Czwartkowa sesja przyniosła kontynuację wzrostów na Wall Street i wywindowała giełdowe indeksy na nowe szczyty hossy. Wiadomością dnia było zawarcie wstępnego porozumienia z Iranem. Ale podobnie jak w ostatnich tygodniach drożały przede wszystkim akcje spółek technologicznych.


Indeks S&P500 zamknął dzień na poziomie 7 563,63 punktów, co oznaczało zwyżkę o 0,58% i nowy rekord wszech czasów. To samo dotyczy Nasdaqa, który wzrósł o 0,91% i osiągnął pułap 26 917,47 pkt. Średnia przemysłowa Dow Jonesa zyskała jednak zaledwie 0,05% i wyznaczyła kurs zamknięcia na wysokości 50 668,97 pkt.
Informacją dnia było uzgodnienie wstępnego porozumienie w sprawie ram umowy o zakończeniu wojny USA z Iranem, wraz z 60-dniowym przedłużeniem rozejmu. Porozumienie to musi jeszcze podpisać prezydent Donald Trump, co wcale nie jest takie pewne. Ogłoszone memorandum zakładają „nieograniczoną” żeglugę przez Cieśninę Ormuz, co jest teraz głównym problemem dla światowej gospodarki. Zniesiona ma zostać także amerykańska blokada irańskich portów.
- Rynek oczekiwał jakiegoś rodzaju MOU (memorandum of understanding) w tej sprawie" - powiedział David Wagner, szef działu akcji w Aptus Capital Advisors. - Zobaczycie, że akcje o charakterze dyskrecjonalnym pójdą w górę jako pierwsze, co może podnieść rynek - dodał.
Optymizmu na Wall Street nid zdusiły nawet niezbyt zachęcające dane makroekonomiczne. Negatywnie zaskoczyła rewizja statystyk PKB Stanów Zjednoczonych za I kwartał. Annualizowany wzrost o 2,0% zastąpiono wynikiem 1,6%, czyli niespełna 0,4% kdk. Ponadto bardzo wysoki był kwartalny bazowy deflator wydatków konsumenckich, który podniósł się z 2,7% do 4,4%.

Ten ostatni wskaźnik (czyli PCE core) w kwietniu wyniósł 3,3% wobec 3,2% w marcu. Ta preferowana przez Fed miara inflacji nie dość, że zdecydowanie przewyższa 2-procentowy cel, to jeszcze wciąż rośnie. W tym kontekście nie dziwi, że rynek terminowy nadal na blisko 50% wycenia prawdopodobieństwo tegorocznej podwyżki stóp procentowych w Rezerwie Federalnej.
Wyraźnie niższa od oczekiwań była kwietniowa sprzedaż nowych domów (622 tys. vs. oczekiwane 664 tys.), a za to powyżej konsensusu uplasowały się wyniki „popytu” na zasiłek dla bezrobotnych (215 tys. vs. 211 tys.). Nadzwyczaj dobrze wypadły za to statystyki zamówień na dobra trwałego użytku, które w kwietniu podniosły się aż o 7,9% mdm. Po wyłączeniu środków transportu przyrost ten wyniósł 1,1% mdm wobec oczekiwanych 0,5%.
Wydaje się jednak, że kwestia danych makro, blokady Cieśniny Ormuz czy nawet wysokich rentowności obligacji skarbowych są dla inwestorów rzeczami drugorzędnymi. Od tygodni liczy się tylko jedno: boom w sektorze półprzewodnikowym napędzającym rewolucję AI. W czwartek nadal drożały akcje sektora technologicznego: kurs AMD wzrósł o 4,5%, Broadcomu o ponad 1%, a Nvidii o pawie 1%. Do tego dołączyły drożejące o 6,7% walory Oracle czy zwyżkujące o ponad 8% notowania Palantira.
KK



























































