REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kończy się węgierska prezydencja w UE. Upłynęła min. pod znakiem kar dla Budapesztu

2024-12-31 07:50
publikacja
2024-12-31 07:50
Dodaj Bankier.pl w Google

We wtorek kończy się półroczna, rotacyjna prezydencja Węgier w Radzie UE, która upłynęła pod znakiem m.in. samozwańczej "misji pokojowej" Viktora Orbana oraz przyjęcia Bułgarii i Rumunii do strefy Schengen. Kończy ją bezprecedensowa utrata funduszy przez Budapeszt.

Kończy się węgierska prezydencja w UE. Upłynęła min. pod znakiem kar dla Budapesztu
Kończy się węgierska prezydencja w UE. Upłynęła min. pod znakiem kar dla Budapesztu
fot. Jacob King / / PA Images

"Choć Węgry deklarowały w programie swojej prezydencji +uczciwe pośrednictwo+, jej przebieg świadczy o wykorzystaniu tej roli do realizacji własnych interesów politycznych" – oceniła w rozmowie z PAP Ilona Gizińska, analityczka z Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW).

Węgierskie przewodnictwo kwestionowano jeszcze przed rozpoczęciem prezydencji. Wiele unijnych środowisk kwestionowało politykę wewnętrzną i zagraniczną premiera Viktora Orbana. Na kilka tygodni przed startem prezydencji grupa europosłów zbierała nawet podpisy za pozbawieniem Węgier możliwości przewodzenia.

Za prowokacyjne uznano już hasło "Make Europe Great Again", które wprost nawiązywało do podobnego sloganu Donalda Trumpa o Ameryce. Program prezydencji, zwłaszcza w zakresie polityki konkurencyjności, którą Węgry wskazały jako priorytet, zyskał jednak poparcie w głównych stolicach europejskich, które Orban odwiedził pod koniec czerwca.

Początek węgierskiej prezydencji upłynął pod znakiem podróży premiera Węgier do Kijowa, Moskwy i Pekinu. Rząd w Budapeszcie określił je mianem "misji pokojowej"; miała to być próba doprowadzenia do zawieszenia broni i rozmów pokojowych między Rosją i Ukrainą.

Wakacje na giełdzie

Choć wizytę Orbana w Kijowie, pierwszą od dłuższego czasu, przyjęto w UE pozytywnie, to kolejne, niespodziewane spotkanie w Moskwie z izolowanym Władimirem Putinem spotkało się z mocną krytyką.

"Orban wykorzystał rolę Węgier do stworzenia pozoru reprezentowania całej UE, podczas gdy – od czasu wejścia w życie traktatu lizbońskiego w 2009 r. – taka rola mu nie przysługuje" – zauważyła analityczka OSW.

Gizińska podkreśliła, że ta aktywność miała swoje "bezprecedensowe konsekwencje".

"Decyzją szefa unijnej dyplomacji Josepa Borrella sierpniowy szczyt unijnych ministrów spraw zagranicznych przeniesiono z Budapesztu do Brukseli, a większość państw członkowskich obniżyła rangę swojej reprezentacji na nieformalnych posiedzeniach Rady UE kierowanych przez Węgry” – powiedziała analityczka.

Ostatnim aktem "misji pokojowej" Orbana była propozycja "bożonarodzeniowego zawieszenie broni i wymiany więźniów na szeroką skalę". Odrzucił ją jednak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Jak stwierdziła Gizińska, kluczowym wydarzeniem politycznym okresu węgierskiej prezydencji był piąty szczyt Europejskiej Wspólnoty Politycznej (EWP), który odbył się w Budapeszcie 7 listopada, tuż po wyborach prezydenckich w USA.

"Orban wykorzystał to wydarzenie przede wszystkim do promowania siebie w roli pośrednika między Donaldem Trumpem a unijnymi przywódcami" – zauważyła ekspertka OSW. Budapeszt popierał Trumpa na długo przed wyborami w USA kosztem najgorszych od lat stosunków z Waszyngtonem pod administracją Joe Bidena.

Wśród osiągnięć węgierskiej prezydencji Gizińska wymienia przede wszystkim uzyskanie w grudniu przez Bułgarię i Rumunię zielonego światła na pełne włączenie do strefy Schengen po 13 latach oczekiwania. Węgry były mediatorem w negocjacjach na ten temat między obu państwami z jednej strony, a przeciwną temu Austrią.

"Ostateczna zgoda wszystkich unijnych ministrów spraw zagranicznych jest dla Węgier istotna nie tylko z punktu widzenia sukcesu na koncie problematycznej prezydencji, ale też z punktu widzenia węgierskiej mniejszości zamieszkującej rumuński Siedmiogród" – zauważyła analityczka OSW.

Niektóre media widzą w tym również zabezpieczenie się Budapesztu przed ewentualnym odcięciem przez Ukrainę dostaw rosyjskiego gazu na Węgry. Orban stwierdził w grudniu, że nawet jeśli Kijów podejmie taką decyzję, to jego rząd będzie sprowadzał rosyjski surowiec z pomocą Bułgarii i Rumunii.

W trakcie prezydencji Węgrom udało się odnieść jeszcze inny sukces: stworzyć silną frakcję w nowym Parlamencie Europejskim pod nazwą Patrioci dla Europy, która jest obecnie trzecią siłą w izbie.

Półroczne przewodnictwo Węgier w UE kończy się symbolicznie. Jak potwierdziła w poniedziałek w rozmowie z PAP rzeczniczka Komisji Europejskiej Anna-Kaisa Itkonen, w ramach mechanizmu warunkowości Budapeszt straci we wtorek 1,04 mld euro z polityki spójności. To pierwszy taki przypadek w historii UE.

Po Węgrzech prezydencję w Radzie UE przejmie w środę Polska.

Marcin Furdyna (PAP)

mrf/ piu/ lm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
jas2
Po zdjęciach można rozpoznać, czy redakcja lubi czy nie lubi danego polityka.

Powiązane: Węgry

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki