REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

KNF nie panuje nad firmami przyjmującymi opłaty za rachunki

Wojciech Boczoń2013-10-25 10:31analityk Bankier.pl
publikacja
2013-10-25 10:31
Dodaj Bankier.pl w Google

Nawet 93 firmy przyjmujące płatności za prąd czy gaz mogą nie mieć odpowiednich gwarancji i polis. Mimo obowiązku nie przedstawiły dokumentów do Komisji Nadzoru Finansowego. Czy czeka nas powtórka z "Grosika"?

Uwaga na oszustów
Źródło: Wavebreak Media/Thinkstock

Punkty przyjmujące opłaty za rachunki muszą regularnie przesyłać sprawozdania do Komisji Nadzoru Finansowego. Obowiązek ten nałożyła na nich ustawa o usługach płatniczych, która weszła w życie w 2011 roku. Dokument miał na celu ochronę klientów przed nierzetelnymi biurami, które nie wywiązywały się ze swoich zobowiązań. Komisja wymaga też, by firmy dostarczały odpowiednie polisy ubezpieczeniowe i gwarancje.

Do roku 2011, by przyjmować pieniądze od klientów, punkt kasowy nie musiał spełniać żadnych wymogów. Mógł to robić w zasadzie ktokolwiek. Firma przyjmowała pieniądze od klientów za prąd, telefon czy gaz i przekazywała je dalej do odbiorców. Za pośrednictwo pobierała prowizję niższą, niż poczta czy banki. Problem polegał na tym, że nie dawała żadnych gwarancji, iż pobrane od klienta pieniądze dostarczy do odbiorcy. Trzeba było wierzyć na słowo.

Brakuje kompletu ubezpieczeń

Taka sytuacja prowadziła do licznych patologii. Punkty pojawiały się i bankrutowały, a klienci zostawiali z zaległymi rachunkami, które musieli opłacić ponownie. Jedną z najgłośniejszych afer była sprawa pośrednika "Grosik". Firma oszukała ponad 8,3 tys. osób przyjmując od nich pieniądze i nie przekazując odbiorcom. W ten sposób zebrała ponad 1,7 mln zł i ogłosiła bankructwo.

Wakacje na giełdzie

KNF podaje, że w II kwartale spośród 1 237 firm, które muszą przesyłać sprawozdania finansowe takie dokumenty wysłało jedynie 969 (78 proc.). Dodatkowo aż 93 biura usług płatniczych (8 proc. BUP wpisanych do rejestru KNF do końca czerwca br.) nie przesłały umowy gwarancji albo polisy ubezpieczeniowej. Może to oznaczać, że takich dokumentów po prostu nie mają. Wówczas w przypadku bankructwa firmy pieniądze klientów przepadną. Firmy nie dostarczają dokumentów na czas, mimo że grożą im wysokie kary finansowe.

Nie wszyscy, ale nie wiadomo kto

Niestety z punktu widzenia klientów raport Komisji jest w zasadzie bezużyteczny. Nie wskazuje bowiem firm, które nie wywiązują się ze swoich zobowiązań na czas. Nie wiadomo więc, w których punktach opłacanie rachunków może wiązać się z ryzykiem.

Warto pamiętać, że istnieją inne sposoby na tanie opłacanie rachunków. Za pomocą bankowości internetowej można regulować comiesięczne zobowiązania bez opłat. Mamy wówczas gwarancję, że pieniądze trafią na konto odbiorcy, bo odpowiada za to bank. Zwolennicy tradycyjnych form płatności mogą opłacać rachunki bezpośrednio w kasach dostawców mediów. Alternatywą może być wciąż poczta, ale taka operacja kosztuje 2,5 zł. Przy kilku rachunkach prowizja może wynieść nawet kilkanaście złotych.

Wojciech Boczoń
Bankier.pl

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Niemcy kupują polskie światłowody. Transakcja warta 1 mld EUR
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i branżowych raportów o bankowości. Redaktor prowadzący serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy ZBP. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Dwukrotny finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska (2019 i 2026). Laureat nagrody dziennikarskiej w XXIII edycji konkursu im. Władysława Grabskiego organizowanego przez NBP (2025). Tel. 881 083 389.

Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki