Jednolity patent zmniejszy koszty ochrony patentowej w UE dla firm od 7 do10 razy; nie wiem, w jaki sposób w przypadku jednego kraju można dojść do zupełnie innego wniosku - ocenił komisarz UE Michel Barnier, pytany o polskie wyliczenia ws. jednolitego patentu.
Chodzi o wyliczenia Deloitte'a wykonane na zlecenie Ministerstwa Gospodarki, które wykazały, że jeśli Polska wdrożyłaby jednolity patent, to koszty spraw sądowych, zakupu licencji, sprawdzania tzw. czystości patentowej oraz koszty dostosowawcze byłyby wyższe w okresie 20 lat o 53 mld zł, niż gdyby Polska tego systemu nie przyjęła. Przez kolejną dekadę koszty te wzrosłyby w sumie do 79,4 mld zł.
| »"Polsce nie opłaca się jednolity system patentowy" |
"Gdy jednolity patent będzie zaakceptowany i wdrożony, będzie kosztować od 7 do 10 razy mniej dla polskich firm i dla innych, więc nie widzę, jak można powiedzieć dziś coś innego. Szanuję debatę i opinię innych, ale myślę, że wszystkie kraje mają potrzebę posiadania patentu i zatwierdziły ten projekt w przekonaniu, że uprości on proces (uzyskiwania patentu - PAP) i uczyni go mniej kosztownym" - mówił komisarz ds. rynku wewnętrznego Michel Barnier, pytany przez PAP o wyliczenia podczas poniedziałkowej konferencji. Komisarz zastrzegł, że nie zna zawartości analizy, choć "słyszał o tej debacie w Polsce".
Podkreślał, że na jednolitym patencie skorzystają także polskie firmy zaangażowane w innowacje, których ochrona w całej UE kosztuje je teraz od 25 do 35 tysięcy euro. Ponadto teraz muszą o patent aplikować "indywidualnie w każdym kraju".

"Nie widzę, w jaki sposób w przypadku jednego kraju możemy dojść do zupełnie innego wniosku, ale przyjrzę się temu bliżej. Mam problem ze zrozumieniem tego, szanuję debatę w każdym kraju, ale pracowaliśmy szczerze na rzecz korzyści firm, w tym polskich firm, które zawsze były aktywne w badaniach" - przekonywał.
W poniedziałek ministrowie odpowiedzialni za konkurencyjność przyjęli dwa rozporządzenia ws. jednolitego patentu i umowę międzyrządową 25 państw w sprawie powołania sądu patentowego. Umowa ta będzie wymagała ratyfikacji w krajach członkowskich, czyli m.in. przegłosowania przez parlamenty. Biorący udział w tym spotkaniu wiceminister gospodarki Andrzej Dycha poinformował, że choć Polska pozostała we wzmocnionej współpracy 25 państw UE na rzecz wprowadzenia jednolitego patentu, to ostateczną decyzję w sprawie jego wprowadzenia podejmie Sejm, który będzie ratyfikował umowę ws. sądu.
| »Patenty - siła napędowa czy hamulce przedsiębiorczości? |
Przewodniczący poniedziałkowemu spotkaniu cypryjski minister ds. energii Neoklis Sylikiotis powiedział, że zamknięcie sprawy patentu jest "ogromnym sukcesem polskiej prezydencji". Sprawę patentu chciała zamknąć polska prezydencja w drugiej 2011 r., ale uniemożliwił to spór krajów UE o siedzibę sądu patentowego.
Według Komisji Europejskiej, jednolity patent obniży koszty ochrony wynalazków w UE oraz zmniejszy obciążenia administracyjne związane z wnioskowaniem o patent. Przedsiębiorca złoży jeden wniosek (do Europejskiego Urzędu Patentowego - EPO), a uzyskany patent będzie obowiązywał w 25 krajach biorących udział we wzmocnionej współpracy na rzecz patentu. Zgłoszenia patentowe mają być składane w języku narodowym wraz z tłumaczeniem na angielski, niemiecki lub francuski, a EPO ma opracować system tłumaczeń automatycznych.
Uzyskanie jednolitego patentu ma kosztować w ciągu pierwszych 12 przejściowych lat ok. 6,5 tysięcy euro, a później - 5 tysięcy. Tymczasem teraz uzyskanie w 27 krajach UE europejskiego patentu (udzielanego w ramach Europejskiej Konwencji Patentowej - EPC) to wydatek rzędu ponad 36 tysięcy euro - wyliczyła KE.
Z Brukseli Julita Żylińska (PAP)
jzi/ je/




























































