REKLAMA

Jaką kartą płacić za granicą, żeby było taniej?

Michał Kisiel2019-06-28 08:00analityk Bankier.pl
publikacja
2019-06-28 08:00

Nawet najtwardsi zwolennicy gotówki przyznają, że karta przydaje się na zagranicznych wojażach. Ale powiedzmy wprost - zwykła "debetówka" do podstawowego konta nie jest najlepszym rozwiązaniem. Jeśli natomiast odpowiednio wybierzemy plastik, to z powodzeniem spełni rolę taniego sposobu na opłacenie wydatków w innych krajach.

czy warto użyć polskiego konta | jak działa konto walutowe | dla kogo karta wielowalutowa | zgubna usługa DCC | prowizje za przewalutowanie | Revolut |czy korzystać z karty kredytowej | złote zasady

Banki zarabiają na każdej transakcji wykonanej przez nas kartą. Jeśli płacimy plastikiem w Polsce, możemy tego nie dostrzegać – koszty ponoszą sprzedawcy. Nieco inaczej jest jednak, gdy wybieramy się za granicę. W grę wchodzi wówczas dodatkowo wymiana waluty, a ta operacja jest płatna i zazwyczaj obciąża nas, klienta. Sztuka wyboru odpowiedniej karty na wakacyjny wyjazd to właśnie umiejętność uniknięcia tego rodzaju obciążeń.

W kilkuczęściowym poradniku redaktorzy Bankier.pl radzą, jak przygotować się do zagranicznych wyjazdów, żeby niepotrzebnie nie przepłacać na wymianie walut / YAY Foto

"Zwykłą" kartę zostaw w domu

Przygotowania warto rozpocząć od spojrzenia do portfela i sprawdzenia, co mamy pod ręką. Zapewne najważniejsze miejsce w kieszeni zajmuje zwykła karta debetowa połączona z naszym podstawowym rachunkiem bankowym. Powiedzmy wprost: skorzystanie z niej nie jest najlepszym pomysłem. Jak będzie ona działać za granicą?

Przeliczeniem waluty zajmie się wówczas organizacja płatnicza (np. Visa, Mastercard) oraz, w części przypadków, nasz bank. Zazwyczaj prowadząca rachunek instytucja pobierze także opłatę za przewalutowanie – można ona sięgnąć kilku procent. Szczegóły stawek znajdziemy w taryfie opłat i prowizji banku.

Spójrzmy na przykład z jednego z banków. Płacimy w restauracji rachunek w wysokości 50 euro. Bank pobiera z naszego konta 221,70 zł, używając przelicznika 4,333 zł za 1 euro. Ponieważ prowizja za przewalutowanie wynosi dla tej karty 2,8 proc., dodatkowo jesteśmy obciążani opłatą w wysokości 6,21 zł.

Jak widać, korzystanie z karty do rachunku prowadzonego w złotych jest kosztowne. Nie tylko stosowany przez bank kurs jest niezbyt korzystny, ale oprócz tego zapłaciliśmy dodatkowo za zmianę waluty.

Odpowiednio doposażona karta to lepszy wybór. Załóżmy, że wybieramy się do kraju, w którym posługujemy się jedną z najpopularniejszych walut – dolarem amerykańskim, euro albo funtem brytyjskim. W większości banków będziemy mieli co najmniej jeden sposób na uniknięcie kosztów przewalutowań.

Pierwsza opcja to otwarcie rachunku walutowego i wyrobienie powiązanej z takim kontem karty. Jak działa konto walutowe? Niemal tak samo, jak konto w złotych – rachunek ma osobny numer, możemy na niego przelewać pieniądze, wypłacać środki w bankomatach i płacić plastikiem w sklepach. Jeśli na wakacjach zapłacimy kartą wydaną do rachunku w miejscowej walucie, to z konta zostanie pobrana dokładnie ta sama kwota, która widniała na paragonie.

Aby nie narazić się na dodatkowe koszty, przy zakładaniu rachunku walutowego warto pamiętać o kilku zasadach:

  • Sprawdźmy, jakie warunki prowadzenia rachunku walutowego przewiduje bank. Jeśli nie pobiera opłaty, to świetnie. Jeśli konto jest płatne, to być może opłaty da się uniknąć, spełniając dodatkowe wymagania (np. minimalne saldo albo wykonanie kilku transakcji).
  • Wpłacając środki na konto walutowe pamiętajmy, że przelew musi być w walucie tego rachunku. Pieniądze możemy wymienić w kantorze prowadzonym przez bank (zwykle dostępnym w bankowości elektronicznej) lub e-kantorze internetowym.
  • Przy płatnościach kartą i wypłatach w bankomatach zwróćmy uwagę, czy urządzenie nie proponuje nam wymiany „na miejscu” środków na złote (usługa DCC  od ang. dynamic currency conversion, dynamiczne przeliczanie walut). Zawsze odrzucamy taką opcję – oznacza dla nas dodatkowe koszty.

Drugim sposobem, coraz chętniej oferowanym przez banki, są karty wielowalutowe. Część instytucji nazywa produkt nieco inaczej, np. usługą wielowalutową (mBank) czy pakietem rozszerzającym możliwości konta osobistego (Santander). Idea jest taka sama i prosta w działaniu – otwieramy w banku rachunki walutowe, ale nie potrzebujemy do nich osobnych plastików. Wystarczy jedna karta (np. ta, którą już mamy w portfelu, do konta w złotych). W momencie gdy płacimy nią za granicą, bank rozpoznaje w jakiej walucie płacimy i pobiera należność nie z rachunku w złotych (z kosztami przewalutowania), ale z odpowiedniego rachunku walutowego.

Skorzystanie z takiej opcji jest wygodne – nie trzeba „żonglować” kartami i nie narażamy się na dodatkowe koszty. Pamiętajmy, jednak o wymienionych wyżej zasadach korzystania z kont walutowych – dotyczą one w równym stopniu „wielowalutówek”.

Na bardziej egzotyczne okazje trzeba się przygotować. Konta walutowe i karty wielowalutowe oferowane przez banki mają pewne ograniczenia. Zwykle prowadzone są w kilku lub kilkunastu najpopularniejszych wśród podróżujących Polaków walutach. Z powodzeniem wystarczą zatem na wyprawach w części Europy i Stanach Zjednoczonych. Jeśli chcemy jednak wybrać się np. do Chorwacji, to przewalutowania w ten sposób nie unikniemy. W najlepszym scenariuszu czeka nas obniżona prowizja za przewalutowanie („bonus” do kart wielowalutowych w niektórych bankach).

Kilka złotych zasad dotyczących kart płatniczych, o których warto pamiętać przed podróżą:

  • Płacenie kartą połączoną z kontem osobistym (złotowym) jest kosztowne - warto traktować to jako ostateczność.
  • Karta walutowa lub wielowalutowa pozwala ominąć koszty przewalutowania, ale tylko jeśli płacimy w walucie, którą mamy na połączonym koncie.
  • Karta kredytowa może przydać się na wyjazdach i warto ją mieć w portfelu. Do płacenia lepiej jednak używać innych plastików - unikniemy kosztów przewalutowania.

W takich sytuacjach przydadzą się wyspecjalizowane produkty przygotowane z myślą o podróżujących. A tych jest coraz więcej. Przykładem może być Visa Świat Intensive w mBanku (obsługująca 150 walut), gdzie przewalutowania dokonywane są w oparciu o kursy zbliżone do międzybankowych, bez dodatkowych opłat. Taki mechanizm proponują kolejne instytucje, czasem łącząc go z usługą karty wielowalutowej. Zapewne lada moment stanie się on rynkowym standardem.

Warto także zwrócić uwagę na to, co proponuje fintech Revolut. W pakiecie otrzymujemy kartę płatniczą, rachunki w kilkunastu walutach i możliwość wymiany walut na korzystnych warunkach (z limitami kwotowymi w darmowej wersji).

Ostrożnie z kartą kredytową

Czy karta kredytowa przyda się na wakacjach? Wakacyjne wydatki potrafią mocno obciążyć domowy budżet. Z tego powodu wielu posiadaczy kart kredytowych sięga po nie również na zagranicznych wyjazdach. Warto pamiętać, że również w ich przypadku natkniemy się na dodatkowe koszty związane z przeliczeniem walut, a prowizje mogą sięgać nawet niemal 6 proc. Kartą kredytową najlepiej zatem opłacić wydatki w krajowej walucie – np. należność za wycieczkę. Już na miejscu sięgajmy po nią ostrożnie, zwłaszcza jeśli mamy pod ręką inne, lepsze opcje. Zdecydowanie jednak warto taki plastik mieć w portfelu, nie tylko jako „ostatnią deskę ratunku”, gdy wydatki wymkną się spod kontroli.

Część hoteli i wypożyczalni samochodów wymaga przedstawienia karty kredytowej przy korzystaniu z ich usług. Z takimi oczekiwaniami spotkamy się zwłaszcza w większych sieciach i w Ameryce Północnej. Nie zawsze oznacza to, że należność musi zostać uiszczona tym samym plastikiem. Karta kredytowa pełni raczej rolę gwarancji naszej wiarygodności. Można jej także użyć tam, gdzie sprzedawca blokuje środki (np. jako rodzaj kaucji), ale nie pobiera ostatecznie opłaty. Taka blokada z użyciem karty debetowej zmniejszy sumę dostępnych środków na koncie, a w przypadku kredytówki będzie to mniej bolesne.

Polecamy również: 

Kiedy kupić walutę na wakacje?

Kiedy kupić walutę na wakacje?

"Na to rytualne pytanie istnieje tylko jedna uczciwa odpowiedź: nie wiem", pisze Krzysztof Kolany w swoim poradniku. Ale istnieją pewne sezonowe wzorce, które mogą ułatwić podejmowanie walutowych decyzji. Czy można przewidzieć kurs walut? Jak monitorować zmiany euro-złotego?

Kantory kantują. Jak nie przepłacić, wymieniając walutę?

Kantory kantują. Jak nie przepłacić, wymieniając walutę?

Mimo rozwoju płatności elektronicznych, w czasie wakacyjnych wyjazdów gotówka wciąż się przydaje. Podpowiadamy, jak wyjść z kantoru bez poczucia, że zostaliśmy okantowani. O to niestety nietrudno.

Gotówka czy karta - czym płacić za granicą?

Gotówka czy karta - czym płacić za granicą?

Odpowiedź na tytułowe pytanie wcale nie jest banalna. W przypadku wyjazdu do mniej popularnych krajów dodatkowym dylematem jest to, jaką walutę zabrać. Nie wszędzie w Polsce uda się bowiem zdobyć „rzadkie” waluty.

Co zrobić z walutą z wakacji?

Co zrobić z walutą z wakacji?

Z egzotycznych wakacji chcemy przywieźć przede wszystkim miłe wspomnienia, oryginalne pamiątki i galerię niepowtarzalnych zdjęć. Niestety, do tej listy czasami dochodzi obca waluta, która po powrocie do kraju staje się problemem. Co z nią zrobić, żeby nie być stratnym?

Porównanie kursów walut w kantorach internetowych»

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (13)

dodaj komentarz
marcinn89
Bardzo dziwne rzeczy się dzieją w tym kraju i na świecie. Parę dni temu czytałem na blogu Kejti jak młoda kobieta w ciągu jednego dnia zarobiła ok 4000 zł siedząc na tyłku klikając w klawiaturę, więc już mnie raczej nic nie zdziwi, gdzie normalny człowiek musi calutki miesiąc na to harować (najlepiej wpisać sobie Bardzo dziwne rzeczy się dzieją w tym kraju i na świecie. Parę dni temu czytałem na blogu Kejti jak młoda kobieta w ciągu jednego dnia zarobiła ok 4000 zł siedząc na tyłku klikając w klawiaturę, więc już mnie raczej nic nie zdziwi, gdzie normalny człowiek musi calutki miesiąc na to harować (najlepiej wpisać sobie w wyszukiwarce google blog kejti i zobaczyć). Dziwne rzeczy się dzieją po tej burzy z wirusem i jak na moje to będzie jeszcze gorzej dla niektórych.
marcinn89
Dziwaczne sytuacje się wyprawiają w tym kraju i na całym świecie. Jeszcze niedawno czytałem na blogu Kejti jak laska tylko w jeden dzień zarobiła w przybliżeniu ok 4000 zł przez Internet, więc już mnie raczej nic nie zdziwi, gdzie normalny człowiek musi cały miesiąc na taką kasę harować (najlepiej wpisać sobie w Dziwaczne sytuacje się wyprawiają w tym kraju i na całym świecie. Jeszcze niedawno czytałem na blogu Kejti jak laska tylko w jeden dzień zarobiła w przybliżeniu ok 4000 zł przez Internet, więc już mnie raczej nic nie zdziwi, gdzie normalny człowiek musi cały miesiąc na taką kasę harować (najlepiej wpisać sobie w google blog kejti i sprawdzić). Dziwne rzeczy się dzieją po tej pandemii i jak na moje to będzie jeszcze gorzej dla niektórych osób.
patrykowski978
Ostatnio na stronie Gazeta Polwiad czytałem jak młody chłopak zrobił z 1000 zł kilka milionów na handlu przez Internet. Więc jak widać na tym świecie raczej wszystko jest możliwe :DD jeden w kryzysie się bardziej bogaci, a drugi staje się jeszcze biedniejszy, smutne ale tak prawda. Najlepiej poczytać w wyszukiwarce google,Ostatnio na stronie Gazeta Polwiad czytałem jak młody chłopak zrobił z 1000 zł kilka milionów na handlu przez Internet. Więc jak widać na tym świecie raczej wszystko jest możliwe :DD jeden w kryzysie się bardziej bogaci, a drugi staje się jeszcze biedniejszy, smutne ale tak prawda. Najlepiej poczytać w wyszukiwarce google, wpiszcie sobie gazeta polwiad.
marcinn89
Dziwaczne sytuacje się wyprawiają w tym kraju i na świecie. Jakoś kilka dni temu czytałem na blogu Kejti jak dziewczyna w przeciągu jednego dnia zarobiła w przybliżeniu ok 4000 złotych przez Internet, więc już mnie naprawdę nic nie zdziwi, gdzie normalny człowiek musi cały miesiąc na taką kasę harować (najlepiej Dziwaczne sytuacje się wyprawiają w tym kraju i na świecie. Jakoś kilka dni temu czytałem na blogu Kejti jak dziewczyna w przeciągu jednego dnia zarobiła w przybliżeniu ok 4000 złotych przez Internet, więc już mnie naprawdę nic nie zdziwi, gdzie normalny człowiek musi cały miesiąc na taką kasę harować (najlepiej wpisać sobie w google blog kejti i sprawdzić). Bardzo dziwne rzeczy się dzieją po tej całej pandemii i myślę że będzie jeszcze gorzej dla niektórych osób.
patrykowski978
Niedawno w serwisie Gazeta Polwiad czytałem jak młody gościu zrobił z 1000 zł kilka milionów na handlu przez Internet. Jak widać na tym świecie wszystko jest możliwe :DD jeden w kryzysie się bardziej bogaci, a drugi staje się o wiele biedniejszy, trochę smutne ale prawdziwe. Najlepiej poczytać w Google, wpiszcie sobie Niedawno w serwisie Gazeta Polwiad czytałem jak młody gościu zrobił z 1000 zł kilka milionów na handlu przez Internet. Jak widać na tym świecie wszystko jest możliwe :DD jeden w kryzysie się bardziej bogaci, a drugi staje się o wiele biedniejszy, trochę smutne ale prawdziwe. Najlepiej poczytać w Google, wpiszcie sobie gazeta polwiad.
racek
Jak już masz kartę revolut to pewnie będziesz się zastanawiał po co ci kolejna?
Już odpowiadam:
1. żeby nie wpaść w limity karty revolut (wymiana waluty czy wybieranie z bankomatów) warto mieć za granicą jeszcze coś w portfelu
2. żeby za każdą kolejną wyrobioną kartę dostać jakieś 5 GBP

Załóż
Jak już masz kartę revolut to pewnie będziesz się zastanawiał po co ci kolejna?
Już odpowiadam:
1. żeby nie wpaść w limity karty revolut (wymiana waluty czy wybieranie z bankomatów) warto mieć za granicą jeszcze coś w portfelu
2. żeby za każdą kolejną wyrobioną kartę dostać jakieś 5 GBP

Załóż z gratisem 5EURO kartę monese.
Po prostu użyj kodu SZYMO648. Pobierz aplikację Monese tutaj: https://monese.app.link/ZpuUfRbMQZ?invite=SZYMO648.

Załóż kartę N26 z kontem euro. Użyj kodu polecającego ryszarda1005. https://n26.com/r/ryszarda1005

Możesz też z GRATISEM 5GBP założyć wg mnie najleszą kartę Curve do płacenia zagranicą (ale też i w Polsce na co dzień). Oto powody dlaczego (oprócz cech samego revoluta lub monese):
a. zastąpi wszystkie posiadane w portfelu karty - portfel będzie w końcu cieńszy! W aplikacji wybieram którą kartą chcę płacić
b. przez pierwsze 90 dni z trzech wybranych sklepów będę otrzymywał dodatkowy cashback 1% (ja wybrałem BP, Lidl i Aldi)
c. W przypadku gdy zapłacę nie tą kartą, którą chciałem to do 14 dni mogę przesunąć płatność na inną kartę!
d. za wyrobienie otrzymałem bonus w wysokości 5 funtów (przy pobieraniu aplikacji na telefon wpisz koniecznie kod: N96OQ32N
e. nie muszę uzupełniać "portmonetki" (jak to jest przy karcie revolut) i w ten sposób nie blokuję niepotrzebnie pieniędzy w walucie obcej - płacę bezpośrednio z mojej polskiej karty
f. przez przenoszenie kodu miejsca płatności przez kartę Curve na moją kartę zyskuję w akcjach bonusowych - np za płatności w hotelach, restauracjach, ...
zapraszam: https://www.curve.app/join#N96OQ32N
janusz46
Jak ktoś zdecyduje się na kartę wielowalutową (najlepsza Revolut) to przy rejestracji z linka swojego znajomego (albo mojego) obie osoby dostają po 20 PLN, także zachęcam – https://revolut.com/referral/janf2fqo
racek

Przed urlopem warto wejść w kartę Curve. Oto powody dlaczego:
1. zastąpi wszystkie posiadane w portfelu karty - portfel będzie w końcu cieńszy! W aplikacji wybieram którą kartą chcę płacić
2. przez pierwsze 90 dni z trzech wybranych sklepów będę otrzymywał dodatkowy cashback 1% (ja wybrałem BP, Lidl i

Przed urlopem warto wejść w kartę Curve. Oto powody dlaczego:
1. zastąpi wszystkie posiadane w portfelu karty - portfel będzie w końcu cieńszy! W aplikacji wybieram którą kartą chcę płacić
2. przez pierwsze 90 dni z trzech wybranych sklepów będę otrzymywał dodatkowy cashback 1% (ja wybrałem BP, Lidl i Aldi)
3. W przypadku gdy zapłacę nie tą kartą, którą chciałem to do 14 dni mogę przesunąć płatność na inną kartę!
4. za wyrobienie otrzymałem bonus w wysokości 5 funtów (przy pobieraniu aplikacji na telefon wpisz koniecznie kod: N96OQ32N
5. za granicą korzystam z uczciwego przelicznika walut organizacji MASTER a dodatkowo nie muszę uzupełniać "portmonetki" (jak to jest przy karcie revolut) i w ten sposób nie blokuję niepotrzebnie pieniędzy w walucie obcej - płacę bezpośrednio z mojej polskiej karty
6. przez przenoszenie kodu miejsca płatności przez kartę Curve na moją kartę zyskuję w akcjach bonusowych - np za płatności w hotelach, restauracjach, ...
7. niebieska karta Curve jest bezpłatna!
8. zapraszam: https://www.curve.app/join#N96OQ32N
jaykob
Tylko Revolut... Na innych tylko się traci.
and00
Za granicą tylko Visa, nigdy Master
Inny system przewalutowania
Master: Waluta lokalna-> euro-> bank przelicza po swoim kursie na PLN
Visa: waluta lokalna->visa przelicza bezpośrednio na PLN, kursy zazwyczaj sporo leprze niż bankowe

Powiązane: Podróże

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki