REKLAMA
ZAGŁOSUJ

Kaczyński: Inflacja, jeśli się jej jakoś nie opanuje, może zaszkodzić Polakom

2021-11-16 07:26, akt.2021-11-16 09:41
publikacja
2021-11-16 07:26
aktualizacja
2021-11-16 09:41
Kaczyński: Inflacja, jeśli się jej jakoś nie opanuje, może zaszkodzić Polakom
Kaczyński: Inflacja, jeśli się jej jakoś nie opanuje, może zaszkodzić Polakom
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

Bardzo poważnym zagrożeniem jest działanie wewnątrz Polski grupy, która za nic ma polskie interesy, ono już jest, ale to się może jeszcze nasilać - ocenił wicepremier, prezes PiS Jarosław Kaczyński. Wśród zagrożeń wymienił też inflację i kolejną falę epidemii koronawirusa.

Podczas wywiadu w Polskim Radiu 24 prezes PiS został poproszony o wymienienie trzech najpoważniejszych zagrożeń, które widać na horyzoncie. "Na pewno działanie wewnątrz Polski bardzo dużej grupy, i grupy wpływowej, która za nic ma polskie interesy. To jest bardzo poważne zagrożenie. Ono już jest, ale to się może jeszcze nasilać" - powiedział.

"Z całą pewną zagrożeniem, z którym trzeba walczyć i będzie się walczyć, jest inflacja" - wymienił Jarosław Kaczyński. "Inflacja, jeśli się jej jakoś nie opanuje, może bardzo, ale to bardzo zagrozić gospodarce, co za tym idzie - zaszkodzić po prostu Polakom, polskim rodzinom, polskim gospodarstwom domowym" - dodał.

Kaczyński powiedział, że sytuacja gospodarcza Polski jest dobra. Zaznaczył, że co prawda inflacja jest zbyt duża, "ale będzie przedstawiony społeczeństwu pakiet antyinflacyjny i wydaje mi się, że będzie on w znaczniej mierze skuteczny".

Dodał, że "pewne obiektywne procesy ekonomiczne" również powinny doprowadzić do tego, że problem inflacji w ciągu kilku najbliższych miesięcy spadnie.

Trzecie zagrożenie, które wymieniał wicepremier, dotyczyło COVID-19. "Ja bym jednak traktował tę kolejną falę pandemii jako poważne zagrożenie, bo to już są dzisiaj naprawdę duże rozmiary, chociaż wiem, że dzisiaj wielu Polaków się tym nie przejmuje, a poza tym, gdzie gwarancja, że nie będzie piątej fali, że to nie jest coś, co tylko nam, tylko ludziom na globie całym nie będzie towarzyszyło długo" - mówił wicepremier. "Bardzo bym chciał, żeby tak nie było" - podkreślił.

"Bardzo liczę na te nowe szczepionki, bardzo liczę na lekarstwo, bo takie też zostało stworzone, tylko te procesy certyfikacji trwają i sądzę, że to jakoś w końcu opanujemy, ale to rzeczywiście jest zagrożenie i nie należy go lekceważyć, bo niektórym wydaje się, jakby się przyzwyczaili do tego, a to jednak nie jest normalna sytuacja" - powiedział Kaczyński.

Prezes PiS pytany w Polskim Radiu24 o zagrożenie ze strony Białorusi odparł, że wojna hybrydowa trwa obecnie.

"Wojnę hybrydową już mamy, natomiast wojna z użyciem broni w tej chwili się na horyzoncie raczej nie rysuje. Używam słowa raczej, dlatego że mamy do czynienia z przeciwnikiem nieprzewidywalnym, mówię o Łukaszence, ale nie wydaje mi się, żeby był w stanie odważyć się na coś, co byłoby czymś więcej niż dotychczas" - powiedział wicepremier.

"Wierzę w to i sądzę, że państwo, którzy nas słuchają, wierzą w to, że jednak wojny nie będzie" - dodał.

Wicepremier pytany o obecne problemy Polski, odparł, że wynikają one z sytuacji międzynarodowej, na którą Polska nie ma wpływu. "Na szczęście jesteśmy dużo silniejsi, niż byliśmy jeszcze nie tak dawno i wyjdziemy z tego. Damy sobie radę" - dodał Kaczyński.

Wicepremier pytany o umiędzynarodowienie sprawy sytuacji na granicy polsko-białoruskiej, odparł, że jest to kwestia odpowiedniego "timingu".

"Działania są prowadzone, dyplomacja na ogół jest prowadzona w sposób dyskretny, a jeśli chodzi o wychodzenie z tym na zewnątrz, to jest to kwestia momentu i ten moment być może jest już nieodległy, ale nie należałoby się tutaj nadzwyczajnie spieszyć" - powiedział prezes PiS.

"Trzeba też pamiętać, że na pewno umiędzynarodowienie jest potrzebne, ale nie w ten sposób, żeby rozmawiano nad naszymi głowami, a takie propozycje padają" - dodał.

J. Kaczyński ocenił, że niewłaściwe umiędzynarodowienie może kryzys pogłębić.

"To musi być tak zaplanowane, żeby szanse na to, że to coś da, były poważne, bo jeżeli to się nie uda, to będziemy mieli do czynienia z pogłębieniem kryzysu i jeszcze większą zuchwałością naszych przeciwników" - ocenił wicepremier.

Wicepremier pytany o postulat opozycji w sprawie zwołania posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, odparł, że jego postulat zjednoczenia klasy politycznej wokół kryzysu migracyjnego jest wciąż aktualny.

"Jeżeli to ma nastąpić, to powinny odbyć się spotkania, ale w innym trybie. Rada nie ma żadnych uprawnień, ale zachęca do tego, żeby uczestniczyć w niej, a zaraz później pobiec do kamer i powiedzieć, co się tam działo, bardzo często z politycznym komentarzem, który jedności nie buduje. Pewne rzeczy dobrze można zrobić w ciszy, nam niepotrzebne są demonstracje, tylko potrzebna jest rozmowa w ciszy" - powiedział Kaczyński.

Dodał, że "jeśli opozycja się zreflektuje, to wtedy może być Rada, mogą być inne spotkania, ale musi być przede wszystkim jedność, bo są w tej chwili podstawy, żeby uważać, że wszelkiego rodzaju spory wynikłe i te wynikłe z różnic ideologicznych i różnego rodzaju ambicji i te z różnic interesów, trzeba w tym momencie zawiesić".

Kaczyński, który we wtorek był gościem Polskiego Radia 24, był pytany o dostęp mediów do terenu przygranicznego, co zostało uwzględnione w projekcie nowelizacji ustawy o ochronie granicy. "Rzeczywiście takie możliwości są, ale to raczej będą możliwości incydentalne niż trwała praktyka" - powiedział szef PiS.

"Cała ta opowieść, która jest sączona niestety nie tylko przez propagandę białoruską i rosyjską, ale także przez bardzo wiele organów medialnych, prasowych i innych, które funkcjonują na Zachodzie i także funkcjonują w Polsce, ta ofensywa rzeczywiście przynosi różnego rodzaju skutki i powstaje obraz, który jest dokładną odwrotnością tego, co jest naprawdę i z tym rzeczywiście trzeba walczyć szybko i zdecydowanie" - powiedział Kaczyński.

Pytany o planowane działania rządu po zakończeniu się z dniem 2 grudnia stanu wyjątkowego w przygranicznym pasie z Białorusią, wicepremier odpowiedział, że "muszą być podjęte odpowiednie kroki prawne, bo ta obrona musi trwać".

"A ponieważ znaczna część mediów w Polsce, także innych mediów i to jest może jeszcze ważniejsze, stanęła ku zdumieniu wszystkich normalnych ludzi po stronie Łukaszenki i przyjmuje jego opowieść, że to my jesteśmy opresantami, a on w gruncie rzeczy wspomaga biednych ludzi, którzy nie są uchodźcami, żeby było jasne, nie są też biedakami, bo żeby tu przylecieć, przylecieć na Białoruś, to trzeba mieć pieniądze, które w tamtych warunkach są duże" - mówił prezes PiS.

Jak dodał, trzeba do tej sytuacji podchodzić z bardzo daleko idącym spokojem. "Nic tutaj szybko się nie zmieni, a z tym rzeczywiście musimy walczyć od razu i energicznie i to - sądzę - w najbliższych dniach będzie zrobione, to jest walka z tym wielkim oszustwem, które rzeczywiście dzisiaj funkcjonuje i w Polsce i na świecie" - powiedział Kaczyński.

Kaczyński zapytany w Polskim Radiu24 o odejście z rządu, z funkcji wicepremiera ds. bezpieczeństwa w kontekście sytuacji na granicy z Białorusią, odparł, że nie jest niezstąpiony.

"Te główne sprawy, które miałem załatwić, które wymagały kogoś o mocnej pozycji politycznej, bardzo mocnej w naszym obozie, to właśnie są gotowe, ale oczywiście nie wykluczam takiej ewentualności, że to się trochę przedłuży" - powiedział J. Kaczyński

"Nie chcę, to trochę żartuję, że jestem człowiekiem, którego wszędzie potrzebują i oczekują, natomiast proszę pamiętać, że partia jest troszkę przeze mnie opuszczona, a to partia ma wygrać kolejne wybory" - dodał.

Prezes PiS w kontekście swojej działalności ocenił, że zwycięstwo opozycji i "formacji przeciwnych PiS" byłoby "ogromnym zagrożeniem dla Polski".

"W tej chwili nie chcę o tym mówić, bo mówiłem o tym przedtem, że to już niewiele, ale być może, że będzie konieczne, żeby to przedłużyć, ale taką funkcję, jaką ja pełnię w tej chwili, mogą pełnić także inni, sądzę, że będzie to równie efektowne, a nawet jak będzie to ktoś z resortów siłowych, to może jeszcze bardziej" - ocenił.

Zapytany o ile jest prawdy w doniesieniach, że PiS chce doprowadzić do wcześniejszych wyborów, odparł, że nic. Z kolei na pytanie, czy PiS wygra wybory w 2023 Kaczyński powiedział: "Ma obowiązek wygrać wybory. Musi wygrać ze względu na to zagrożenie, o którym już mówiłem".

Lider PiS pytany we wrześniu przez PAP, czy planuje opuścić rząd stwierdził, że na pewno w tym roku tego nie zrobi. Zaznaczył wówczas, że pracuje nad projektami dotyczącymi powszechnego obowiązku obrony i kiedy te ustawy zostaną uchwalone zastanowi się czy nie wrócić do swego "właściwego zajęcia czyli kierowania partią"

autor: Grzegorz Bruszewski, Mateusz Roszak

Źródło:PAP
Tematy
Inspirujące pomysły na urządzenie pomieszczeń dla firm

Inspirujące pomysły na urządzenie pomieszczeń dla firm

Komentarze (53)

dodaj komentarz
karbinadel
"zagrożeniem jest działanie wewnątrz Polski grupy, która za nic ma polskie interesy" - ta grupa zbiera się w pewnym gmachu na Nowogrodzkiej
stachsgh
No właśnie... i szaleją naszym kosztem... a mali niewinni co mają począć? Walczą !!
https://www.youtube.com/watch?v=oVrdIXQ2g30
michalshk
W końcu ci ludzie zostali wybrani przez naród...
anty12
Pamietak jak jarus walnal hita ze stac nas na 500+ bo on tak obliczyl w pamieci. A teraz poszukajcie w iternecie jak TW uczul sie w szkole sredniej :D
https://www.money.pl/gospodarka/500-powstalo-w-krakowie-kaczynski-obliczylem-to-w-pamieci-6400092733458049a.html
antek10
bo on to znaFca. Ekonom z zamiłowania i doskoku.Juz jest blisko prawdy. Oby sie nie minął.
jag63
Jarek !
No ty mnie teraz ale zaimponowałeś !

Kanclerska głowa, geniusz, boski wiatr - to za mało, by wychwalić twoją mądrość.

.
anty12
Jarus niech teraz zrobi teatrzyk z "koszykiem kaczynskiego" ( i jeszcze najlepiej z karnistrem) i niech pokaze ile sie zarabialo za Tuska biorac pod uawge PPP cebuliona i jak jest teraz.
trolley
Coś mi się zdaje że PIS usłyszał przed wyborami: Terrain ahead, pull up, pull up hehe. Jak na razie sondaże wskazują że pier... znaczy uderzą w ziemię. I prawidłowo. Popkorn przygotowany :D
gronostaj
Wszystko przez spekulantów! Wodzu, kiedy kartki na benzynę?
trolley
Najgorsze że Największy Spekulant siedzi w NBP hehe.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki