Europejskie giełdy drugą sesję z rzędu zanotowały znaczące wzrosty. Zielono było również nad Wisłą. Odbicie trwa, pytanie jak długo?


Grecki Athex 7,4% powyżej kreski, włoski MIB 3,4%, francuski CAC 3,3%, niemiecki DAX 2,8% - tak wyglądał giełdowy krajobraz na Starym Kontynencie tuż przed zakończeniem poniedziałkowej sesji. Na rynkach panował więc podobny optymizm co w piątek. Odbijały banki, telekomy i sektor motoryzacyjny. Warto jednak pamiętać, że europejskie giełdy mają za sobą serię solidnych spadków i dwie jaskółki hossy nie czynią. Zmienność na rynkach jest wysoka, a blisko 3% zmiany wartości indeksów w ostatnich dniach inwestorom nieco już spowszedniały. Do dzisiejszej sesji należy podchodzić więc z dystansem.
Dobrą podstawą do europejskich wzrostów była dziś sesja w Japonii, gdzie wygrała zasada "im gorzej, tym lepiej", potężne odbicie na giełdach napędzały bowiem słabe dane o PKB.Po południu wzrosty napędzał gołębi Mario Draghi, który przed Parlamentem Europejskim przekonywał, że ECB jest gotowy, by wypełnić swoją rolę. Inwestorzy w zasadzie usłyszeli to, co chcieli usłyszeć, tak więc wystąpienie szefa EBC potwierdziło, że obrana nad ranem droga jest słuszna.
Wzrosty nie ominęły Polski. Rodzime indeksy, zgodnie z zapoczątkowaną niedawno tradycją, nie były jednak czołowymi przedstawicielami panującego w Europie trendu. Wzrosty nad Wisłą momentami przekraczały 1,5% i poziom 1800 punktów wydawał się w zasięgu ręki, skończyło się jednak na 1,3% wzroście WIG-u 20. WIG zyskał 1,2%. Rozczarowały obroty, które na szerokim rynku wyniosły 470 mln zł. Niewielkim usprawiedliwieniem dla GPW jest fakt, że dzisiejszy handel odbywał się bez Amerykanów, którzy świętują Dzień Prezydenta.

KGHM powyżej 60 zł, Getin kontynuuje odbicie
Najmocniejszym polskim blue chipem było PGNiG (+4,5%). Spółka otrzymała w sobotę potwierdzenie ratingu od agencji Moody's. To samo spotkało Energę (+0,4%) i PGE (+2,2%). W przypadku dwóch ostatnich rating długoterminowego zadłużenia jest nadal na poziomie "Baa1", natomiast w przypadku PGNiG na "Baa3". Dla każdej z trzech spółek perspektywa ratingów w dalszym ciągu jest stabilna.
Mocno rosły także notowania KGHM-u (+3,5%), którego notowania wspierała odbijająca miedź. Spółka wróciła ponad granicę 60 zł. Po drugiej stronie rynku największy ruch obserwowano na Eurocashu, który zapikował o 6%. Ostatnio na spółkę negatywnie spoglądają analitycy. Ceny docelowe Eurocashu ścięli zarówno Ci z HSBC, jak i JP Morgana.
Na szerokim rynku uwagę inwestorów przykuwał kontynuujący odbicie Getin Noble. Spółka wprawdzie wciąż znajduje się w pobliżu historycznych minimów, jednak w ostatnie dwa dni zanotowała przeszło 20% wzrost. Bankowi pomogły ostatnio m.in. deklaracje, że uzbiera on wymagane przez KNF kapitały i ucieknie spod noża. Trudno się jednak jest oprzeć wrażeniu, że większość pieniędzy GNB wyłuska dzięki czysto księgowym zabiegom.




























































