REKLAMA

Jarosław Kaczyński prezesem PiS na kolejną kadencję

2021-07-03 17:36, akt.2021-07-03 19:08
publikacja
2021-07-03 17:36
aktualizacja
2021-07-03 19:08
Jarosław Kaczyński prezesem PiS na kolejną kadencję
Jarosław Kaczyński prezesem PiS na kolejną kadencję
/ Twitter

Jarosław Kaczyński został ponownie wybrany w sobotę na prezesa Prawa i Sprawiedliwości podczas Kongresu tej partii. W wystąpieniu po ogłoszeniu wyników zapowiedział, że po raz ostatni staje na czele PiS. Dodał, że jeśli kierowanie partią będzie ponad jego możliwość, przestanie być jej prezesem.

W sobotę podczas VI Kongresu PiS w Warszawie za wyborem Kaczyńskiego opowiedziało się 1245 delegatów, 18 było przeciw, pięciu wstrzymało się od głosu.

"Dziękuję za wybór, naprawdę nie spodziewałem się, że w tak trudnych czasach będę miał tak mało przeciwników. Naprawdę sądziłem, że będzie ich więcej, chociaż liczyłem na sukces" - mówił zaraz po wyborze Kaczyński. Jednocześnie poinformował, że po raz ostatni staje na czele PiS.

"Dziękuję państwu, dziękuję Bogu, że staję na czele wtedy, kiedy Prawo i Sprawiedliwość stoi przed ogromnymi zadaniami i ogromną szansą - szansą dla Polski, szansą nadrobienia wielowiekowych, tysiącletnich przeszło zaległości" - mówił Kaczyński.

Szef rządzącej partii zwrócił uwagę, że Polska nigdy w swojej historii nie była na poziomie Europy Zachodniej. Wskazał, że najbliżej nam było do tego pod koniec XVI wieku. Z kolei w czasie PRL-u ten dystans dzielący nas od Europy się pogłębiał - zaznaczył.

"Dopiero w ostatnim okresie rozpoczął się ten proces szybkiego, przynajmniej dość szybkiego zbliżania się. Dzisiaj jest szansa, żeby ta różnica, która tak bardzo nad nami ciążyła, ciążyła nad całą naszą historią, nad naszymi możliwościami, (...) żeby ta różnica ostatecznie została zniwelowana" - podkreślił Kaczyński.

Według niego korzystny trend dla Polski będzie się utrzymywał nawet do początku następnej dekady, a przez część tego czasu będzie on kierował PiS. "Weźmy tą odpowiedzialność na siebie i udźwignijmy ten ciężar, i donieśmy go do końca" - apelował do członków partii.

Zapowiedział, że "spróbuje doprowadzić do tego, by Polska dokonała tego, czego tak bardzo obawiają się nasi przeciwnicy, i ci na zewnątrz i ci wewnątrz". "Choć nie wiem, w jakim stopniu można to odróżniać, w dużej mierze to jest to samo" - zaznaczył lider PiS. "Ale jestem przekonany, że formacja taka jak nasza, formacja tak zaprawiona w bojach, będzie potrafiła zwyciężyć, osiągnąć ten cel" - podkreślił Kaczyński.

Odnosząc się do ponownego wyboru na prezesa PiS zapewnił, że jest to dla niego ogromny zaszczyt. Przyznał jednocześnie, że kierowanie partią będzie trudnym zadaniem m.in. ze względu na jego wiek. "Nie jestem już młody i spotkały mnie w życiu różnego rodzaju bardzo trudne wydarzenia, ale postaram się podołać. Jednocześnie przyrzekam: jeśli przyjdzie taki moment, w którym zrozumiem, że to już jest ponad możliwości, to oczywiście odejdę" - dodał.

Jarosław Kaczyński pełni funkcję prezesa ugrupowania nieprzerwanie od stycznia 2003 r. Zastąpił wówczas na tym stanowisku swojego brata, późniejszego prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, który - jako pierwszy prezes partii - kierował ugrupowaniem w latach 2001-2003. Jarosław Kaczyński kilkukrotnie deklarował w mediach, że jeśli zostanie teraz wybrany na prezesa partii, będzie to jego ostatnia kadencja. 

Kaczyński na kongresie zapowiedział walkę z nepotyzmem i zmiany w statucie

Podczas swego przemówienia, jeszcze przed wyborem na prezesa partii, Jarosław Kaczyński ocenił, że program PiS "był programem zmiany realnego ustroju społeczno-gospodarczego, ale także politycznego naszego państwa".

Podkreślał, że dzieje rządów PiS to "dzieje walki". "Trzeba postawić pytanie, czy po tych prawie sześciu latach, można mówić o sukcesie?". "Tak, szanowni państwo, można mówić o sukcesie. Zmieniliśmy ten system. Zmieniliśmy go w wymiarze państwowym, w wymiarze społecznym, w wymiarze polityki międzynarodowej, polityki kulturalnej, polityki oświatowej - można powiedzieć we wszystkich wymiarach" - powiedział lider PiS.

Jak dodał, pierwszym zadaniem, które stanęło przed PiS-em, "było umocnienie państwa, przede wszystkim w tej sferze, gdzie zawodziło ono kompletnie - w sferze finansów publicznych". "To była szansa na przełamanie tego +nie da się+, tego imposybilizmu, tej powszechnej niemożliwości" - tłumaczył Kaczyński.

Jak wskazał, "udało się i na podstawie tego wprowadziliśmy wielki program społeczny, którego symbolem jest 500 plus".

"Przywróciliśmy nie tylko godność ludzi, godność pracy poprzez podniesienie płac, bardzo wyraźne podniesienie emerytur, podniesienie płacy minimalnej, poprzez to, co jest faktem - łatwym do wyliczenia, ale coś, co jest dzisiaj kwestionowane bardzo często - myśmy obniżyli podatki, bardzo wyraźnie obniżyli podatki" - przypomniał Kaczyński.

Jak wskazał, "wielką weryfikacją naszego sukcesu był czas covidu". "Ta Polska - która była przedtem - nie byłaby w stanie wydać setek miliardów złotych, dwustu kilkudziesięciu miliardów złotych na ratowanie polskiego przemysłu, polskiej gospodarki - która poniosła najmniejsze straty w całej Unii Europejskiej, jedne z trzech najmniejszych strat, jeżeli chodzi o PKB, a dzisiaj idzie gwałtownie do przodu" - podkreślał.

Innym sukcesem, o którym mówił Kaczyński, to wyrwanie się z pułapki średniego rozwoju. "Struktura naszego eksportu, jego wielkość, struktura naszej produkcji, wartość dodana w przemyśle, która jest dzisiaj na drugim miejscu po Niemczech w Unii Europejskiej - to wszystko wskazuje, że ten etap mamy za sobą, że przekroczyliśmy w naszym rozwoju pewien bardzo, bardzo ważny próg" - powiedział.

Prezes PiS mówił także, że wspólnym mianownikiem sukcesów partii jest empatia. "Myśmy pomogli ludziom biedniejszym, pomogli ludziom niepełnosprawnym, myśmy pomagali tam wszędzie, gdzie trzeba pomóc, pomagali rolnikom, pomagali w każdym momencie, kiedy trzeba było pomóc" - wymieniał.

PiS - jak mówił lider partii - odrzucił chłodny stosunek do społeczeństwa, który - jego zdaniem - był charakterystyczny dla poprzedniej władzy.

Kaczyński mówił także o "rachunku błędów, niepowodzeń i słabości", jaki powinna przeprowadzić jego partia. Wskazywał, gdzie były błędy. "Tam gdzie dobra wiara i optymizm kazały formułować zapowiedzi, które były nierealne, niemożliwe do wykonania. Nie było złej woli, ale był brak realizmu" - stwierdził.

"Były też niepowodzenia, które niekoniecznie muszą być związane z błędami. Czasem wynikają z powodów obiektywnych, ale to są już sprawy poważniejsze" - podkreślił Kaczyński.

Jako takie niepowodzenie wymienił program "Mieszkanie plus". "Tu okazało się, że nasza władza, nasze państwo jest zbyt słabe, by przełamać opór ze strony różnego rodzaju korporacji i grup nacisków" - zaznaczył polityk. Przyznał też, że "pewne znaczenie" w niepowodzeniu tego programu miały "spory wewnętrzne" aparatu państwowego oraz rządu.

"Wreszcie część najbardziej gorzka. To są nasze słabości" - mówił. "To jest słabość wynikająca z nieustannych walk, jakie toczą się wewnątrz naszej organizacji, wewnątrz poszczególnych okręgów partyjnych, które są na ogół tożsame z okręgami wyborczymi, a także niżej" - dodał.

Jak zaznaczył, to jest "często wypychanie ludzi dobrze przygotowanych, jako potencjalnych konkurentów". "To jest zamykanie się partii, to jest syndrom +tłustych kotów+, niechęć do pracy, chęć walki tylko o różnego rodzaju stanowiska" - wymieniał.

Prezes mówił także o nepotyzmie. "On nie jest szeroki, ale z tego opozycja korzysta" - podkreślał. "Ta łyżka jest ciągle bardzo mała, w stosunku do beczki, beczki naszych sukcesów, ale ja mam wrażenie, że jest jednak coraz większa" - ocenił.

Zwracając się do członków partii powiedział: "Trzeba sobie bardzo jasno powiedzieć, że jeżeli tego nie zmienimy, to nie mamy żadnych szans, żeby wygrać wybory". "Żadnych szans" - podkreślił Kaczyński.

"W naszej administracji jest wciąż wielu ludzi, którzy nam źle życzą. I jest też wielu ludzi, którzy może życzą nam dobrze, ale strasznie się boją podejmowania decyzji. Trzeba z tymi ludźmi się rozstać" - powiedział prezes PiS. "Różnego rodzaju procesy związane z naszymi decyzjami, naszymi inwestycjami muszą postępować szybciej, dużo szybciej" - zaznaczył.

Podkreślił, że należy uchwalić nowy statut partii. "Taki statut, który już od razu coś zmieni, który umożliwi także pilotaż zmian idących jeszcze dalej. Tu chodzi o zmiany na poziomie struktur podstawowych, przejście na strukturę wojewódzką opartą o okręgi, które będą równoznaczne w sensie terytorialnym z okręgami senackimi" - zapowiedział.

Inna zmiana - o której mówił - to zastąpienie funkcji przewodniczącego Komitetu Wykonawczego funkcją sekretarza generalnego, który byłby wybierany przez Radę Polityczną i będzie miał pełnomocników we wszystkich województwach, którzy nie będą kandydowali w najbliższych wyborach, ale będą na etacie partii i będą dbali o kwestie organizacyjne i informacyjne.

Prezes mówił także o pomocy dla wsi. Zwrócił uwagę, że wieś była często głównym beneficjentem płynących transferów społecznych czy też programów pomocowych

"Tradycją naszej formacji jest to, że zawsze mieliśmy oddzielny od tego głównego, program dla polskiej wsi. Dzisiaj też musimy mieć taki program - Polski Ład dla polskiej wsi, dla polskiego rolnictwa" - podkreślił prezes PiS.

W ocenie Kaczyńskiego obowiązkiem odbywającego się w sobotę kongresu jest zobowiązanie wybranych władz partii do tego, żeby szybko przygotować i ogłosić taki plan.

"Jeżeli zrealizujemy nasz program, jeżeli zrealizujemy Polski Ład, jeżeli oczyścimy naszą partię z tych niedobrych zjawisk, jeżeli wesprzemy polską wieś to z całą pewnością zwyciężymy" - mówił

Jak wskazał, "jeżeli chcemy otworzyć tym kongresem drogę do zwycięstwa, to obok tej uchwały dotyczącej wsi, musimy podjąć uchwałę sanacyjną dotyczącą tych zjawisk, szczególnie nepotyzmu".

"Musimy podjąć uchwałę o wielkiej kampanii, która będzie odkłamywała Polski Ład, bo jest on w tej chwili przedmiotem wielkiej kampanii dezinformacyjnej, można powiedzieć wielkiego hejtu". Ocenił, że w latach 2005-2007, gdy PiS rządził po raz pierwszy, "wmówiono ludziom, że w Polsce dzieje się coś strasznego". "Przy silnych mediach, bo ciągle jesteśmy tutaj dużo słabsi niż nasi przeciwnicy, wszystko jest możliwe" - dodał

Prezes mówił także o ostatnich sondażach. "Bo skoro jest tak dobrze, to dlaczego nasze sondaże są dzisiaj niższe, niż wynik, który uzyskaliśmy w wyborach" - pytał prezes PiS. "Gdyby je przeliczyć na głosy w Sejmie, to dzisiaj nie mieliby bezwzględnej większości" - zaznaczył.

"Oczywiście można powiedzieć, że przewaga w mediach naszych przeciwników, bo ciągle ona trwa, chociaż elementy pluralizmu, którego przedtem w istocie w ogóle nie było, zostały wprowadzone; że sprawa decyzji Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji - a pamiętajcie, że Trybunał nie mógł wydać innej decyzji, w świetle tej Konstytucji, inna decyzja była niemożliwa; że COVID; że może Piątka dla zwierząt; że może jeszcze jakieś inne przyczyny" - wyliczał prezes Kaczyński.

"Tak, to na pewno wszystko ma znaczenie, ja tego nie kwestionuję" - przyznał. "Będziemy musieli te sprawy rozważać, oczywiście nie wycofując się z naszych zasad, z naszych podstawowych zasad moralnych, które są głęboko osadzone w chrześcijaństwie" - zapowiedział.

W jego ocenie to zwycięstwo będzie na "historyczną miarę". "Bo Polski Ład to jest droga do osiągnięcia, gdzieś przy końcu tej dekady albo na początku następnej, poziomu przeciętnego Unii Europejskiej. Dzisiaj mamy 77, może się za chwilę okaże, że troszkę więcej procent. I to będzie coś, czego w polskiej historii nigdy nie było" - podkreślił

"A dwa, trzy, cztery lata później możemy mieć już poziom tych bogatszych państw UE, też tego w polskiej historii nigdy nie było. I dlatego to będzie sukces na miarę tysiąclecia. To jest nasza sprawka. O to walczymy" - zaznaczył.

"Zwyciężyć możemy tylko wtedy jeżeli będziemy szli razem, jeżeli wszystkie te małe kryzysy nam nie przeszkodzą. Z taką perspektywą, z odpowiednią odwagą i determinacją, pracowitością jesteśmy w stanie zwyciężyć. Jeśli to się nie uda to będzie to nasza wina" - mówił Kaczyński.

Zapewnił uczestników kongresu o zwycięstwie. "Zwyciężymy, ale tu dziś bardzo wiele w tej sprawie się zdecyduje" - dodał prezes PiS. (PAP)

autor: Michał Boroń, Grzegorz Bruszewski, Rafał Białkowski

mick/ rbk/ gb/ par/ drag

Źródło:PAP
Tematy
Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Advertisement

Powiązane: Polityka

Komentarze (28)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
grzegorzkubik
Ta konwencja to było jedyne co dało się oglądać. Nie było walenia w opozycję choć mówiono, że będą przeszkadzać w dążeniu do rozwoju Polski. Mieliśmy jednak ten głos o rozwoju, nowym ładzie i gonienie Europy Zachodniej a gonimy. Za chwilę będziemy na poziomie Portugali i komu to przeszkadza?
ajwaj_
Jak to PISa (mówi prawde tylko przez pomylke)
zaczyna od klamstwa
__________
""...żaden z nich nie otrzymał od polskich służb żadnych informacji o domniemanym ataku hakerskim.

Napisał w serwisie społecznościowym, że skontaktował się ze wszystkimi posłami Konfederacji i żaden z nich nie otrzymał
Jak to PISa (mówi prawde tylko przez pomylke)
zaczyna od klamstwa
__________
""...żaden z nich nie otrzymał od polskich służb żadnych informacji o domniemanym ataku hakerskim.

Napisał w serwisie społecznościowym, że skontaktował się ze wszystkimi posłami Konfederacji i żaden z nich nie otrzymał od polskich służb żadnych informacji o domniemanym ataku hakerskim.
Nikt nie dostał od służb informacji o ataku, bądź o nieautoryzowanym dostępie do skrzynki e-mailowej” – oświadczył poseł Jakub Kulesza.""
KRESY.PL
niedziela16
Podoba mi się to co mówi. A jeszcze bardziej będzie mi się podobało jak to zrobi.
itso_lucky
to miało nam pokazać różnice miedzy patologicznymi odmianami demokracji w parti pis i po
itso_lucky
''Część badaczy i klinicystów uważa kategorię za zbyt heterogeniczną i postuluje o wyodrębnienie podtypów (przynajmniej dla psychopatii)'' stad mamy podział na zwolenników po i pis i reszty i to raczej przywódca dobiera sobie osobowość psychopatów według własnych preferencji a raczej ja przykładzie ''Część badaczy i klinicystów uważa kategorię za zbyt heterogeniczną i postuluje o wyodrębnienie podtypów (przynajmniej dla psychopatii)'' stad mamy podział na zwolenników po i pis i reszty i to raczej przywódca dobiera sobie osobowość psychopatów według własnych preferencji a raczej ja przykładzie przywódców partyjnych popis do swoich możliwości.

źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C5%9B%C4%87_dyssocjalna
itso_lucky odpowiada itso_lucky
zwolenników tych w partii o członków partii broń boże nie mam na myśli klasy bezrobotnych i klasy robotniczej pozdrowionka serdeczne tak przy okazji
nostsherlock
Ale niespodzianka! Kto by się spodziewał, że jarosławpolskęzbaw będzie dalej na czele socjalistycznej partii? Absurdalnych podatków i okradania ludzi pracujących ciąg dalszy...
jasiek2017
Jak w Korei Północnej masz inne zdanie niż wódz to wyślą na Ciebie CBA i US.

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki