REKLAMA

Jaruzelski zafundował Polsce straconą dekadę

Krzysztof Kolany2012-12-13 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2012-12-13 06:00
fot. Chris Niedenthal / FORUM

32 lata temu doszło w Polsce do wojskowego puczu. Oprócz dziesiątek ofiar śmiertelnych stan wojenny przyniósł dekadę kryzysu gospodarczego i falę emigracji i pogrzebał szanse na demontaż niszczącego kraj socjalizmu.

Trzy dekady temu gospodarka PRL znajdowała się w stanie rozkładu. W sklepach brakowało podstawowych towarów spożywczych. Zaopatrzenie się w papier toaletowy graniczyło z cudem. Cena kilkuletniego Fiata 125p na rynku była wyższa niż nowego auta w fabryce. Polacy mieli mnóstwo pieniędzy, ale nic nie mogli za nie kupić. Polski złoty był bez wartości. Przeciętna pensja z roku 1981 wynosiła 7,7 tys. złotych i była o 27% wyższa niż rok wcześniej, co jednak stanowiło równowartość zaledwie 22 (słownie: dwudziestu dwóch!) dolarów amerykańskich po kursie czarnorynkowym. Polacy byli nędzarzami, czego już dłużej nie dało się ukryć.

Dochód narodowy na mieszkańca powrócił do „gierkowskiego” szczytu dopiero w roku 1996!
Źródło: https://pwt.sas.upenn.edu/php_site/pwt61_retrieve.php.

Skalę załamania gospodarczego lepiej niż oficjalne statystyki (w 1981 roku PKB spadł o 11%, a rok później o 5,5% po spadku o 7,5% w roku 1980) oddają filmy Stanisława Barei, pokazujące zatrważającą skalę marnotrawstwa, korupcji i nieefektywności państwowych przedsiębiorstw poddanych rygorom centralnego planowania.

Polska 1980 = Grecja 2010

Na początku 1981 roku rząd Wojciecha Jaruzelskiego ogłosił bankructwo kraju, informując Klub Paryski o wstrzymaniu spłaty zadłużenia zagranicznego. Dług wynosił wówczas 28 mld dolarów, by pod koniec rządów komunistów wzrosnąć do 46,1 mld USD, zanim doszło do jego restrukturyzacji i częściowego umorzenia.

W tym kontekście wprowadzenie stanu wojennego było bardziej brutalną wersją oszczędności wymuszanych na Atenach przez Berlin i Brukselę. Podobnie jak we współczesnej Grecji, także późny PRL cechował się nieefektywną i zdominowaną przez sektor państwowy gospodarką, rozkładem aparatu biurokratyczno-urzędniczego, rozdętymi przywilejami socjalnymi i roszczeniowym społeczeństwem, nieprzywykłym do ciężkiej pracy.

– Musi być świadomość tego, że nie ma innego wyjścia niż zaciskanie pasa przez dłuższy czas i przez wszystkich – powiedział generał Jaruzelski na posiedzeniu Biura Politycznego. Ta wypowiedź z 1 lutego 1982 roku uzasadniała drakońskie podwyżki cen żywności (o 241%) i energii (o 171%). Podjęta próba urealnienia cen w gospodarce przyniosła spadek realnych dochodów społeczeństwa o ok. 30%.

Dlaczego doszło do wojny polsko-jaruzelskiej?

Historycy spierają się o to, czy powodem wprowadzenia stanu wojennego była możliwa sowiecka interwencja w Polsce, czy inicjatywa stała raczej po stronie polskich towarzyszy. Niezależnie od tego, jaka jest prawda, to pierwotną przyczyną wprowadzenia stanu wojennego była niezdolność komunistycznego kierownictwa PRL do kompromisu z „Solidarnością”, czyli pierwszą legalną i niezależną od władz organizacją w bloku sowieckim. Celem wojskowego zamachu stanu była eliminacja opozycji demokratycznej i likwidacja wolnych związków zawodowych, aby PZPR utrzymała „przewodnią rolę” w państwie.

W okresie stanu wojennego wzrosło PKB

Nie bez znaczenia była jednak katastrofalna sytuacja gospodarcza kraju. W sierpniu 1980 roku „Solidarność” wywalczyła prawo do strajku i uczyniła z niego skuteczny instrument nacisku na władze. Praktycznie każdy strajk w Polsce Ludowej miał podłoże ekonomiczne, a wśród postulatów robotników niemal zawsze były żądania płacowe. Mając przeciwko sobie dobrze zorganizowane struktury „Solidarności” i nie chcąc ryzykować ogólnokrajowej rewolucji, komuniści byli zmuszeni akceptować wzrost wynagrodzeń. Ironią losu to przedstawiciele „klasy robotniczej” znaleźli się w położeniu kapitalistycznych pracodawców, co ostatecznie doprowadziło do upadku systemu.

»"Ludzie Solidarności musieli się podzielić"


Problem w tym, że wzrost płac nie wynikał ze wzrostu wydajności pracy, jak ma to miejsce w gospodarce wolnorynkowej. Dla komunistycznego państwa strajki skutkowały wzrostem kosztów produkcji, a podwyżki finansowano dodrukiem pieniądza. Efekty: inflacja, niedobory towarów i rozwój czarnego rynku. Gospodarka rozpadała się na dwa sektory: oficjalny – państwowy i nieoficjalny – prywatny.

Skutki rządów wojskowej junty

W nocy z 12 na 13 grudnia do obozów internowania trafiła elita polskiego społeczeństwa. Stan wojenny wywołał też falę emigracji – z kraju wyjeżdżali intelektualiści, specjaliści i osoby przedsiębiorcze szukające lepszego życia na Zachodzie. Dla Polski oznaczało to utratę ogromnego potencjału gospodarczego i społecznego.

Generał Jaruzelski wbrew obowiązującej w PRL konstytucji obalił legalnie działający rząd (którego sam był premierem), powierzając władzę wojskowej juncie. Jaruzelski nie okazał się „polskim Pinochetem” ani nawet Kadarem. Wbrew wcześniejszym deklaracjom nie zreformował socjalistycznej gospodarki. Plany przyznania przedsiębiorstwom większej samodzielności spaliły na panewce.

Jakiekolwiek reformy były sabotowane nie tylko przez komunistyczną nomenklaturę. Zmiana systemu była niemożliwa także ze względu na koszarową mentalność generałów WP, którzy nie mieli bladego pojęcia o mechanizmach ekonomicznych. Jaruzelski, Kiszczak czy Siwicki sądzili, że uda się zwiększyć produkcję wojskowymi rozkazami i nadzwyczajnymi kontrolami. W ówczesnym kierownictwie PRL nie było nikogo, kto odważyłby się przyznać, że system jest niereformowalny i że konieczna jest gospodarcza rewolucja, którą Leszek Balcerowicz przeprowadził dopiero dekadę później.

WRONa orła nie pokonała, ale mocno poharatała

Z punktu widzenia gospodarki najdotkliwszym skutkiem stanu wojennego było zakonserwowanie niewydolnego systemu gospodarczego na blisko dekadę. Lata 80. XX wieku były dla Polski straconym okresem. Skalę utraconych możliwości najlepiej oddają przykłady Hiszpanii, Chile i Portugalii, które w tym okresie przeszły pokojową transformację od dyktatury do mniej lub bardziej wolnorynkowej demokracji. Mimo kryzysu trapiącego obecnie Półwysep Iberyjski (będącego skutkiem polityki prowadzonej przez ostatnich 15 lat) wciąż są to kraje zamożniejsze od współczesnej Polski.

Stan wojenny skutkował także nałożeniem na PRL sankcji gospodarczych. W roku 1982 import surowców i komponentów z Zachodu zmalał o 40%, prowadząc do wstrzymania produkcji w wielu zakładach. Konsekwencją było coraz silniejsze uzależnienie od ZSRR i krajów RWPG. Polska produkcja coraz bardziej odstawała jakością od standardów światowych, a uzależnienie od wschodnich rynków zbytu już na początku lat 90. okazało się katastrofalne w skutkach.

»Wałęsa: stan wojenny zabrał mi rok życia


Strat gospodarczych będących efektem stanu wojennego nigdy nie odrobimy. Nie da się także wrócić życia ofiarom reżimu Jaruzelskiego ani odwrócić skutków złamania morale społeczeństwa przez lata ogólnej degrengolady ekonomicznej i politycznej. Luki rozwojowej dzielącej Polskę od Zachodu nie zniwelujemy przynajmniej do połowy XXI wieku. Długi odziedziczone po Gierku i Jaruzelskim spłaciliśmy dopiero kilka tygodni temu. Zarówno gospodarcza, jak i moralna ocena stanu wojennego jest zatem druzgocąco negatywna.

Przy pisaniu artykułu korzystałem z książek profesora Antoniego Dudka: „Reglamentowana rewolucja. Rozkład dyktatury komunistycznej w Polsce 1988-1990” oraz „Ślady PeeReLu”.

Źródło:

Do pobrania

pkbprlpng
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Boom na hipoteki oswoil spoleczenstwo z ubezpieczeniami

Boom na hipoteki oswoil spoleczenstwo z ubezpieczeniami

Komentarze (188)

dodaj komentarz
~as
Z tym "mnóstwem pieniędzy" to pan redaktor przesadził. Pieniędzy też było mało, do tego bezwartościowe, a towaru w ogóle nie było.
~eedek
Ale się facet napracował nad tym artykułem. Kopiuj+wklej z 2012r i nie chciało mu się nawet zmienić daty. Żenada. Takimi chwytami reputacja bankiera.pl jest zerowa.
~he
To jest stary artykuł przywołany na główną stronę.
Stare komentarze z 2012 i 2014 są
~tussssk
A Frasyniuk chce stawiać pomniki Jaruzelowi ! http://www.newsweek.pl/polska/frasyniuk-postawilby-jaruzelskiemu-pomnik,36266,1,1.html Wstyd ! Panie Adamie, pan pozdrowi brata !
~patriot
Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz chce odebrać gen. Wojciechowi Jaruzelskiemu oraz gen. Czesławowi Kiszczakowi stopnie generalskie. - Zbrodniarze przeciwko własnemu narodowi nie zasłużyli, by nosić te stopnie wojskowe
Ryszard Kukliński. Zdradził PRL dla wolnej Polski. Teraz został generałem.

~haha odpowiada ~patriot
szeregowy kuklinowski?generałem?chyba w swojej kwaterze grobowej
~500p
Przed wprowadzeniem stanu wojennego trwały przygotowania do rewolty.
Na drzewach zamiast liści mieli wisieć komunisci.
Palacze zamiast sportów mieli palic komitety.
Stan wojenny zapobiegł wojnie domowej.
Dzisiaj skomuszałe aszkenazi bredzisławy chowajace sie wówczas za mamusiną spódnicą coś pyskują. Lud durny
Przed wprowadzeniem stanu wojennego trwały przygotowania do rewolty.
Na drzewach zamiast liści mieli wisieć komunisci.
Palacze zamiast sportów mieli palic komitety.
Stan wojenny zapobiegł wojnie domowej.
Dzisiaj skomuszałe aszkenazi bredzisławy chowajace sie wówczas za mamusiną spódnicą coś pyskują. Lud durny 35 lat później marzy o socjalizmie z ludzką twarza - państwo ma dać. Niech sie durny lud zdecyduje. Niech moher da na tace i wypie rdala. Szlachta nie pracuje.
~mitotito
Jugosławia była najbogatszym państwem socjalistycznym.
Polacy marzyli, by w Polsce było jak w Jugosławii.
Podział Polski na regiony sie niektórym marzył.
~Paulo
32 lata temu ????? w 1984 ? zakładam, że to pomyłka na klawiaturze....

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki