Negocjatorzy USA i Iranu doszli do porozumienia w sprawie ram umowy o zakończeniu wojny, wraz z 60-dniowym przedłużeniem rozejmu, choć nie otrzymało ono osttecznej aprobaty prezydenta USA - podał w czwartek portal Axios. Urzędnicy Białego Domu potwierdzili te doniesienia.


Jak poinformował dziennikarz portalu Barak Ravid, wstępne porozumienie („memorandum of understanding”) dotyczy przedłużenia zawieszenia broni o 60 dni i rozpoczęcia negocjacji na temat programu jądrowego Iranu.
„Prezydent przekazał mediatorom wiadomość, że chce mieć kilka dni na zastanowienie się, zanim podejmie ostateczną decyzję” - przekazał portal, powołując się na wysokiego rangą urzędnika amerykańskiego.
Źródła związane z amerykańską administracją potwierdziły te doniesienia PAP i innym mediom.
Według amerykańskich urzędników, warunki miały zostać „w większości wynegocjowane” już we wtorek, a potem miały uzyskać aprobatę władz Iranu, czego strona irańska jeszcze nie potwierdziła.
Axios donosi, że wynegocjowane warunki mają stanowić, że żegluga przez cieśninę Ormuz będzie „nieograniczona”, co oznacza brak opłat za tranzyt i nękania oraz że Iran będzie musiał usunąć wszystkie miny z cieśniny w ciągu 30 dni.
Blokada morska USA ma również zostać zniesiona, ale ma do tego dochodzić „proporcjonalnie do przywracania żeglugi handlowej”.
Porozumienie będzie zawierać zobowiązanie Iranu do niepodejmowania działań zmierzających do uzyskania broni jądrowej oraz stanowić, że pierwszymi kwestiami negocjowanymi w ciągu 60 dni będą sposób utylizacji wysoko wzbogaconego uranu znajdującego się w Iranie oraz sposób rozwiązania problemu wzbogacania uranu w tym kraju.
Stany Zjednoczone mają się też zobowiązać do omówienia złagodzenia sankcji i uwolnienia zamrożonych irańskich funduszy.
Z doniesień wynika jednak, że żadne fundamentalne kwestie dotyczące irańskiego programu nuklearnego nie zostaną rozstrzygnięte nawet co do ogólnych zasad, lecz mają być negocjowane w ciągu kolejnych dwóch miesięcy.
Do doniesień dochodzi po jednych z najpoważniejszych naruszeń zawieszenia broni, w tym zestrzeleniu przez USA irańskich dronów oraz irańskim ataku rakietowym na Kuwejt.
Jeszcze w środę prezydent USA Donald Trump mówił, że już teraz może zawrzeć z Iranem „dobre” porozumienie, lecz dodał, że on chce „świetnego” porozumienia.
Po raz pierwszy od trzech tygodni wojsko zaatakowało
Izraelskie siły zbrojne (IDF) poinformowały w czwartek o zaatakowaniu celu na południowych przedmieściach Bejrutu. To pierwszy atak w okolicach libańskiej stolicy od trzech tygodniu i drugi od czasu wejścia w życie w kwietniu zawieszenia broni.
IDF przekazały jedynie, że ok. godz. 14 lokalnego czasu (15 czasu polskiego) dokonały „precyzyjnego uderzenia”, nie wyjaśniając, w kogo było wymierzone. Według źródeł cytowanych przez izraelskie media, celem był Ali al-Husni, szef oddziału rakietowego w Dywizji Imama Husajna, irańskiej milicji sprzymierzonej z Hezbollahem.
Nie wiadomo na razie, czy al-Husni został zabity bądź ranny w ataku. Ani Iran, ani Hezbollah nie wydały żadnego komunikatu na ten temat.
Według libańskich mediów, uderzenie miało miejsce w Szuwejfat, miejscowości na południowych przedmieściach Libanu, niedaleko lotniska. W mediach zamieszczono zdjęcia i nagrania wideo pokazujące dym unoszący się z jednego z zaatakowanych budynków mieszkalnych.

Było to pierwsze izraelskie uderzenie na Bejrut lub okolice od 6 maja i drugie od czasu ogłoszonego 16 kwietnia zawieszenia broni. Izrael zaczął uderzenia na Liban 2 marca, dwa dni po rozpoczęciu, prowadzonej wraz z USA wojny z Iranem, uzasadniając to koniecznością wyeliminowania Hezbollahu, sprzymierzonej z Iranem organizacji, która ma bazy w Libanie.
Bessent ostrzegł Oman przed próbą wprowadzenia opłat w Ormuzie
Minister finansów Scott Bessent ostrzegł w czwartek władze Omanu przed próbami ustanowienia systemu opłat tranzytowych w cieśninie Ormuz, grożąc krajowi nałożeniem sankcji. Dzień wcześniej prezydent USA Donald Trump groził zbombardowaniem przyjaznego dotąd kraju.
„Rząd Stanów Zjednoczonych nie będzie tolerował żadnych prób wprowadzenia systemu opłat drogowych w Cieśninie Ormuz. W szczególności Oman powinien wiedzieć, że Ministerstwo Finansów USA będzie agresywnie ścigało wszystkich uczestników – bezpośrednio lub pośrednio – zaangażowanych w ułatwianie pobierania opłat za przejazd przez Cieśninę, a wszyscy chętni partnerzy zostaną ukarani” - napisał Bessent we wpisie na platformie X. „Wszystkie państwa powinny stanowczo odrzucić wszelkie próby Iranu mające na celu zakłócenie swobodnego przepływu handlu. Czasy terroryzowania regionu i świata przez Teheran dobiegły końca” - dodał.
Jest to reakcja na doniesienia m.in. „New York Timesa” dotyczące negocjacji Iranu i Omanu - państw znajdujących się po obu stronach cieśniny Ormuz - na temat ustanowienia systemu opłat tranzytowych dla statków przepływających przez ten szlak wodny.
(PAP)































































