Gdyby Ministerstwo Finansów zrealizowało swoją zapowiedź, byłaby to pierwsza obniżka kosztów pracy od wielu lat. W tej chwili składka na ubezpieczenia rentowe wynosi 13% podstawy wymiaru. Po obniżce, wynosiłaby 10%. Połowę składki rentowej płaci pracodawca, połowę zaś pracownik. Oznacza to, że na obniżce obie strony zyskałyby po 1,5 pkt proc.
Przykładowo, dla pensji równej przeciętnemu wynagrodzeniu w gospodarce narodowej za 2005 rok wynoszącej brutto 2380,29 zł miesięcznie składka rentowa wynosi 309,44 zł. Na pracownika i pracodawcę przypada po ok. 155 zł. Przy składce wynoszącej 10% pracodawca i pracownik płaciliby po niespełna 120 zł. Proponowana przez MF obniżka oznacza więc oszczędności w wysokości ponad 35 zł miesięcznie dla obu stron (30 zł na rękę). W skali roku oszczędność sięgnęłaby 420 zł.
Skala wydaje się niewielka na pierwszy rzut oka. I faktycznie, przy jednym czy dwóch pracownikach nie jest to dużo. Jednak w firmach zatrudniających dużą liczbę pracowników suma odpowiednio rośnie. W firmie, która zatrudnia 10 pracowników roczna oszczędność wyniesie 4,2 tys. zł. Przy 150 pracownikach to już 63 tys. zł. Za taką sumę można zatrudnić kolejnego pracownika. Jeszcze więcej oszczędzą firmy, w których zarobki są wyższe od przeciętnej.
Trochę inaczej sprawa przedstawia się dla osób prowadzących samodzielną działalność gospodarczą. Oszczędność z ewentualnego obniżenia składki rentowej zatrzymają oni dla siebie. Według wysokości stawek na dzień dzisiejszy zamiast 183,08 zł miesięcznie płaciliby tylko 140,83 zł. To oznacza 42 zł miesięcznej oszczędności i ponad 500 zł mniej rocznie.
Eksperci zauważają, że każda obniżka kosztów pracy jest dobra, jednak ta zapowiedziana przez Ministerstwo Finansów będzie najbardziej korzystna dla dużych firm, które zatrudniają dużą liczbę pracowników. Eksperci zauważają także, iż ministerstwo nie ma pomysłu, jak obniżyć koszty pracy nie obciążając tym budżetu. „Potrzebna jest koncepcja obniżania i racjonalizowania wydatków” – przekonuje Michał Boni z CASE.
M.D.
Na podstawie: Rafał Zasuń, Piotr Skwirowski, „Tnij, waść, mocniej koszty pracy"



























































