Kaczyński: Na kontach przedsiębiorstw leży wielka suma pieniędzy [Sprawdzamy]

Prezes PiS Jarosław Kaczyński po raz kolejny publicznie stwierdził, że przedsiębiorcy zgromadzili na kontach wielkie sumy pieniędzy i podkreślił, że muszą być one inwestowane. Sprawdzamy, jakie środki znajdują się na kontach firmowych.

(fot. PiS / Flickr)

Prezes PiS podkreślił na konwencji w Rzeszowie, że jego partia chce uruchomić proces wzrostu płac w Polsce, do czego - jak zapowiedział - wykorzysta zarówno czynniki administracyjne, jak i ekonomiczne. "Chcemy to połączyć w ten właśnie potężny mechanizm rozwoju" - dodał.

Jak wskazał, wzrost płacy minimalnej wywołuje wzrost innych płac, a z kolei wyższa cena pracy powoduje, że opłaca się to, co jest istotą rozwoju. "Mamy wtedy postęp w sferze organizacyjnej przedsiębiorstw i w sferze technologicznej" - wyjaśnił.

Według Kaczyńskiego obecnie na kontach przedsiębiorstw leży wielka suma pieniędzy, które - jak podkreślił - muszą być inwestowane. "Musimy doprowadzić do tego, żeby Polska gospodarka pod tym względem się rozwijała, bo to jest po prostu warunek naszego rozwoju w każdej sytuacji, a w szczególności wtedy, kiedy w Polsce już dzisiaj w bardzo wielu miejscach brak rąk do pracy" - zaznaczył.

Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że na koniec lipca przedsiębiorstwa niefinansowe zgromadziły w sektorze bankowym depozyty o wartości blisko 291 mld zł. W ciągu 6 lat zwiększyły stan kont o ok. 100 mld zł.

*Zmiana sprawozdawczości od stycznia 2018 r.
*Zmiana sprawozdawczości od stycznia 2018 r. (Bankier.pl na podstawie danych KNF)

Na 291 mld zł depozytów składają się depozyty w PLN o wartości 225,2 mld zł, w euro - 54,3 mld zł oraz innych walutach - 11,5 mld zł.

W ciągu ostatniego roku wielkość depozytów zwiększyła się o blisko 22 mld zł - wartość złotowych wzrosła o 6,6 proc., w euro - o 20,6 proc., a w innych walutach spadła o ponad 12 proc.

To nie pierwszy raz, gdy prominentni politycy PiS-u odwołują się do wartości środków zgromadzonych przez przedsiębiorców. Podczas expose w 2015 r. Beata Szydło stwierdziła: "Wiąże się to ściśle z kolejnym trzecim zasobem. To jest kilkuset miliardami złotych oszczędności na kontach przedsiębiorstw, które mogą być inwestowane w system zachęt inwestycyjnych. Amortyzacja inwestycji w ciągu roku, a nawet podwójna amortyzacja w razie inwestycji innowacyjnych powinny sprzyjać ich uruchomieniu. Można powiedzieć, że kapitał bankowy i kapitał przedsiębiorstw zostanie obudzony."

Natomiast Jarosław Kaczyński wspominał o tej kwestii jeszcze w 2014 r.: "Dziś na kontach polskich przedsiębiorców jest około 200 mld zł, które ze względu na duże ryzyko nie są inwestowane. Stworzymy system zachęt dla, tych którzy chcą inwestować" - cytował prezesa PiS Onet.

Państwo angażuje się w wiele przedsięwzięć, to jedyna możliwość

Jak podkreślił prezes PiS, ta machina rozwojowa musi być wsparta także na tym, co państwo musi robić w warunkach takich jak polskie, gdzie nie ma kapitału, aby podejmować ogromne inwestycje. Kaczyński wyjaśnił, że państwo angażuje się w wiele przedsięwzięć gospodarczych, ponieważ to jedyna możliwość. "To jest stosowane na całym świecie, we wszystkich państwach rozwiniętych" - wskazał.

"Ci, którzy się temu przeciwstawiają, którzy przypisują nam jakieś tendencje socjalistyczne, czy choćby etatystyczne - czyli dążenie do upaństwowienia, chociaż niezwiązane z socjalizmem - to, proszę państwa, ludzie, którzy świadomie mówią nieprawdę albo po prostu nie wiedzą" - ocenił Kaczyński. "My chcemy uprawiać i będziemy uprawiać racjonalną politykę gospodarczą" - oświadczył.

"W żadnym wypadku nie zgadzamy się na to, na co zgadzają się nasi przeciwnicy: żeby Polska była takim półkolonialnym krajem taniej siły roboczej. Odrzucamy tę koncepcję" - powiedziała. (PAP)

agzi/ api/ pś/ BPL/MKa

Źródło: Bankier24

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
16 7 ch3no2

Takie mają rezerwy (i stale rosnące), ale pensji godziwych płacić to nie chcą a potem płaczą że pracowników nie ma. Banda hipokrytów. Rząd idzie im na rękę i wpuszcza 2 mln Ukraińców.
Inwestować też im się nie chce. Mają tylko jeden model biznesu:
tania siła robocza, doić doić i jeszcze raz doić. Pseudo- przedsiębiorcy z kraju bananowego.
Nikt sensowny tam nie wróci.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 74 henk54

Już w latach 90tych zarabialiśmy w milionach. Czy to znaczy że było lepiej? Zależy jeszcze ile można za to kupić w sklepie. On liczy że ludzie są kompletnymi idiotami i do takiego odbiorcy kieruje przekaż.

! Odpowiedz
7 65 henk54

Poprzednie wybory PiS wygrał, bo schował Kaczyńskiego i Macierewicza podczas kampanii. Tym razem naczelnik Kaczyński pojawia się wszędzie gdzie się da, w dodatku wygaduje takie rzeczy że włosy dęba stają, że w ogóle ktoś taki rządzi państwem... Chyba specjalnie chcą przegrać te wybory.

! Odpowiedz
4 43 carlito1

Jak to słyszę to mi się od razu nasunął pewnie dowcip..... Idzie generał do KGB i patrzy, a tam leży gość..pyta dlaczego on nie żyje? Bo zjadł trujące Grzybki Pani generale!... Aha :) a tamten dlaczego nie żyje ? Bo zjadł trujące Grzybki Panie generale! A ten? Z dziurą w głowie? Ten nie chciał jeść trujących grzybków..

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
14 61 lampeduza

Przecież pierwszego sortu, czyli członkowie Pis nie muszą się obawiać zajęcia kont i majątków.

! Odpowiedz
1 63 orle

Czy przedsiębiorstwa mają za duże rezerwy na rachunkach bankowych?
Według „szacunków dokonanych przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Światowy i danych pochodzących z CIA World Factbook” (https://inzynieria.com/wpis-branzy/analizy_i_komentarze/10/24100,ranking-50-najwiekszych-gospodarek-swiata- 2011) PKB Polski w 2011 roku wynosił 439 mld USD. Ponieważ kurs USD/PLN wynosił w tamtym roku około 3,4174, więc w przeliczeniu było to ok. 1500 mld PLN (439 mld USD x 3,42PLN/USD = 1500 mld PLN). Z wykresu „Depozyty przedsiębiorstw w banku” (https://www.bankier.pl/wiadomosc/Kaczynski-Odrzucamy-koncepcje-Polski-jako-polkolonialnego-kraju-taniej-sily-roboczej-7750914.html) wynika, że w 2011 roku na bankowych rachunkach przedsiębiorstw znajdowały się rezerwy pieniężne wartości około 170 mld PLN, czyli w stosunku do PKB jest to około 11,3 procent. Jednak faktyczna wartość transakcji, jakie obsługuje pieniądz, jest przynajmniej dwukrotnie większa od PKB, bo dotyczy obrotu produkcji globalnej, a więc oprócz sprzedaży produktów finalnych pośredniczy również w sprzedaży produktów pośrednich, które nie są uwzględniane w wartości PKB. W stosunku do wartości transakcji, jakie były dokonywane w ciągu 2011 roku, jest to więc 5 do 6 procent wartości sprzedaży przedsiębiorstw, czyli pieniężne rezerwy stanowiły przeciętnie ok. 20 dni wartości transakcji handlowych
W 2017 roku szacunkowy PKB Polski, dokonany przez w/w instytucje, wyniósł 614 mld USD (https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_pa%C5%84stw_%C5%9Bwiata_wed%C5%82ug_PKB_nominalnego) , co przy kursie 3,5253 USD/PLN (http://www.finanse.egospodarka.pl/kursy-walut/USD/2017-12-27) stanowi ok. 2,16 bln złotych. Z w/w wykresu wynika, że w 2017 roku na rachunkach przedsiębiorstw znajdowały się rezerwy wartości około 250 mld złotych, czyli circa 11,6 proc. PKB. Płynność finansowa przedsiębiorstw na przestrzeni sześciu (2011 do 2017) lat niewiele się poprawiła. Trend przedstawiony na wykresie dowodzi też, że faktyczna wartość rezerw pieniężnych w przedsiębiorstwach wzrastała i wzrasta równolegle do PKB. Czyli dowodzi też to tego, że „na koniec lipca przedsiębiorstwa niefinansowe (które) zgromadziły w sektorze bankowym depozyty o wartości blisko 291 mld zł.” nie mają żadnej nadwyżki płynności, która mogłaby być gdziekolwiek zainwestowana. Owe „wielkie sumy pieniędzy”, które „przedsiębiorcy zgromadzili na kontach”, jest to bowiem kapitał już zainwestowany w obrót towarowy i funkcjonuje jako pośrednik w wymianie towarowej pomiędzy podmiotami gospodarczymi. Bez tego kapitały (pieniędzy) w obiegu oraz jego systematycznego powiększania gospodarka polska nie tylko, że przestałaby się rozwijać, ale byłaby sparaliżowane i nie mogłaby w ogóle funkcjonować!
Tymczasem „w 2019 r., średni czas płatności faktycznie dokonywanych przez klientów wzrósł z 34 do 40 dni w porównaniu do ubiegłego roku”, czyli przedsiębiorstwa posiadały dwukrotnie niższą płynność od faktycznie koniecznej. Zaś w ustawie z 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych między przedsiębiorcami jest dopuszczony dużo dłuższy termin regulowania płatności, chociaż nie może przekraczać 60 dni (art. 7 ust. 2 ustawy). (https://e-prawnik.pl/artykuly/jakie-terminy-zaplaty-w-transakcjach-handlowych-obowiazuja.html). Z ustawy z 8 marca 2013 r. wynika więc, że przedsiębiorstwa, aby mogły dotrzymywać wyznaczonych terminów płatności, powinny na kontach bankowych posiadać obecnie ponad dwukrotnie większe środki pieniężne od aktualnie posiadanych! Z braku wystarczającej płynności, czyli odpowiedniej rezerwy środków pieniężnych na rachunkach bankowych w przedsiębiorstwach występowały, występują i będą występować zatory płatnicze w regulowaniu finansowych zobowiązań.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
48 161 psokal

Czy wiadomo ile pieniędzy leży na kontach Kościoła Katolickiego? Tak tylko pytam.

! Odpowiedz
55 65 samsonn

Maja tyle pieniedzy i nie chca sie podzielic? ALE MY ICH PRZEKONAMY-W OSTATECZNOSCI PRZY POMOCY PLUTONOW EGZEKUCYJNYCH

! Odpowiedz
50 68 samsonn

Kto uwierzy temu oszustowi Straci Wszystko-tak jak polozyl przychodnie rehabilitacji i szpitale

! Odpowiedz
49 115 atari65xe

Spojrzenie prezesa PiS na tym zdjęciu mówi: "Nieważne ile tego masz ale do Twojego konta też się dobierzemy !"

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne