REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jest akt oskarżenia przeciwko posłowi Mejzie. Chodzi o oświadczenie majątkowe

2025-04-17 10:37
publikacja
2025-04-17 10:37
Dodaj Bankier.pl w Google

Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze poinformowała w czwartek o skierowaniu do sądu aktu oskarżenia przeciw posłowi Łukaszowi Mejzie (PiS). Postawiono mu 11 zarzutów, które w większości dotyczą podania nieprawdziwych informacji lub ich zatajania w oświadczeniach majątkowych w latach 2021-2024.

Jest akt oskarżenia przeciwko posłowi Mejzie. Chodzi o oświadczenie majątkowe
Jest akt oskarżenia przeciwko posłowi Mejzie. Chodzi o oświadczenie majątkowe
fot. Jacek Szydłowski / / FORUM

Po zawiadomieniu złożonym przez dziennikarza, w którym wskazano, że poseł w swoim oświadczeniu majątkowym nie uwzględnił posiadania mieszkania, co jest sprzeczne z zapisami księgi wieczystej, prokuratura w grudniu 2023 r. wszczęła postępowanie.

Zgromadzono materiał dowodowy w postaci dokumentów, w tym oświadczeń majątkowych składanych przez Mejzę od 2021 r. do 2024 r., danych z Rejestrów Sądowych Ministerstwa Sprawiedliwości i Krajowego Rejestru Sądowego, a także przesłuchano świadków i dokonano oględzin mieszkania posła.

Prokuratura uznała, że istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przez posła 11 przestępstw. Na początku października 2024 r. za pośrednictwem Prokuratora Generalnego skierowała do Sejmu wniosek o uchylenie Mejzie immunitetu poselskiego. Mejza w grudniu ub.r. zrzekł się immunitetu. Następnie w prokuraturze usłyszał 11 zarzutów.

Siedem dotyczy podania nieprawdy lub jej zatajenia w oświadczeniach majątkowych złożonych przez niego jako posła w latach 2021-2024. Trzy to zarzuty podania nieprawdy w 2021 r. w oświadczeniach majątkowych złożonych w związku z pełnieniem przez Mejzę funkcji sekretarza stanu w Ministerstwie Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, następnie w Ministerstwie Sportu i Turystyki. Jeden zarzut ma związek z niedopełnieniem ciążącego na pośle obowiązku zgłoszenia informacji do prowadzonego przez marszałka Sejmu Rejestru Korzyści.

Mejza nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów. Rzeczniczka zielonogórskiej prokuratury okręgowej prok. Ewa Antonowicz zaznaczyła, że poseł "złożył wyjaśnienia, w których kwestionował swoje sprawstwo przedstawiając własny punkt widzenia w odniesieniu do rzetelności złożonych oświadczeń o stanie majątkowym". "Według m.in. stanowiska oskarżonego rzetelność jego oświadczeń była już przedmiotem badania przez CBA, gdzie zaakceptowano jego wyjaśnienia wobec stwierdzonych nieprawidłowości czy wątpliwości" – podała rzeczniczka zielonogórskiej prokuratury.

Po zakończeniu postępowania zielonogórska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia wobec posła Mejzy zarzucając mu podanie nieprawdy lub zatajenie informacji w oświadczeniach majątkowych w latach 2021-2024.

Do sprawy odniósł się w czwartek prokurator generalny, minister sprawiedliwości Adam Bodnar. „Wymiar sprawiedliwości działa według ścisłej procedury: zawiadomienie - śledztwo - uchylenie immunitetu - zarzuty - wyjaśnienia podejrzanego - akt oskarżenia - proces - wyrok. W przypadku posła Łukasza Mejzy sprawa weszła w kolejny etap. Decyzję podejmie sąd" – napisał na platformie X.

Sam Mejza zrzekając się immunitetu, powiedział w Sejmie, że ma czyste sumienie i chętnie zmierzy się z "prokuraturą Bodnara i chętnie znokautuje tę prokuraturę faktami". "Tak, że panie Bodnar do zobaczenia w sądzie" - oświadczył wówczas Mejza.

Poseł PiS z Zielonej Góry Jerzy Materna powiedział PAP, że Mejza "powinien to wszystko wcześniej wyjaśnić, tak jak obiecywał przed wyborami" parlamentarnymi. Dodał, że osobiście uważa, że "nie powinien on znaleźć się na liście wyborczej".

Poseł PO z Zielonej Góry Waldemar Sługocki ma nadzieję, że sąd będzie procedował szybko i sprawnie. "Uważam, że sąd osądzi posła w sposób zgodny ze stanem faktycznym oraz materiałem zebranym przez prokuraturę. Jeżeli doszło do złamania prawa to powinien ponieść za to konsekwencje. Przed prawem każdy z nas jest równy, bez względu na to kim się jest, posłem, lekarzem czy nauczycielem" – podał Sługocki.

Mejza został po raz pierwszy posłem w marcu 2021 r. roku, kiedy objął mandat po zmarłej posłance KP-PSL Jolancie Fedak. Po wejściu do Sejmu nie przystąpił do klubu Koalicji Polskiej-PSL (z listy której startował w wyborach parlamentarnych) i pozostał niezrzeszony. Wiceministrem w ówczesnym resorcie kultury, dziedzictwa narodowego i sportu został w październiku 2021 r. - objął funkcję z rekomendacji Partii Republikańskiej, do której wówczas przystąpił. Niedługo później po utworzeniu odrębnego resortu sportu i turystki został w nim wiceministrem. W grudniu 2021 r. Mejza złożył dymisję po publikacjach portalu Wirtualna Polska o działalności dawnej firmy Mejzy oferującej wyjazdy zagraniczne osobom nieuleczalnie chorym (w tym dzieciom), m.in. na nowotwory, chorobę Alzheimera czy Parkinsona. Firma miała oferować kosztowne leczenie metodami uznawanymi na całym świecie za niesprawdzone i niebezpieczne. Według portalu interes Mejzy nie wypalił, za to pozostawił po sobie wielu oszukanych pacjentów i ich rodziny.

Mejza uznał wówczas publikacje za "największy atak polityczny po 1989 roku" i obliczony na obalenie ówczesnej większości rządowej. Śledztwo obejmujące działalność Vinci NeoClinic wszczęła Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Z kolei śledztwo dotyczące działalności innej firmy Mejzy, Future Wolves wszczęła Prokuratura Regionalna w Poznaniu - dotyczy unijnych szkoleń organizowanych przez tę firmę.

W wyborach parlamentarnych 2023 r. Mejza startował do Sejmu jako przedstawiciel Partii Republikańskiej z listy PiS w okręgu obejmującym woj. lubuskie i uzyskał mandat. Pod koniec grudnia 2023 r. Partia Republikańska zjednoczyła się z PiS. (PAP)

pij/ mok/ amac/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
samsza
Mniej aresztów, więcej aktów oskarżenia.
Sąd rozstrzyga i koniec dramy.

Powiązane: Afera posła Łukasza Mejzy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki