REKLAMA

Jakim autem wjedziemy do centrum Berlina lub Wiednia? Analiza stref niskiej emisji spalin w europejskich stolicach

2022-07-02 12:00
publikacja
2022-07-02 12:00
Jakim autem wjedziemy do centrum Berlina lub Wiednia? Analiza stref niskiej emisji spalin w europejskich stolicach
Jakim autem wjedziemy do centrum Berlina lub Wiednia? Analiza stref niskiej emisji spalin w europejskich stolicach
fot. ESB Professional / / Shutterstock

Wakacyjne podróże samochodem, choć dają elastyczność i swobodę, wymagają od kierowcy znajomości obowiązujących przepisów w wielu krajach. Coraz częściej, oprócz tradycyjnych ograniczeń drogowych, spotykane są także obostrzenia związane z wjazdem do centrów miast i zlokalizowanych w nich stref niskiej emisji. Aby uniknąć niespodzianek w postaci wysokich mandatów, przed wyjazdem warto skontrolować, w których aglomeracjach możemy spodziewać się stref o ograniczonym ruchu dla pojazdów spalinowych. Eksperci autobaza.pl sprawdzają, jakie normy emisji spalin obowiązują w popularnych miejskich destynacjach Polaków – Berlinie, Wiedniu i Pradze.

Państwa Unii Europejskiej coraz częściej wprowadzają do swoich miast strefy niskiej oraz zerowej emisji spalin. Wydzielenie takich obszarów ma przyczyniać się do zmniejszenia zanieczyszczenia powietrza w dużych ośrodkach miejskich, chroniąc tym samym zdrowie mieszkańców oraz środowisko naturalne.

„Na chwilę obecną na strefy niskiej emisji spalin można natknąć się w 16 krajach, zwłaszcza we Włoszech, Niemczech i Holandii. Obszary zerowej emisji nie powinny być powodem do obaw, występują bowiem przede wszystkim w centrach największych miast. Co istotne, założenia emisyjne ustalane są indywidualnie przez każde państwo. Dla uniknięcia dodatkowych opłat za poruszanie się pojazdem niespełniającym norm, konieczna jest weryfikacja standardów obowiązujących w kraju i mieście, który stanowi cel podróży” – mówi Piotr Korab, ekspert autobaza.pl.

Klasa emisji spalin pojazdów w Europie, określona jako Normy Euro, to kilkustopniowa skala oznaczona numerami od 0 do 6 – Norma EURO 1 weszła w życie już w 1993 roku, kolejne wprowadzane były stopniowo, skończywszy na aktualnej normie EURO 6, którą posiadają pojazdy z silnikiem diesla lub benzynowym, produkowane od września 2015 roku. Co ważne, norma EURO 6 zmniejsza emisję cząstek stałych aż o 97% oraz dwutlenku węgla do 6 razy w porównaniu z pierwszą normą.

Normy emisyjne w Berlinie, Wiedniu oraz Pradze

W Niemczech strefy niskoemisyjne obejmują około 70 miast – wśród nich znajduje się oczywiście Berlin, który jako jedno z pierwszych niemieckich metropolii wprowadził system oznaczania pojazdów plakietką ekologiczną. Każdy samochód zobowiązany jest do posiadania czerwonej, żółtej lub zielonej naklejki, w zależności od rodzaju silnika i emitowanych przez niego spalin. Jedynie zielona plakietka umożliwia bezpłatny wjazd do berlińskiej strefy niskoemisyjnej, obejmującej centrum miasta otoczone koleją obwodową. Oznaczenie można nabyć m.in. na stacjach Dekra oraz TUV lub w internecie, a koszt to zaledwie 5 EUR. Mandat za jego brak lub złamanie przepisów wynosi 80 EUR.

Do uzyskania zielonej nalepki uprawnione są pojazdy wyposażone w: silnik wysokoprężny, spełniający normę emisji EURO 6 i posiadający filtr cząsteczek stałych; silnik benzynowy LPG lub hybrydowy oraz elektryczny. Gdyby jednak samochód, którym się poruszamy nie spełniał normy pozwalającej na wjazd do centrum Berlina, możemy go zostawić przy jednym z wielu parkingów Park & Ride zlokalizowanych w pobliżu stacji S-Bahn.

Obowiązująca w Wiedniu i jego okolicach (Dolna Austria) strefa ekologiczna także obliguje wszystkich kierowców do posiadania odpowiedniej naklejki – restrykcje dotyczące wjazdu odnoszą się jednak tylko do pojazdów kategorii N1, N2 oraz N3 (służących do przewozu towarów) o klasie emisji EURO 2. Pojazdy o klasie emisji EURO 3 lub wyższej do wjazdu upoważnia żółta plakietka Pickerl. W tym kraju obowiązuje jedna z najwyższych kar za złamanie przepisów – brak odpowiedniej naklejki może skutkować nałożeniem grzywny nawet do 2180 EUR.

W przeciwieństwie do Niemiec i Austrii, Czechy nie posiadają obostrzeń w tej kwestii. Wyjątek stanowi Praga, w której strefa niskiej emisji spalin dotyczy jednak wyłącznie samochodów ciężarowych i autokarów o masie całkowitej powyżej 3,5 tony w 1. dzielnicy oraz powyżej 6 ton w 1. i 2. dzielnicy. Możliwość wjazdu mają wyłącznie autokary i ciężarówki spełniające euronormę emisji klasy 4.

„Należy jednak pamiętać, że nawet pojazdy, które spełniają wymogi dotyczące emisji spalin, muszą zostać zarejestrowane w Urzędzie Miasta Pragi, pod groźbą mandatu w wysokości do 100 EUR. Od wielu lat mówi się o planach wprowadzenia w Czechach naklejek wzorowanych na systemie niemieckim. Nie ma jednak informacji, kiedy taka zmiana nastąpi” – wyjaśnia Piotr Korab, ekspert autobaza.pl.

Polska dla samochodów – bez ograniczeń

W Polsce nowelizacja ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, obowiązująca od grudnia 2021 roku, umożliwia gminom tworzenie stref czystego transportu. Naklejki upoważniające do wjazdu do stref niskoemisyjnych obowiązują od 4 maja 2022 roku – jednak do tej pory żaden samorząd takowej strefy nie wyznaczył.

Jaką kartą płacić za granicą, żeby było taniej?

Jaką kartą płacić za granicą, żeby było taniej?

Nawet najtwardsi zwolennicy gotówki przyznają, że karta przydaje się na zagranicznych wojażach. Ale powiedzmy wprost - zwykła "debetówka" do podstawowego konta nie jest najlepszym rozwiązaniem. Co w zamian? Karta wielowalutowa, kredytowa, a może Revolut?

„Wprowadzenie wspomnianego oznakowania wyprzedza fakty, ponieważ żadne miasto w Polsce nie wprowadziło jeszcze stref czystego transportu. Co więcej, zrobiono to szybko i niedokładnie, ponieważ na nalepce nie będzie informacji o normie emisji spalin Euro – to gminy przyznające je będą mogły ustalić normy, jakie muszą spełniać pojazdy. Z tego względu może powstać chaos – hipotetycznie swoim autem wjedziemy do centrum Warszawy, ale np. do Krakowa już nie, jeżeli będą tam ustanowione inne przepisy – tłumaczy Piotr Korab, ekspert autobaza.pl. - Za brak takiego odpowiedniego oznakowania samochodu kierowca będzie mógł otrzymać mandat w wysokości 500 zł” – dodaje.

Wprowadzenie stref czystego transportu w Polsce to wciąż wizja przyszłości. Biorąc pod uwagę średni wiek pojazdów w kraju – 14,3 lat według danych ACEA – oraz obecną, coraz trudniejszą sytuację gospodarczą, byłby to ruch trudny do zaakceptowania przez społeczeństwo.

Źródło:PAP
Tematy
Czy to dobry moment na inwestowanie?

Czy to dobry moment na inwestowanie?

Komentarze (7)

dodaj komentarz
karland
pakiet naklejek do Francji-Austrii-Nimiec kosztuje 400 zł dla jednego samochodu osobowego, zrobili sobie kolejny biznes na kierowcach.
and00
Lewackie pomieszanie z poplątaniem
Chcąc pozwiedzać Europę samochodem kilka dni trzeba rozgryzać wymagania poszczególnych miast kupić reklamówkę nalepek i jaszcze się porejestrować w x bazach danych

No i nie daj borze zmienić trasę, bo co miasto to inaczej
karbinadel
W rzeczywistości sprawy są dużo mniej skomplikowane niż przedstawia to autor. Np. W Wiedniu nalepki obowiązują tylko transport towarowy, a nie "wszystkich kierowców". A skoro w Pradze nie ma żadnych ograniczeń, to po co tyle o tym pisać?
mba_tomy odpowiada karbinadel
No i w Berlinie zielona naklejka to Euro 4, a nie 6. Czyli diesel z (od) 2006 r. z działającym filtrem cząstek stałych też wjedzie. Koszt w TUV lub jakimś serwisie to koszt 7 euro, ale za to sami wypiszą i ją przykleją. Benzynowe w większości bez problemu otrzymują zieloną naklejkę. Tylko w Stuttgarcie jest całkowity zakaz wjazdu No i w Berlinie zielona naklejka to Euro 4, a nie 6. Czyli diesel z (od) 2006 r. z działającym filtrem cząstek stałych też wjedzie. Koszt w TUV lub jakimś serwisie to koszt 7 euro, ale za to sami wypiszą i ją przykleją. Benzynowe w większości bez problemu otrzymują zieloną naklejkę. Tylko w Stuttgarcie jest całkowity zakaz wjazdu diesli do centrum i tam obowiązuje Euro 6.
karbinadel odpowiada mba_tomy
Naklejki niemieckie są takie same dla wszystkich miast, i są dobrze znane od ponad 10 lat. W Polsce tez można taką kupić, aczkolwiek wychodzi trochę drożej
and00 odpowiada karbinadel
Ok, trochę przesadziłem
W sumie we Francji też są takie nalepki, tzn 1 na cały kraj
Abstrahując od bezsensu tego pomysłu, to jak ktoś lubi zwiedzać samochodem to i tak może nazbierać z 10 albo więcej naklejek na szybę
a to juz nawet wyglądać będzie komicznie
karbinadel odpowiada and00
Signum temporis. Kiedyś się zbierało hotelowe naklejki na walizkę, teraz winiety na szybę samochodu. Jak będziesz miał 10 naklejek, to od razu widać, żeś obieżyświat :) Szkoda tylko, Czechy i Słowacja wprowadziły winiety elektroniczne, już na szybę nic nie przykleisz...

Powiązane: Elektromobilność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki