REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jaką wiadomość Moody’s przekazał rządowi?

Krzysztof Kolany2016-05-16 14:10główny analityk Bankier.pl
publikacja
2016-05-16 14:10

Przy analizie sobotniej decyzji agencji Moody’s najważniejsze jest to, jakie były przesłanki przemawiające za obniżeniem perspektywy oceny wiarygodności kredytowej Polski. A także to, czym się one różniły od tego, co w styczniu przedstawił Standard & Poor’s.

Jaką wiadomość Moody’s przekazał rządowi?
Jaką wiadomość Moody’s przekazał rządowi?
fot. Brendan McDermid / / Reuters

W nocy z piątku na sobotę Moody’s podjął decyzję o utrzymaniu długoterminowego ratingu Polski na poziomie A2, równocześnie obniżając perspektywę ratingu ze stabilnej do negatywnej - we wrześniu lub grudniu (to daty następnego przeglądu oceny Polski) Moody’s może obniżyć nam rating.

Decyzja agencji nie była zaskoczeniem i w związku z tym nie doprowadziła do osłabienia złotego czy przeceny polskich obligacji. Nie oznacza to jednak, że była bez znaczenia. To poważne ostrzeżenie dla rządzących, którzy lekką ręką zwiększają wydatki państwa i równocześnie deklarują utrzymanie w ryzach deficytu fiskalnego poniżej unijnego limitu 3% produktu krajowego brutto PKB.

fot. TT NEWS AGENCY / FORUM / / FORUM

Co mówi Moody’s?

Agencja wyróżniła dwa zasadnicze powody obniżenia perspektyw polskiego ratingu. Pierwszym jest znaczący wzrost wydatków publicznych. Moody’s wymienia tu „Program 500+”, który w przyszłym roku będzie kosztował 22 mld złotych, czyli 1,1% PKB. Stopniowe podnoszenie kwoty wolnej od podatku oznacza uszczuplenie dochodów państwa o 4 mld zł (0,2% PKB) w 2017 roku i więcej w latach następnych.

Bardzo kosztowne dla budżetu byłoby też wycofanie się z podwyżki wieku emerytalnego (do 67 lat dla kobiet i mężczyzn). Moody’s oszacował koszt tej decyzji na 7 mld zł w 2017 roku, czyli 0,4% PKB. Co ważne, obniżenie wieku emerytalnego z roku na rok będzie przynosić coraz wyższe wydatki. Agencja zwraca też uwagę, że negatywnym czynnikiem dla polskiego ratingu była rezygnacja z „reguły wydatkowej” ograniczającej (przynajmniej w teorii) nominalny wzrost wydatków państwa.

Pieniądze to nie wszystko

Mimo rozrzutności nowego rządu Moody’s zakłada, że tegoroczny deficyt fiskalny wyniesie 2,8% PKB, a dopiero w roku 2017 przekroczy 3% PKB. O tym ryzyku polscy ekonomiści mówią od dawna i nawet minister finansów ma świadomość, że realizacja wszystkich obietnic wyborczych nie jest możliwa bez drastycznego zwiększenia deficytu budżetowego.

Dlatego w mojej opinii ważniejszy jest drugi powód, jakim według Moody’s jest „ryzyko pogorszenia się klimatu inwestycyjnego”. Oddajmy głos panom Marco Zaninelliemu oraz Yvesowi Lemayowi, analitykom agencji Moody’s: „Drugim czynnikiem zmiany naszego nastawienia jest ryzyko nadwyrężenia klimatu inwestycyjnego ze strony bardziej nieprzewidywalnej polityki i legislacji”.

Moody’s pisze wprost, że chodzi tu o przedłużający się spór wokół Trybunały Konstytucyjnego oraz prezydencką ustawę frankową. Według Zaninelliego i Lemaya kryzys w sprawie TK ma potencjał, aby podważyć u inwestorów percepcję istnienia w Polsce rządów prawa. Z kolei wisząca nad sektorem bankowym groźba przewalutowania kredytów frankowych została oszacowana jako potencjalny koszt rzędu 66,9 mld złotych (to szacunki Komisji Nadzoru Finansowego), czyli równowartość 3,7% PKB i 4,5-krotność zeszłorocznego zysku brutto całego sektora.

Moody’s docenia polską gospodarkę

W uzasadnieniu do swej decyzji analitycy Moody’s wręcz wychwalają siłę polskiej gospodarki, podkreślając jej wielkość, zdywersyfikowanie i solidny wzrost PKB – zarówno ten prognozowany, jak i historyczny, odnotowany w okresie ciężkiego kryzysu finansowego. Obaw nie budzą zarówno parametry makroekonomiczne Polski, jak i stan finansów publicznych oraz wysokość długu publicznego. Wynika z tego, że w ocenie Moody’s jedynym źródłem ryzyka obniżki ratingu kredytowego jest polityka obecnych władz.

„Pogorszenie pozycji fiskalnej rządu lub znaczące osłabienie klimatu inwestycyjnego będące efektem wdrożenia propozycji władz może wytworzyć negatywną presję na rating i doprowadzić do jego obniżki. Jednocześnie przedłużający się (lub eskalujący) konflikt pomiędzy rządem a Trybunałem Konstytucyjnym, który prowadziłby do znaczącego odpływu kapitału, także może skutkować negatywną presją na rating” – konkludują analitycy Moody’s.

Agencje ostrzegają rząd

To komunikat dość jednoznaczny, stanowiący kolejne ostrzeżenie dla polskich władz przed prowadzeniem nieroztropnej polityki fiskalnej. Jeśli zrealizujecie obietnice wydatków bez pokrycia w dochodach, to obniżmy wam rating – tak można streścić komunikat Moody’s.

Ale według mnie równie ważne jest to, co w majowej notatce Moody’s się nie znalazło, a co pojawiło się w styczniowym raporcie Standard & Poor’s. Otóż Moody’s nawet nie podniósł kwestii niezależności Narodowego Banku Polskiego, co było jednym z głównych zmartwień analityków S&P. Ponadto eksperci Moody’s łagodniej ocenili wpływ zmiany ustawy o Trybunale Konstytucyjnym i nie wspomnieli o zmianach w TVP, nad którymi rozpaczał analityk S&P.

„Możemy obniżyć ratingi, jeśli dostrzeżemy dalsze osłabienie niezależności, wiarygodności i efektywności kluczowych instytucji, a przede wszystkim NBP” – napisali w styczniu analitycy S&P. 

Tego ryzyka Moody’s nawet nie podniósł, co jest dobrą wiadomością dla polskich władz. Sugerowałoby to, że rynek uwierzył w zachowanie niezależności NBP i RPP pod kierownictwem prof. Adama Glapińskiego. Jeśli tak faktycznie jest, to wystarczy, aby rząd nie robił głupot w polityce fiskalnej, a prezydent i Sejm nie wyprodukowali zbyt szkodliwej „ustawy frankowej”, aby agencja Standard & Poor’s podniosła perspektywę polskiego ratingu, a Moody’s zrezygnował z obniżki samego ratingu.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (61)

dodaj komentarz
~plazowicz
Nie jest dobrze i ta agencja oszczędnie potraktował to co się dzieje. Niemniej jednak to oni dawali inwestycyjne ratingi Grecji oraz PO, które robiło nie 3, tylko 8% deficytu.
~Michał_
To dla kogo te perspektywy dla rządu czy dla gospodarki bo z treści wynika ze dla rządu to mało ważne jak dla rządu
~PlagaPiS
Rozdawnictwo zastapic uwolnieniem gospodarki i powrot do ustawy Wilczka, wytnie ona kolesiostwo postPZPR i wojskowej ubecji, chociaz juz sie dosc umocnili, bedzie ciezko. Jednak PiS to bolszewicy, czyli wpadlismy z deszczu pod rynne. Plany Morawieckiego na nic sie zdadza jesli PiS druga reka smazy ustawe o ziemi ,ktora cofa nas do Rozdawnictwo zastapic uwolnieniem gospodarki i powrot do ustawy Wilczka, wytnie ona kolesiostwo postPZPR i wojskowej ubecji, chociaz juz sie dosc umocnili, bedzie ciezko. Jednak PiS to bolszewicy, czyli wpadlismy z deszczu pod rynne. Plany Morawieckiego na nic sie zdadza jesli PiS druga reka smazy ustawe o ziemi ,ktora cofa nas do sredniowiecza, a juz na pewno do Stalina. Obrot ziemia nie tylko powinien byc dokonany, ale jeszcze za darmo nalezy ziemie oddac ludziom pod gospodarowanie przy minimalnych obciazeniach podatkowych, bo ziemia i popyt wewnetrzny to nasza potega. Uwolnienie gospodarki z kolei, stworzy klase srednia , ktora Balcerowicz ,razem z kolesiami z WSI, wymordowal , teraz pojechal to samo zrobic na Ukrainie.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~GENIALNE
świetny pomysł :) Schetyna może przetłumaczyć na angielski , Petru na kameruńsk, a Kijewski wygląda na takiego co potrafi tylko po francusku
~autor odpowiada ~GENIALNE
Gamoń jesteś bo w Kamerunie mowia po francusku ,także twoje przytki nieco chybione.Takie typowo pisie czyt.prostackie
~zerozdziwienia odpowiada ~autor
typowe dla ciebie autorze , zero inteligencji i poczucia humoru , dla ciebie za trudne żeby skumać że to nawiązanie i kpina z Petruwego Dawida Kameruna
~ChuckNorris
A jaką wiadomość ma dla Mudisa Chuck Norris?
~Polishtoshine
Rating spada bo nie chca abysmy jako kraj caly z tymi swietymi z PO wlacznie i narodem co ich nie popiera za szybko nie obnizyli skali zadluzenia panstwa ... wiadomo na interesach (%) sie zarabia ... tak nas urzadzila poprzednia ekipa Europejczykow znad Wisly
~sal-inv
obecni kolesie z pisuaru rozdaja na prawo i lewo też a sami wsadzają się na stołki znacznie mocniej i bardziej chamsko niz PO...i europa ma tego nre widzieć to nie sa debile...jak nasi..

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki