REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Japonia: Rząd nadal ma wątpliwości co do banku AIIB

2015-03-31 07:21
publikacja
2015-03-31 07:21
Japonia: Rząd nadal ma wątpliwości co do banku AIIB
Japonia: Rząd nadal ma wątpliwości co do banku AIIB
/ EastNews

Rząd Japonii poinformował we wtorek, że władze Chin nie rozwiały jego wątpliwości w sprawie powstającego Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB), co - jak zauważa agencja Kyodo - oznacza w praktyce, że Tokio nie przystąpi do projektu.

Japonia nie przystąpi do banku AIIB (EastNews)

"Nie ma potrzeby spieszyć się z członkostwem" - powiedział premier Japonii Shinzo Abe na posiedzeniu kierownictwa Partii Liberalno-Demokratycznej (LDP). Abe przypomniał, że wątpliwości rządu budzą m.in. standardy zarządzania bankiem oraz procedury selekcji instytucji kwalifikujących się do uzyskania kredytu z AIIB.

"Stany Zjednoczone wiedzą teraz, że Japonia jest godna zaufania" - dodał szef rządu. Według Waszyngtonu, sojusznika Tokio, nowa instytucja jest niepotrzebna i politycznie szkodliwa.

Z rezerwą o chińskim banku inwestycyjnym wyraził się również minister finansów Japonii Taro Aso. "Nie mamy wyboru, musimy być bardzo ostrożni w kwestii naszego udziału", dopóki instytucja ta nie przyjmie procedur w sprawie uczciwego zarządzania i zdolności obsługi zadłużenia - powiedział minister na konferencji prasowej.


Jako warunek uczestnictwa Japonii Aso wymienił też ocenę ubiegających się o kredyt projektów pod kątem ich wpływu na środowisko naturalne i społeczeństwo, a także indywidualne zatwierdzanie inwestycji przez zarząd banku. Szef MSZ Fumio Kishida powiedział, że Japonia nie otrzymała dotąd od Chin satysfakcjonujących wyjaśnień w sprawie zgłaszanych wątpliwości.

Powstający z inicjatywy Chin AIIB ma zostać utworzony do końca roku. Jego siedziba będzie znajdowała się w Pekinie, a kapitał początkowy wyniesie 50 mld USD. Bank ma w zamyśle stwarzać bodźce dla wzrostu inwestycji na terenie Azji - w transporcie, energetyce, telekomunikacji i innych dziedzinach infrastruktury.

Władze Państwa Środka przekonują, że AIIB będzie raczej uzupełniał inne instytucje finansowe, takie jak Azjatycki Bank Rozwoju, którego głównymi udziałowcami są Japonia i Bank Światowy z wiodącą w nim rolą USA.

Termin zgłaszania swojego udziału w AIIB upływa we wtorek. Gotowość przystąpienia do banku zgłosiło już ponad 40 krajów, m.in. Szwajcaria, Luksemburg, Wielka Brytania, Francja, Włochy i Niemcy. Rząd Australii zapewnił, że rozważa decyzję przyłączenia się do AIIB, według Chin akces rozważa także Korea Południowa.

Jak pisze "Financial Times", AIIB to element szerszej strategii Chin polegającej na tworzeniu nowych instytucji finansowych i gospodarczych, które zwiększą międzynarodowe wpływy Pekinu. Obecnie między Chinami a USA trwa rywalizacja o to, kto w ciągu najbliższych dziesięcioleci będzie określał zasady gospodarcze i handlowe w Azji. (PAP)

akl/ ap/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Women on Boards na ostatniej prostej. Firmy czekają na decyzję prezydenta
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~Dżejms
Właśnie po to są bazy wojskowe. Aby nie podskakiwali. Kto wchodzi? Ci bez baz. Proste jak budowa cepa.
~Okinawa
Japończycy po prostu nie dostali pozwolenia od USA. Smycz na której jankesi ich prowadzą jest bardzo krótka.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki