Amerykańskie lotnictwo zniszczyło port paliwowy w zachodnim Jemenie. Celem ataku było pozbawienie rebeliantów Huti żródeł zaopatrzenia w paliwo - poinformowało w piątek Centralne Dowództwo Sił USA (CENTCOM). Według źródeł zbliżonych do rebeliantów zginęlo 38 osób a 102 ozostały ranne.


Jak głosi komunikat CENTCOM opublikowany na platformie X, ataki miały "osłabić ekenomiczne źródła zasilające Hutich, którzy nadal wykorzystują i powodują wielkie cierpienia ich rodakow".
Destruction of Houthi Controlled Ras Isa Fuel Port
— U.S. Central Command (@CENTCOM) April 17, 2025
The Houthis have continued to benefit economically and militarily from countries and companies that provide material support to a designated foreign terrorist organization. The Iran-backed Houthis use fuel to sustain their… pic.twitter.com/SRiELV4juk
Pentagon nie skomentował dotychczas informacji o ofiarach w ludziach tych ataków.
Stany Zjednoczone rozpoczęły w ub. miesiącu ataki na dużą skalę przeciwko Hutim, zapowiadając, że będą one kontynuowane, dopóki rebelianci nie zaprzestaną ataków na statki na Morzu Czerwonym.
Huti dokonują tych ataków od listopada 2023 r,. twierdząc, że chcą w ten sposób zaprotestować wojnie Izraela w Strefie Gazy i pomóc zamieszkującymi ten obszar Palestyńczykom. Huti utrzymują, że atakują statki transportujące zaopatrzenie dla Izraela. (PAP)

jm/



























































