Jesteśmy gotowi uchwalić ustawę, na podstawie której ujawnione byłyby majątki współmałżonków polityków, osób pozostających we wspólnym pożyciu oraz dorosłych dzieci - zapowiedział we wtorek prezes PiS Jarosław Kaczyński. Nowe prawo zakładałoby też ujawnienie źródeł majątku.
Jarosław Kaczyński mówił o tym we wtorek w Słupsku. Zaznaczył, że planowana ustawa dotyczyłaby sytuacji majątkowej osób rządzących. "My jesteśmy gotowi w bardzo krótkim czasie uchwalić ustawę, na podstawie której będzie trzeba ujawniać majątki także małżonek, osób pozostających we wspólnym pożyciu oraz dorosłych dzieci" - mówił prezes PiS.
"Trzeba będzie także ujawnić źródła, które doprowadziły do tego, że się posiada i ma na własność jakieś drogie przedmioty, np. nieruchomości, bo to też jest bardzo ważne" - dodał. "Krótko mówiąc będzie trzeba wyjaśnić, skąd się ma majątek, bo to nie w każdym wypadku jest zupełnie jasne" - podkreślił Kaczyński.
Według prezesa PiS nowe prawo powinno dotyczyć posłów, członków rządu, wojewodów, wicewojewodów, marszałków, wicemarszałków. Później, jak dodał, trzeba będzie powołać komisję państwową, która "zbada to wszystko w sposób dokładny, bo być może obecne metody badania są zbyt słabe".

"My to zaproponujemy, wierzymy, że pan Schetyna to chętnie poprze" - powiedział, a zgromadzeni zareagowali śmiechem. We wtorek szef PO Grzegorz Schetyna powiedział, że jego ugrupowanie proponuje projekt ustawy "Czyste ręce", przewidujący, że oświadczenia majątkowe będą musieli składać współmałżonkowie najważniejszych osób w państwie.
Majątki parlamentarzystów są jawne od 2001 roku. Wtedy odpowiednia ustawa w tej sprawie została uchwalona z inicjatywy klubu parlamentarnego właśnie powstałego PiS. Później uchwalono przepisy o ujawnieniu oświadczeń majątkowych wysokich urzędników.
Przeczytaj także
Mazurek: Powołamy specjalną komisję
"Jesteśmy za tym, by ujawnione zostały także darowizny oraz wskazane źródła pochodzenia majątku o znacznej wartości, np. nieruchomości czy inne drogie przedmioty" - zaznaczyła rzeczniczka PiS Beata Mazurek.
Rzeczniczka PiS dodała, że po przeanalizowaniu tych oświadczeń "powołamy komisję państwową, która zajmie się wyjaśnianiem nieprawidłowości" na wzór tej, która zajmie się wyjaśnianiem pedofilii we wszystkich środowiskach.
Sprawa jawności majątków małżonków polityków pojawiła się po tym, jak poniedziałkowa "GW" napisała, że Mateusz Morawiecki wraz z żoną w 2002 r. kupili 15 ha gruntów za 700 tys. zł od Kościoła we Wrocławiu. Później rzeczoznawca ocenił, że nieruchomość już w 1999 r. warta była prawie 4 mln zł, obecnie zaś jest warta ok. 70 mln zł. Obecny premier, w ramach rozdzielności majątkowej, przepisał nieruchomość na żonę. Centrum Informacyjne Rządu poinformowało, że tekst "GW" narusza dobra osobiste premiera Morawieckiego i jego żony i podjęli oni decyzję o skierowaniu sprawy na drogę sądową z żądaniem sprostowania zawartych w nim kłamstw i manipulacji.
autor: Rafał Białkowski, pś/ par/ rbk/ eaw/






























































