REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kaczyński: Trzeba mieć drugi budżet i drugie finanse publiczne, żeby zrealizować obietnice opozycji

2023-10-20 23:28
publikacja
2023-10-20 23:28
Dodaj Bankier.pl w Google

Żeby zrealizować obietnice opozycji, trzeba mieć nie tylko drugi budżet, ale ile drugie finanse publiczne - mówił w piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński na IX Nadzwyczajnym Zjeździe Klubów "Gazety Polskiej" w Spale.

Kaczyński: Trzeba mieć drugi budżet i drugie finanse publiczne, żeby zrealizować obietnice opozycji
Kaczyński: Trzeba mieć drugi budżet i drugie finanse publiczne, żeby zrealizować obietnice opozycji
fot. ALEKSANDRA SZMIGIEL / /  Reuters / Forum

Według prezesa PiS, żeby zrealizować zapowiedziane przez opozycję obietnice finansowe m.in., podniesienie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł, "trzeba mieć nie tylko drugi budżet, ale i drugie finanse publiczne".

Powiedział też, że w przyjętym, ale jeszcze nie uchwalonym budżecie na 2024 rok, nie ma żadnej dziury, pod warunkiem, że nie będzie rzeczy nieodpowiedzialnych.

"Zapowiadaliśmy 800+, ale nie zapowiadaliśmy innych zmian płacowych" - powiedział. Dodał, że budżet 2024 jest stworzony w ramach zdrowego rozsądku, natomiast reszta to bezczelne oszukiwanie społeczeństwa. "To szereg kłamliwych zapowiedzi z wszystkich trzech programów opozycyjnych ugrupowań" - powiedział.

29 września br. rząd przyjął projekt budżetu na 2024 r. Założono, że dochody państwa wyniosą 684,5 mld zł, limit wydatków budżetu państwa został ustalony na 849,3 mld zł. Oznacza to, że deficyt budżetu nie przekroczy 164,8 mld zł. Natomiast deficyt sektora finansów publicznych (według metodologii UE) został ustalony na poziomie ok. 4,5 proc. PKB.

Wakacje na giełdzie

"Stan gospodarki jest bardzo dobry. Wbrew ich opowieściom, opowieściom o +dziurze Morawieckiego+, bo już się zaczynają przygotowywać do wycofywania z różnych swoich zapowiedzi, bo były one całkowicie oderwane od rzeczywistości" - mówił Kaczyński w Spale.

Ocenił, że zapowiedź 6 proc. wydatków na oświatę oznaczałaby, że trzeba by było zwiększyć te wydatki o 120 mld zł.

"To jest kompletnie niemożliwe. Chyba, żeby wprowadzić niezwykle wysokie opodatkowanie, które zmiotłoby gospodarkę" - wskazał prezes PiS.

Podkreślił, że "inaczej tych pieniędzy zdobyć się nie da, nikt ich nie podaruje, nie pożyczy".

Kiełbasa wyborcza nie tak kosztowna, jak się tego obawiano. Jest też zła wiadomość

Możemy chyba już formalnie ogłosić start tegorocznej kampanii wyborczej, na dobre ruszyło rozdawnictwo kiełbasy wyborczej. Zła wiadomość jest taka, że znaczna część elektoratu wciąż daje się przekupić własnymi pieniędzmi.

"Jeżeli chodzi o podniesie kwoty wolnej — do 60 tysięcy — to jest 60 mld zł kosztów (...) To wszystko razem podwyższyć, to trzeba by było mieć nie tylko drugi budżet, ale drugą sferę finansów publicznych" - ocenił Kaczyński.

Wskazał, że nie ma żadnej "dziury Morawieckiego", bo jest projekt budżetu, zaproponowany w całości, a PiS takich rzeczy nie zakładało, bo "liczyło się z realiami".

Ewa Wesołowska, Tomasz Więcławski

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (14)

dodaj komentarz
karbinadel
Panu już podziękowaliśmy
pstrzezek
Jaro sam pokazał jak się ratować drugim budżetem. Wystarczy wyprowadzić wydatki poza budżet i jest gitara :) A teraz nagle taka krytyka
inwestor.pl
Kaczyński krytykuje rozdawnictwo. xD
darius19
przelicytowali PiS w rozdawnictwie? To i smuteczek teraz
bha
Cóż... Od ponad 3 dekad bez coraz wi~kszeho zadłużania ogólnego to rządzić ani rusz. Brak na to więcej słów.
bha
https://www.dlugpubliczny.org.pl/
https://commodity.com/data/poland/debt-clock/

Powiązane: Wybory parlamentarne 2023

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki