Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nakazał firmie Kaufland zmianę swoich przekazów reklamowych na wniosek posłanki PiS Krystyny Pawłowicz. W jej opinii, którą podzielił UOKiK, spółka wprowadza klientów w błąd, używając haseł "nasze", "rodzime" w kontekście firmy, która należy do niemieckiej grupy Schwarz.


Działania podjęte przez prezesa UOKiK-u spowodowały, że Kaufland zadeklarował modyfikację swoich przekazów reklamowych. - Zmiana będzie polegała na zaniechaniu posługiwania się słowem "nasze" w odniesieniu do haseł reklamowych, w których przedsiębiorca wykorzystuje zwroty "rodzime produkty", "polskie produkty", "rodzimi dostawcy". Jednocześnie przedsiębiorca zaznaczył, że ww. deklaracja nie jest równoznaczna z przyznaniem się do naruszenia przepisów - czytamy w odpowiedzi prezesa UOKiK-u przekazanej Krystynie Pawłowicz.
Jednak w liście prezes zwraca również uwagę, że zdecydowana większość przychodów ze sprzedaży produktów spożywczych w Kauflandzie osiągnęła na sprzedaży produktów polskich, pochodzących od polskich dostawców. Dlatego też hasła reklamowe "rodzime" i "nasze" nie będą mogły odnosić się do samej spółki, lecz jedynie do oferowanych przez nią produktów.

Pawłowicz zawiadomiła Urząd we wrześniu 2016 roku. Po tym, jak UOKiK przyjrzał się sprawie, nakazał sieci marketów zmianę haseł reklamowych do 4 lutego 2017 roku. Posłanka apeluje o obserwowanie, "czy zmiany tej dokonano".
WSZ




























































