Rozdział 2. Przebudzeni Milionerzy
To, co naprawdę chcemy zrobić, jest tym, do czego jesteśmy stworzeni. Kiedy robimy to, do czego jesteśmy stworzeni, pieniądze przychodzą do nas, drzwi się otwierają, czujemy się przydatni, a praca, którą wykonujemy, wydaje nam się zabawą. — Julia Cameron


Vash Young — prawdopodobnie nigdy o nim nie słyszałeś.
Tymczasem na początku lat 30. XX wieku napisał jeden z najbardziej wpływowych poradników tamtych czasów: A Fortune to Share. Jako młody mężczyzna dorobił się fortuny w biznesie ubezpieczeniowym — i to podczas Wielkiego Kryzysu, kiedy inni zmagali się z problemami, przymierali głodem, a niektórzy nawet popełniali samobójstwa. Vash Young pisał swoje książki, żeby nauczyć ludzi, jak dbać o innych, jak być szczęśliwym i jak naprawdę służyć innym ludziom. Jego książki są nadal poczytne i aktualne, choć ich autor nie żyje już od wielu lat.
Bruce Barton został kiedyś nazwany „człowiekiem, którego każdy zna”.
Wczesny „Mad Man”, który nie był zły. Był geniuszem reklamy, który zdobył dużą popularność, współzałożycielem w 1919 roku BBDO — jednej z największych agencji reklamowych na świecie — a także autorem bestsellerów. Jego książki, takie jak The Man Nobody Knows, ukazywały Jezusa jako biznesmena, który zebrał 12 ludzi i zmienił świat. Moja książka o Bartonie — Siedem zaginionych tajemnic sukcesu — ukazuje człowieka kochającego zasady ponad zyski.

Mary Kay Ash: „Kiepski pomysł, który wzbudza entuzjazm, zdziała więcej niż świetny pomysł, który nikogo nie inspiruje”.
Mary Kay Ash inspirowała kobiety. Najlepszych sprzedawców swoich produktów kosmetycznych nagradzała różowymi cadillakami. Miała misję czerpania zysków ze swojej pasji, żeby pomóc kobietom stać się niezależnymi.
Allen Carr próbował powstrzymać świat przed paleniem papierosów.
Carr był nałogowym palaczem, który odkrył i opracował działające „mówiące lekarstwo”. Spędził resztę swojego życia, nauczając ludzi na całym świecie swojej metody Easyway. Celebryci i zwykli ludzie słyszeli jego prezentacje i pod ich wpływem przestawali palić. Ironia losu polega na tym, że Carr zmarł na raka płuc. Pozwolił bowiem palić palaczom podczas słuchania swojej przemowy. Przez to stał się biernym palaczem i w końcu zachorował. Kiedy dowiedział się o tym, powiedział: „To było tego warte”. Jego przesłanie było dla niego aż tak ważne. Realizował swoją misję.
Debbie Ford: niesienie światła ku ciemności.
Debbie Ford napisała książki, które otworzyły ludziom oczy na ich ukryte słabości, tak że mogli odzyskać swoją moc i spełnić swoje marzenia. Książka Jak wykorzystać ciemną stronę? pomogła wielu ludziom oszukującym samych siebie uzmysłowić sobie swoje ukryte przekonania i uwolnić się od nich. Ford pojawiała się w telewizji, filmach i przemawiała do ludzi na całym świecie.
Co ci ludzie mają ze sobą wspólnego?
Wszyscy byli Przebudzonymi Milionerami.
Przebudzeni Milionerzy nie mają organizacji ani klubu. Nie spotykają się raz do roku na zjazdach. Nie mają dla siebie nazwy. W wielu przypadkach mogą nawet nie być świadomi tego, kim są.
Po prostu są.
Ci nastawieni na działanie wizjonerzy żyją według dziwnego credo. Dziwnego, ponieważ jego treść nas zdziwi. To całkowite odejście od tego, co uważaliśmy za fakt — zmęczeni i przekonani, że nie widzimy nic poza gęstą mgłą.
Wzór jest prosty.
dusza + pieniądze = więcej duszy + więcej pieniędzy
Dusza plus pieniądze równa się więcej duszy i więcej pieniędzy.
W pierwszej chwili chcemy całkowicie odrzucić ten wzór.
Miłość do pieniędzy jest złem. Pieniądze niszczą, deprawują, oślepiają. Na pewno nie wzmacniają duszy. Stale widzimy, że pieniądze ją zabijają.
Pogląd, że pieniądze i dusza nie tylko harmonijnie ze sobą współdziałają, lecz także że w rezultacie przynoszą więcej jednego i drugiego, wydaje się szaleństwem.
Mamy jednak żywe przykłady takiego sposobu życia, tego zupełnie innego związku z pieniędzmi, tej wizji, pasji i celu.
Mamy Przebudzonych Milionerów — i każdy krok, który robią, wzmacnia ten wzór.
Nie są istotami nadprzyrodzonymi. Nie są bohaterami legend. Prowadzą prawdziwe życie, które może się wydawać proste lub zwyczajne dla zwykłego obserwatora. Jednak kiedy przyjrzymy się, jak wygląda ich codzienne życie, dostrzeżemy, jak od wewnątrz działa ten nowy paradygmat czekający na resztę z nas.
To nie miłość do pieniędzy ich napędza. To pojedyncza wizja.
To nie pragnienie większej ilości pieniędzy ich inspiruje. To pragnienie dzielenia się swoją pasją.
To nie wygoda trzyma ich w gotowości. To cel.
To nie światło migoczących rzeczy i nowych zabawek kieruje nimi. To światło misji.
Może to brzmieć dziwnie, ale chodzi tu o coś ważnego.
Przebudzeni Milionerzy mają jakąś formę duchowości w głębi serca. To, jaką formę ta duchowość może przybrać, zależy w zupełności od danej osoby. Od tego, czy ktoś łączy się z konkretną siłą wyższą, czy też ma poczucie istnienia czegoś o wielkiej mocy na zewnątrz.
Może to mieć związek z religią lub nie mieć z nią związku. Częściej Przebudzeni Milionerzy mają swoją własną unikalną relację z Czymś Wielkim — z poczuciem źródła wszystkiego.
Kiedy chodzą, są w kościele.
Kiedy mówią, modlą się.
Kiedy pracują, okazują swoją pobożność.
Przypomnę — każda osoba decyduje, jaka jest jej duchowość, to, co może obejmować wyznawanie określonej religii lub co jej nie obejmuje. Będąc przebudzonymi, uświadamiają sobie, że sami są tą duchowością, której szukają.
Przebudzeni Milionerzy nie są tylko pełnymi uczucia istotami. Przebudzeni Milionerzy są pełnymi uczucia ludźmi trzymającymi pieniądze jako narzędzie wykonywania swojej misji.
Pieniądze — narzędzie duszy.
Pieniądze — współpracownik duszy.
Pieniądze — tunel kierujący szerokie światło czyjejś duszy ku namacalnemu światu, z namacalnymi konsekwencjami.
Choć Przebudzeni Milionerzy orientują się, że pieniądze przypływają do nich i odpływają od nich z łatwością, nie zarabiają i nie wydają ich tylko na siebie czy swoją rodzinę. Poza pasją, celem i misją — realizowanymi dzięki pieniądzom — mają jeszcze świadomość, że teraz mogą osiągnąć to, co napędza ich do działania.
Naszą pasją są silne uczucia miłosne, które się w nas kłębią. To nasze głębokie pragnienie.
Naszym celem jest nie tylko to, co po prostu chcemy zdobyć, lecz także to, co dotyka powodu naszego istnienia.
A nasza misja jest głębokim celem, któremu towarzyszy pełne pasji przekonanie. To nasze powołanie.
Pasja + cel = misja
Nasz związek z pieniędzmi niszczy nas. Ta miłość i nienawiść oraz iskry unoszące się, kiedy tańczą, nie ranią tylko tego, kto cierpi. Rozchodzą się jak efekt uboczny działań wojennych — ku ludziom wokół nas, ku mniejszym społecznościom i całemu społeczeństwu. Niektórzy dzisiejsi milionerzy mogą mieć pasję. Jednak część osób ma pasję do pieniędzy i do prawie niczego innego. Niestety, negatywne stereotypy dotyczące pieniędzy często są prawdziwe. Poziom deprawacji tych ludzi, nadużycie prawa i wykorzystywanie innych osób oraz chciwość są często źródłem naszych intuicyjnych opinii o pieniądzach i o tym, jak na nas wpływają.
Przebudzeni Milionerzy widzą o wiele dalej.
Są przebudzeni, żeby osiągnąć swój cel, są przebudzeni dla swojej pasji i misji, a ich kwitnący związek z pieniędzmi jest tego przykładem.
Bądźmy szczerzy — nie musimy być dosłownie milionerami, żeby stać się Przebudzonymi Milionerami.
Możemy mieć miliony, a nawet miliardy w banku. Ale możemy mieć też tysiąc. Musimy popatrzeć na siebie, żeby zrozumieć, co bogactwo oznacza dla nas jako jednostek. Musimy wyobrazić sobie bogactwo całościowo. Bogactwo bowiem nie ogranicza się i nie powinno się ograniczać do finansów.Tylko my wiemy, co da nam poczucie sensu, radość i poczucie bogactwa.
Dlaczego więc powinniśmy używać terminu „milioner”?
Bo „milioner” to idea, metafora. Milioner od dawna jest obsesją naszego społeczeństwa, najlepszym symbolem kogoś, kto ma wszystko. Kogoś, kim chcemy być, kogo pragniemy, wobec kogo chcemy żywić zazdrość czy nienawiść.
Musimy z powrotem przyjąć słowo „milioner” do naszego słownika.
Musimy oczyścić je z tego skażenia pieniędzmi i „namalować” na nowo, mając przed sobą głębszy cel — taki, którego osiągnięcie pozwoli sprostać temu, czym pieniądze naprawdę mogą się stać. Pozwolimy im narodzić się na nowo jako inspiracji dla nas. Przebudzony Milioner, który zaczyna działać, żeby zarobić tak dużo „przebudzonych” pieniędzy, żeby móc zwiększyć wpływ swojej pasji na rzeczywistość.
Dusza + pieniądze = więcej duszy + więcej pieniędzy
To nowy, pobudzający okrzyk — lecz nie wzywający do bitwy, a do bogacenia się w każdym tego słowa znaczeniu.
*Artykuł stanowi fragment książki pt. „Obudź w sobie milionera! Manifest bogactwa duchowego” – Joe Vitale (OnePress, 2017)






















































