Czy protekcjonistyczna polityka handlowa Donalda Trumpa uderzy rykoszetem w amerykańskie marki? Właściciel whiskey Jim Beam - jednego z najbardziej rozpoznawalnych burbonów na świecie, który zdobył serca miłośników mocniejszych alkoholi, dzięki swojej jakości i tradycji - spodziewa się mniejszej sprzedaży swojego trunku w Europie, Kanadzie i Meksyku.


Takeshi Niinami, dyrektor generalny Suntory Holdings, giganta branży napojów browarniczych i gorzelniczych, powiedział, że spółka przewiduje spadek sprzedaży wyrobów na głównych rybkach, w tym Europie. Podał także powody, dla jakich konsumenci mieliby się od nich odwrócić.
„Opracowaliśmy plan strategiczny i budżetowy na rok 2025, spodziewając się, że produkty amerykańskie, w tym amerykańska whiskey, będą mniej akceptowane w krajach poza USA, po pierwsze z powodu taryf, a po drugie z powodu emocji” – powiedział Niinam w wywiadzie dla „Financial Times”.
„Nasz plan zakłada mniejszy eksport z USA do innych krajów w Europie, Meksyku i Kanadzie”. Dodał, że musi "też bardziej skupić się na USA, aby tam sprzedawać amerykańską whiskey”.
Trump w weekend wywrócił do góry nogami dekady amerykańskiej polityki handlowej, wydając rozporządzenie wykonawcze o 25-procentowych cłach na towary z Kanady i Meksyku oraz dodatkowych 10-procentowych cłach na towary z Chin. Następnie powiedział, że „absolutnie” uderzy też w Europę ograniczeniami handlowymi.
Prezydent USA udzielił jednak Kanadzie i Meksykowi 30-dniowego odroczenia ceł, zapobiegając (na razie) zbliżającej się wojnie handlowej. Niinami powiedział, że jest „ulgowany, że zawieszenie jest na miesiąc”, ostrzegając jednocześnie przed „ogromnym wpływem, jeśli nasze produkty nie będą sprzedawane w sklepach w Kanadzie”.

Niinami powiedział, że „odetchnął z ulgą”, iż cła zostały zawieszone na miesiąc, jednocześnie ostrzegając przed „ogromnym wstrząsem”, jeśli produkty Suntory nie będą sprzedawane w kanadyjskich sklepach.
Groźby Trumpa wywołały falę nacjonalizmu gospodarczego w Kanadzie. Premier Trudeau zaapelował do obywateli, by wspierali krajową gospodarkę, kupując kanadyjskie produkty, oraz zasugerował, by rozważyli zmianę swoich planów wakacyjnych. „Znajdźcie sposób, by wesprzeć Kanadę” – podkreślił. Wezwał do jedności i wzajemnej pomocy w trudnych chwilach. Tymczasem, jak podaje „Financial Times”, niektóre kanadyjskie prowincje już nakazały wycofanie amerykańskiego alkoholu ze sklepów.
Niinami powiedział, że jeśli nieformalne bojkoty się pogorszą, Suntory ma „inny plan”, który obejmuje opcje takie jak zwiększenie zapasów i zaoferowanie konsumentom innych produktów ze swojego portfolio.
Dyrektor generalny Suntory Holdings zaznaczył również, iż jest bardzo zaniepokojony Meksykiem, gdzie grupa jest właścicielem producentów tequili. Powiedział, że trunek ten jest najszybciej rozwijającą się kategorią alkoholi w Suntory. „Chcemy nadal sprzedawać tequilę. Tylko dwa alkohole zyskują na sprzedaży: amerykańska whiskey i tequila” – powiedział.
II Wojna Handlowa Trumpa. Jakie będą skutki ceł wprowadzanych przez USA?
25% dodatkowych ceł na towary sprowadzane z Meksyku i Kanady, 10% na cały import z Chin i obietnica podjęcia podobnych kroków przeciwko Unii Europejskiej - Donald Trump spełnia swoje zapowiedzi z kampanii wyborczej, nowa odsłona wojen handlowych Stanów Zjednoczonych przeciwko reszcie świata staje się faktem. Jaki będzie jej przebieg i wpływ na globalne rynki?
Niinami stwierdził, że wierzy, iż zwycięży podejście do sprawy z chłodniejszą głową. „Jeśli cła zostaną wprowadzone w każdym zakątku świata, najbardziej ucierpią na tym Stany Zjednoczone” - powiedział. „Trump będzie bardziej realistycznie podchodził do interesu narodowego USA, jakim jest (ograniczenie) inflacji”.
Protekcjonistyczna polityka handlowa Trumpa stawia przed producentami, takimi jak Suntory, poważne wyzwanie. W obliczu nawoływań do nacjonalizmu gospodarczego w Kanadzie oraz potencjalnego bojkotu na towary z USA, amerykańskie firmy będą musiały dostosować swoje strategie, by utrzymać swoją pozycję na rynkach międzynarodowych. To wyzwanie, które wymaga nie tylko elastyczności, ale i umiejętności reagowania na zmieniające się wśród konsumentów nastroje.
J.S.



























































