CBA i inne służby specjalne przekazały wszystkie potrzebne prokuraturze materiały dotyczące Pegasusa i w pełni współpracują z zespołem Prokuratury Krajowej - poinformował w czwartek rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.


"CBA i inne służby specjalne przekazały wszystkie potrzebne prokuraturze materiały dotyczące Pegasusa i w pełni współpracują z zespołem Prokuratury Krajowej. Służby współpracują także z sejmową komisją śledczą w ramach przepisów prawa, a różne czynności wymagają starannych uzgodnień między prowadzącą śledztwo prokuraturą, służbami a komisją. Nie ma żadnych przeszkód do składania przed komisją zeznań przez byłych i obecnych funkcjonariuszy służb" - napisał w czwartek na platformie X Dobrzyński.
W środę przed komisją śledczą ds. Pegasusa zeznawał funkcjonariusz ABW, ekspert z zakresu bezpieczeństwa w użytkowaniu systemów typu Pegasus. Świadek mówił m.in., że zgodnie z jego wiedzą, w ABW nigdy nie zostało wydane świadectwo dla systemu pod nazwą Pegasus dla CBA.
Świadek zeznał ponadto, że zgodnie z art. 48 ust. 1 Ustawy o ochronie informacji niejawnych systemy teleinformatyczne przeznaczone do przetwarzania informacji niejawnych podlegają akredytacji. Jednak w art. 51 wspomnianej ustawy znajdują się pewne wyłączenia z obowiązku akredytacji. Dodał, że w 2022 roku "wprowadzono drobne, ale bardzo znaczące zmiany", jeżeli chodzi o treść przepisów mówiących o włączeniach z obowiązku akredytacji.
Pytany o to, czy system Pegasus powinien zostać akredytowany odpowiedział, że "jeżeli jakikolwiek element systemu znajdował się w strefach ochronnych i w takim systemie były przetwarzane informacje niejawne, a całość spełnia wymogi systemu teleinformatycznego, to obowiązkiem kierownika jednostki organizacyjnej było przedłożenie dokumentacji i rozpoczęcie procesu akredytacji takiego systemu".

Jednocześnie wyjaśnił, że kwestia tego, czy system Pegasus powinien podlegać akredytacji, zależy od tego, czy przetwarzane dane mogły stanowić informacje niejawne.
Komisja śledcza ds. Pegasusa ma zbadać legalność, prawidłowość i celowość czynności podejmowanych z wykorzystaniem oprogramowania Pegasus m.in. przez rząd, służby specjalne i policję od listopada 2015 r. do listopada 2023 r. Komisja ma też ustalić, kto był odpowiedzialny za zakup Pegasusa i podobnych narzędzi dla polskich władz.
Dotychczas komisja przesłuchała m.in.: b. wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, b. wiceszefa MS Michała Wosia, byłego dyrektora Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich w Ministerstwie Sprawiedliwości Mikołaja Pawlaka oraz innych pracowników resortu sprawiedliwości.
Pegasus to system, który został stworzony przez izraelską firmę NSO Group do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Przy pomocy Pegasusa można nie tylko podsłuchiwać rozmowy z zainfekowanego smartfona, ale też uzyskać dostęp do przechowywanych w nim innych danych, np. e-maili, zdjęć czy nagrań wideo oraz kamer i mikrofonów.(PAP)
mchom/ mark/































































