocenzurować każdego", a po drugie - "skoro już w ten sposób media społecznościowe włączają się w walkę polityczną, to znaczy, że musimy postawić pytanie, czym tak naprawdę jest medium społecznościowe".

Mec. Wilk przypomniał, że takie medium jest "tylko wydawnictwem, które udostępnia łamy do publikacji", natomiast za to, co jest tam publikowane odpowiedzialny powinien być autor. "To organy państwa, organy ścigania oraz sądy są od tego, aby oceniać, czy coś jest zgodne z prawem, a nie takiż wydawca" - podkreślił Jacek Wilk.

Bosak przypomniał, że w 2016 roku u Rzecznika Praw Obywatelskich odbyła się dyskusja na ten temat i - według niego - "mniej więcej na takie postulaty zgodziły się uczestniczące w spotkaniu organizacje od prawicy do lewicy, a także reprezentanci tych korporacji internetowych, które nie zbojkotowały tego spotkania". "Przypomnę, że Facebook wtedy to spotkanie zbojkotował, i już w 2016 roku nie chciał uczestniczyć w dyskusji na ten temat" - dodał wiceprezes Ruchu Narodowego.

Administratorzy YouTube ogłosili na Twitterze, że po dokonaniu przeglądu i w świetle obaw o potencjalną przemoc, usunęli nowe treści opublikowane na kanale Donalda J. Trumpa za złamanie regulaminu kanału. Władze YouTube dodały, że w związku z obawami o podżeganie do przemocy bezterminowo wyłączone zostały komentarze pod filmami Trumpa, podobnie jak w przypadku innych kanałów.

Decyzja władz serwisu to konsekwencja ogłoszonej 7 stycznia polityki zawieszania wszystkich kanałów, które zamieszczają treści podważające wynik wyborów w USA. Nie jest jasne, co zawierał usunięty film Trumpa.

W listopadzie 2020 r. z Facebooka zniknął profil posła Konfederacji Janusza Korwin-Mikkego, który obserwowało 780 tys. użytkowników. Polityk poinformował o tym na Twitterze, gdzie stwierdził, że stronę zablokowali mu z "kompletnie niezrozumiałych powodów Faszyści i Bolszewicy". Lider Konfederacji nie podał jednak powodu, dla którego administracja Facebooka zamknęła jego konto. Już wcześniej jednak Facebook blokował niektóre wpisy polityka.(PAP)

Autor: Mieczysław Rudy

rud/ itm/

Źródło:PAP
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (8)

dodaj komentarz
ketoza
A może czas by podmioty popierające WOLNOŚĆ zaczęły propagować technologie, protokoły i usługi oparte na sieciach zdecentralizowanych. Gdy zaczną o tym głośniej mówić jest szansa, że to przejdzie do mainstremu.
Obawiam się jednak, że większość Tych u władzy lub pretendujących do władzy chce mieć to ostateczne narzędzie kontroli
A może czas by podmioty popierające WOLNOŚĆ zaczęły propagować technologie, protokoły i usługi oparte na sieciach zdecentralizowanych. Gdy zaczną o tym głośniej mówić jest szansa, że to przejdzie do mainstremu.
Obawiam się jednak, że większość Tych u władzy lub pretendujących do władzy chce mieć to ostateczne narzędzie kontroli i gdy przyjdzie ich kolej na władzę to oni będą tymi co "kierują ruchem i uciszają niepoprawnych...".
Poza tym, o czym ja marzę? Przecież nadal większość czuje się dotknięta, wręcz zraniona wypowiedzią niezgodna z ich wyobrażeniem świata. Kicha
dziki_losos
A tak poza tym, to Konfederacja walczy o "przestrzeń wolności słowa", bo potrzebuje miejsca, gdzie będzie mogła pisać o "czarnuchach" (cytat z Korwina-Mikkego), i że kobiety "zawsze się troszeczkę gwałci" (ten sam polityk) bez konsekwencji. Żeby wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej, najpierw trzeba A tak poza tym, to Konfederacja walczy o "przestrzeń wolności słowa", bo potrzebuje miejsca, gdzie będzie mogła pisać o "czarnuchach" (cytat z Korwina-Mikkego), i że kobiety "zawsze się troszeczkę gwałci" (ten sam polityk) bez konsekwencji. Żeby wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej, najpierw trzeba zbudować sobie kult, tak jak Donald Trump. Ciężko się to robi, gdy na karku ciągle czuć zimny oddech komisji etyki poselskiej...
dziki_losos
Nonsens. Ja wiem, że to jest związane z "cenzurą" wypowiedzi Donalda Trumpa przez amerykańskie firmy, ale zmuszanie komercyjnych podmiotów, wyświetlały czyjeś wypociny, jest zupełnie absurdalne. Jeśli w regulaminie jest napisane, że moderator (czy redakcja) może kasować wpisy, to może i już. Przecież nie ma obowiązku korzystania Nonsens. Ja wiem, że to jest związane z "cenzurą" wypowiedzi Donalda Trumpa przez amerykańskie firmy, ale zmuszanie komercyjnych podmiotów, wyświetlały czyjeś wypociny, jest zupełnie absurdalne. Jeśli w regulaminie jest napisane, że moderator (czy redakcja) może kasować wpisy, to może i już. Przecież nie ma obowiązku korzystania z tej usługi (np. z forum Bankiera, z komentarzy pod Onetem, z Facebooka) - można założyć własną stronę/bloga i tam sobie pisać. Tego nikt nie zabroni.

Witryny i aplikacje internetowe to nie własność publiczna, tylko prywatna, i ich właściciel ma wolność rozporządzania nimi. "Wolność słowa" nie ma w takim wypadku absolutnie żadnego zastosowania, ponieważ pierwszeństwo ma prawo własności do danej wirtualnej przestrzeni. Gdy ktoś naklei na Twojej klatce schodowej propagandową ulotkę, a Ty ją wyrzucisz, to ten ktoś może Cię pozwać za cenzurę? Otóż nie, bo to Twoja (wspólnotowa) przestrzeń. To naprawdę proste.
max5000
Jeśli zapiszą w regulaminie, że mogą usuwać konta np. katolików albo żydów to też będzie to też będziesz uważał, że jest wszystko ok bo to przecież prywatna firma i nikt nie zmusza do tego by z niej korzystać?
killgore
No nie do końca. A jak ci hosting wypowie jakaś firma, bo jej się twoje treści nie podobają, to też ok? A jak ci kablówkę odetną, bo za mało tv trwam oglądasz, to też ok?

Dodatkowo należy zakazać udostępniania darmowego transferu przez dostawców internetu dla niektórych usług. Jeśli na przykład gigabajty używane na korzystanie
No nie do końca. A jak ci hosting wypowie jakaś firma, bo jej się twoje treści nie podobają, to też ok? A jak ci kablówkę odetną, bo za mało tv trwam oglądasz, to też ok?

Dodatkowo należy zakazać udostępniania darmowego transferu przez dostawców internetu dla niektórych usług. Jeśli na przykład gigabajty używane na korzystanie z facebooka lub youtube nie są liczone, to jest to jawna dyskryminacja innych dostawców treści. Nie ma tu argumentu „idź do innego operatora” bo w przypadku telefonii komórkowej jest ich czterech, wszyscy z państwową koncesją...
dziki_losos odpowiada max5000
Jeśli ktoś zapisze w regulaminie dyskryminacyjne klauzule, to wtedy one będą bezprawne, ponieważ Konstytucja RP zabrania dyskryminacji. Wykładnia przedstawiona przez RPO wskazuje natomiast, że chodzi tu o dyskryminację ze względu na cechy osobnicze, czyli:
1. Odmowa świadczenia usług, bo jesteś Żydem, to dyskryminacja
2. Odmowa
Jeśli ktoś zapisze w regulaminie dyskryminacyjne klauzule, to wtedy one będą bezprawne, ponieważ Konstytucja RP zabrania dyskryminacji. Wykładnia przedstawiona przez RPO wskazuje natomiast, że chodzi tu o dyskryminację ze względu na cechy osobnicze, czyli:
1. Odmowa świadczenia usług, bo jesteś Żydem, to dyskryminacja
2. Odmowa świadczenia usług, bo nawołujesz do przemocy, obalenia władzy, i rozsiewasz pomówienia (czynność), to nie dyskryminacja

Cała dyskusja o "Pakiecie Wolności Słowa" w oczywisty sposób jest motywowana usunięciem kont Donalda Trumpa z różnych platform, które odbyło się jedynie w związku z 2., a nie z 1. Nikt nie próbował nic robić z jego postami, dopóki nie zaczął pisać głupot o wyborach, a teraz po ataku na Kapitol miarka się przebrała i firmy uznały, że nie będą dawać platformy dla radykalizujących treści. I w tym kontekście myślę, że nie ma tutaj dylematu - osądowi podlegały same treści, lecz osoba, która je pisała, jest za nie odpowiedzialna i teraz traci szansę publikowania tam. Gdybym to ja pisał, że wybory są sfałszowane, i proszę iść teraz pod Sejm i go oblegać, to też straciłbym konto, i to normalne.
pstrzezek
Odwołanie się do sądu za skasowanie posta? Dobre. Będzie kilka pozwów z samego Bankiera ;) Na pewno ułatwi pracę sądów.
m00zyk
Droga do wolności jest trudna i wyboista. :)

Powiązane: Media społecznościowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki