REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

J.Steinhoff o LOT: pomoc publiczna powinna być udzielona pod warunkiem przeprowadzenia głębokiej restrukturyzacji

2012-12-17 06:45
publikacja
2012-12-17 06:45
Dodaj Bankier.pl w Google

Pomoc publiczna dla LOT-u tak, ale pod warunkiem głębokiej restrukturyzacji. Zdaniem Janusza Steinhoffa, byłego ministra gospodarki, spółce potrzebna jest dobra strategia rozwoju, która konsekwentnie realizowana pozwoli utrzymać jej rentowność. To jednak będzie niemożliwe, jeśli w dalszym ciągu średnia kadencja prezesa LOT będzie trwała około jedno roku.



W ubiegłym tygodniu spółka wystąpiła resortu skarbu z wnioskiem o udzielenie jej pomocy publicznej. Przewoźnik, który od kilku lat notuje pokaźne straty liczy, że w pierwszej transzy pomocy otrzyma 400 mln zł, które pozwolą na poprawę sytuacji. Minister skarbu państwa Mikołaj Budzanowski nie wykluczył takiej możliwości. Resort już złożył wniosek do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o zgodę na udzielenie pomocy publicznej. Do takiego wniosku przychylić się musi także Komisja Europejska, z którą resort negocjuje na ten temat.

 - Ta pomoc publiczna może być udzielona i powinna być udzielona pod warunkiem, że przeprowadzona zostanie głęboka restrukturyzacja tej firmy, która to trwale przesądzi o jej rentowności w przyszłości - mówi Agencji Informacyjnej Newseria Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki.

W 2011 roku LOT odnotował ponad 145 mln zł straty, rok wcześniej prawie 20 mln zł więcej. Według założeń zarządu spółki rok 2012 miał się okazać dla niej przełomowy i przynieść wreszcie oczekiwane zyski w wysokości ponad 52 mln zł. Wiele jednak wskazuje na to, że państwowy przewoźnik kolejne 12 miesięcy znów zamknie stratą.

Wakacje na giełdzie

Fatalne wyniki finansowe spółki były bezpośrednia przyczyną dymisji prezesa LOT-u Marcina Piróga. Tymczasowo zastąpi go na tym stanowisku członek zarządu spółki ds. finansowych, Zbigniew Mazur. To już 11 zmiana na stanowisku szefa firmy od 2005 roku.

 - Na Boga, jak może trwać dłużej sytuacja, w której przeciętny staż prezesa w ostatnich latach to jest około jednego roku - zwraca uwagę Janusz Steinhoff.

Według Steinhoffa większość zarządzających LOT-em miała ku temu odpowiednie kwalifikacje, natomiast nie dano im szansy na realizację własnych pomysłów, wdrożenie opracowanej koncepcji działania. Były minister gospodarki nie zgadza się też z zarzutami, że winni zapaści firmy są jedynie jej kolejni prezesi. 

 - Rada nadzorcza nie wiedziała, jakie są wyniki tego przedsiębiorstwa? Przecież co roku robiony jest audyt. Argumenty, które podano do opinii publicznej mają charakter bardziej populistyczny niż wynikają z realnej oceny sytuacji. Mnie nie przekonują - podkreśla Steinhoff.- Musi powstać strategia, zatwierdzona przez właściciela, strategia, która będzie z żelazną konsekwencją realizowana - .

I to będzie zadanie nowego prezesa, na którego konkurs ma być ogłoszony jeszcze przed świętami. Plan restrukturyzacji przygotowany przez Marcina Piróga zgodnie z deklaracjami rady nadzorczej ma zostać wdrożony. Spodziewać się należy m.in. zmian w strukturze organizacyjnej. LOT jest dzisiaj pracodawcą dla ponad 2 tysięcy osób. Blisko 1/3 może stracić pracę. Dla reszty mogą się zmienić warunki zatrudnienia.

 - To jest bolesna operacja, natomiast wszystkie działania LOT-u muszą być podporządkowane koncepcji uzyskania trwałej rentowności tej firmy - zwraca uwagę były minister gospodarki.- Przypominam sobie to, co działo się w poprzednich latach w przemyśle ciężkim. Gałęzie takie jak hutnictwo, górnictwo były w głębokiej zapaści i przechodziły głęboką restrukturyzację. Natomiast teraz są rentowne, nie stwarzają problemów społecznych i to samo musi być w LOT. -

Tym bardziej, jeśli w planach jest prywatyzacja polskiego przewoźnika. Nie będzie to łatwe. Należy mieć świadomość, że obowiązujące w Unii Europejskiej przepisy ograniczają możliwość udziału w tym procesie firm spoza Europy. Nie najlepsza sytuacja na europejskim rynku usług lotniczych nie ułatwia znalezienia chętnego.

 - Będzie to trudny proces, natomiast zdecydowanie opowiadam się za przyspieszeniem procesu prywatyzacji pod warunkiem, że ta prywatyzacja również przyczyni się do uzyskania trwałej rentowności tej firmy - dodaje Janusz Steinhoff.


/ newseria.pl
Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~centurion z Galicji
Zastanawiająca jest ta wybiórczość władzy naszej kochanej... nieraz można było pomóc
firmom mającym perspektywy, ale w imię restrykturyzacji, czy prywatyzacji rozwalono
przemysł stoczniowy... ciekawe dlaczego teraz UE milczy i dopuszcza reanimację tego
ekonomicznego trupa ?
~pikol
nie życzę sobie dopłacać do pokomunistycznego molocha i utrzymywać zakład państwowy , skoro w moim mieście Łodzi wszystkie zakłady zamknięto 20 lat temu bez dokładania jakichkolwiek pieniędzy - już nie mówię o akcjach , które pracownicy LOT-u dostali za darmo , ale za co to nie wiem .Gdzie tu sprawiedliwość społeczna . Poza tym Komisja nie życzę sobie dopłacać do pokomunistycznego molocha i utrzymywać zakład państwowy , skoro w moim mieście Łodzi wszystkie zakłady zamknięto 20 lat temu bez dokładania jakichkolwiek pieniędzy - już nie mówię o akcjach , które pracownicy LOT-u dostali za darmo , ale za co to nie wiem .Gdzie tu sprawiedliwość społeczna . Poza tym Komisja Europejska nie zgodzi się na pomoc , ponieważ LOT jest monopolistą na polskim rynku na mocy PRL-owskiej wypaczonej ustawy dyskryminującej przewoźników spoza UE .
LOT nie działa na zasadach wolnego rynku i nie spłacił jeszcze kilka lat temu otrzymanej pomocy państwowej - teraz też ma to być pożyczka , ale chyba nie bezzwrotna ??

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki