KNF krytykuje ubezpieczycieli za szkolne polisy NNW

Komisja Nadzoru Finansowego dołącza do Rzecznika Finansowego w krytyce zakładów ubezpieczeniowych za praktyki stosowane przy oferowaniu ubezpieczeń szkolnych, czyli polis od następstw nieszczęśliwych wypadków dla uczniów. Nadzór wydał 13 lipca 2017 r. komunikat w tej sprawie.

W informacji zwrócono uwagę na dwie podstawowe kwestie – działania ubezpieczycieli, które można zakwalifikować jako misselling, czyli oferowanie produktów niedopasowanych do potrzeb klientów i nieustawowe wykorzystywanie środków zgromadzonych w ramach funduszu prewencyjnego.

KNF beszta ubezpieczycieli za szkolne polisy NNW
KNF beszta ubezpieczycieli za szkolne polisy NNW (fot. Anatol Chomicz / FORUM)

Chybiona sprzedaż i za małe wypłaty z polis

– Jednym z publicznie zidentyfikowanych problemów jest oferowanie ubezpieczeń NNW w sposób nie zapewniający ubezpieczonym (ich przedstawicielom ustawowym) należytej wiedzy co do warunków, na jakich świadczona jest ochrona ubezpieczeniowa – czytamy w komunikacie KNF w sprawie ubezpieczeń NNW dzieci i młodzieży szkolnej. Za największy błąd w tej kwestii wskazywany jest brak przejrzystości w informowaniu o katalogu zdarzeń objętych ochroną ubezpieczeniową oraz jakie wysokości świadczeń przysługują za wystąpienie każdego z nich. KNF oczekuje, że ubezpieczyciele zaprzestaną technik sprzedażowych wprowadzających niepełną informację dla ubezpieczonych. Według urzędu zakłady powinny prezentować ofertę tak, żeby potencjalni klienci mogli świadomie decydować, który pakiet jest korzystniejszy – bez promowania najtańszej oferty, która często nie pokrywa się z oczekiwaniami opiekunów prawnych ubezpieczonych. KNF wprost nazywa takie praktyki missellingiem, czyli proponowaniem konsumentom nabycia usług finansowych, które nie odpowiadają ich potrzebom.

KNF podpiera swoje stanowisko również przypadkami rozczarowujących kwot świadczeń wypłacanych z takich polis, które w bardzo niewielkiej części pokrywają faktyczne koszty i negatywne skutki dla poszkodowanego. Podkreśla jeszcze raz, że takie praktyki mają znamiona „chybionej sprzedaży”.

Fundusz prewencyjny idzie na „zachęty” dla szkół?

To jednak nie jedyne zarzuty, jakie padają w stronę ubezpieczycieli. KNF nie patrzy przychylnie także na odnotowane przykłady z praktyki, polegające na oferowaniu podmiotom działającym w charakterze ubezpieczającego (szkoły, samorządy terytorialne zawiadujące szkołą wykupującą ubezpieczenie grupowe NNW dla uczniów) wynagrodzeń lub korzyści w zamian za wybranie oferty danego zakładu ubezpieczeń. Według ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej obowiązuje zakaz przekazywania jakiejkolwiek gratyfikacji za wybór oferty. Wyjątkiem jest jedynie umowa ubezpieczenia grupowego dla pracowników zawierana przez zakład pracy.

Abstrahując od tego zakazu, KNF wskazuje również, że takie praktyki rynkowe mogą wypaczać idę relacji ubezpieczający-ubezpieczyciel, z czym rynek miał już do czynienia w przypadku działalności bancassurance – ubezpieczający zamiast kierować się bezpieczeństwem ubezpieczonego, może działać w trosce o własny interes.

Zastrzeżenia padają również do wykorzystywania środków funduszu prewencyjnego, tworzonego na potrzeby zakupu rzeczy lub usług zapobiegających lub ograniczających liczbę szkód – jego funkcjonowanie związane jest więc z jedną z podstawowych funkcji ubezpieczeń. KNF twierdzi, że w dzisiejszym otoczeniu rynkowym fundusz stał się bardziej narzędziem do konkurowania ubezpieczycieli między sobą (poprzez stosowanie gratyfikacji dla ubezpieczających), niż faktycznie instrumentem do ograniczania wystąpienia ryzyka objętego umową i minimalizowania skutków ekonomicznych jego realizacji.

Stąd KNF zwraca uwagę ubezpieczycielom, że takie praktyki są niezgodne z prawem. – Celowe jest także wdrożenie odpowiednich mechanizmów kontroli wewnętrznej zapewniających, że środki pochodzące z funduszu prewencyjnego są wydatkowane zgodnie z ich przeznaczeniem – czytamy w podsumowaniu komunikatu KNF. 

Mateusz Gawin

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 10 marcin321

"zwraca uwagę"? I co to da? Pociągnąć jednego z drugim do odpowiedzialności a dyrektora co gratyfikację przyjął potraktować jak przyjęcie łapówki i zawiesić. Tylko kto im to udowodni?

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne