REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    Irlandia ma plan wyjścia z kryzysu

    2012-05-07 18:46
    publikacja
    2012-05-07 18:46

    Irlandia chce obniżyć deficyt do poziomu poniżej 3 proc. PKB w 2015 r., a bezrobocia do poziomu poniżej 10 proc. - poinformował w poniedziałek minister finansów Irlandii Michael Noonan. Wskazał na rolę eksportu, inwestycji i rolnictwa w strategii kraju.

    Noonan wyjaśnił podczas spotkania z dziennikarzami w Warszawie, że Irlandia kontynuuje politykę obniżania deficytu sektora finansów publicznych. Wskazał, że jego krajowi zależy też szczególnie na obniżeniu bezrobocia (ok. 14 proc.), które dotyka zwłaszcza osoby młode.

    Noonan powiedział strategia Irlandii jest oparta m.in. na wzroście eksportu i inwestycjach zagranicznych, przede wszystkim ze Stanów Zjednoczonych, Niemiec i Francji, które generują wiele nowych miejsc pracy. Coraz więcej osób pracuje w rolnictwie.

    "Rolnictwo radzi sobie coraz lepiej. Rosną ceny bydła i produktów mlecznych" - dodał. Zaznaczył, że na irlandzkie produkty spożywcze otwierają się na przykład rynki Azji Południowo-Wschodniej, Chin i Indii. Szczególnie w Chinach widoczne jest zapotrzebowanie na irlandzką żywność dla dzieci. Noonan wskazał, że rynek ten ma wielki potencjał.

    Zdaniem ministra do wzrostu popularności irlandzkiej żywności dla dzieci w Chinach przyczyniły się skandale związane z chińskimi zatrutymi produktami żywnościowymi dla dzieci.

    "Irlandzka żywność ma opinię bardzo bezpiecznej i o wysokiej jakości. Ponieważ kraj jest mały, mamy bardzo dobrze funkcjonujący system identyfikacji pochodzenia produktów (...) Jego rola na rynku żywności jest coraz większa, ponieważ gwarantuje bezpieczeństwo" - zwrócił uwagę.

    Noonan podkreślił, że rozwija się także rynek usług finansowych, na którym w ciągu najbliższych pięciu lat ma powstać 10 tysięcy miejsc pracy. Minister przyznał, że ciężko doświadczeni kryzysem Irlandczycy niechętnie jednak wydają pieniądze i ciągle wolą oszczędzać.

    "Nie mamy wielkiego rynku wewnętrznego, dlatego nasz wzrost gospodarczy w znacznym stopniu zależy od Europy, Stanów Zjednoczonych i Zjednoczonego Królestwa" - powiedział. Irlandzki resort finansów prognozuje, że na koniec tego roku PKB Irlandii wzrośnie o 0,7 proc., a do 2015 r. bezrobocie powinno spaść poniżej 10 proc.

    Noonan, pytany, czy patrząc na doświadczenia Irlandii w strefie euro mógłby zarekomendować Polsce przyjęcie wspólnej waluty, powiedział, że Polska zdecydowała się przystąpić do strefy euro, ale zamierza uczynić to w momencie, gdy strefa euro ustabilizuje się. "To rozsądne stanowisko"- ocenił.

    Zaznaczył, że Irlandia nie żałuje przystąpienia do strefy euro. Jego zdaniem euro przyczyniło się do wielu dobrych rzeczy w Irlandii.

    "Euro czyni życie dużo łatwiejszym. Weźmy na przykład turystykę. Latem mamy tysiące turystów z Niemiec, czy Francji, którzy nie chcieliby wymieniać walut. (...) Euro pomaga im też porównywać ceny. Wspólna waluta to także olbrzymie oszczędności dla eksporterów i importerów. Nie przypuszczam, by w Irlandii znalazł się ktoś, kto żałuje przystąpienia do strefy euro. To, czego chcemy, to stabilizacja strefy i powrót krajów SE do wzrostu gospodarczego" - zaznaczył. (PAP)

    Irlandzka gospodarka załamała się w połowie 2008 r. Z powodu globalnego kryzysu finansowego z dnia na dzień okazało się wtedy, że tamtejsze banki nie mogą dłużej zaciągać tanich pożyczek na rynku międzybankowym. W pakiecie ratunkowym UE i MFW dla Irlandii, opiewającym na 85 mld euro, na rekapitalizację banków przewidziano 35 mld euro. (PAP)

    mmu/ mki/

    Źródło:PAP
    Tematy

    Komentarze (4)

    dodaj komentarz
    ~lok
    Najwatwiej nabierać baranów, na łatwość wymiany gotówki za granicą. W Budapeszcie,Pradze jak i w innych miejscach turystycznych Europy, można płacić zarówno w walucie lokalnej jak i w euro bez potrzeby związywania się wspólną walutą.
    A nawet wymiana w kantorze,to nie jest przecież taki wielki problem, problemem są np. głodujące
    Najwatwiej nabierać baranów, na łatwość wymiany gotówki za granicą. W Budapeszcie,Pradze jak i w innych miejscach turystycznych Europy, można płacić zarówno w walucie lokalnej jak i w euro bez potrzeby związywania się wspólną walutą.
    A nawet wymiana w kantorze,to nie jest przecież taki wielki problem, problemem są np. głodujące dzieci w Afryce, zubożenie Europy czy np.propaganda w Polsce
    Tak samo wabiono nas UE,że nie będzie np.granic. Podejrzewam,że wielu właśnie na to się nabrało, a teraz okazuje się,że granice wrócą.
    Inna sprawa, to podróże bez paszportu. Do Włoch przez jakiś trzebyło go jednak posiadać to samo w czasie Mistrzostw Europy w 2008r wjeżdzając do Austrii.
    Są to więc puste slogany na przekonanie tych średnio rozgarniętych o słuszności euro, omijąc zagrożenia, które są często pętlą na szyji.
    Wyłącz tvn, włącz myślenie
    ~lok
    Najwatwiej nabierać baranów, na łatwość wymiany gotówki za granicą. W Budapeszcie,Pradze jak i w innych miejscach turystycznych Europy, można płacić zarówno w walucie lokalnej jak i w euro bez potrzeby związywania się wspólną walutą.
    A nawet wymiana w kantorze,to nie jest przecież taki wielki problem, problemem są np. głodujące
    Najwatwiej nabierać baranów, na łatwość wymiany gotówki za granicą. W Budapeszcie,Pradze jak i w innych miejscach turystycznych Europy, można płacić zarówno w walucie lokalnej jak i w euro bez potrzeby związywania się wspólną walutą.
    A nawet wymiana w kantorze,to nie jest przecież taki wielki problem, problemem są np. głodujące dzieci w Afryce, zubożenie Europy czy np.propaganda w Polsce
    Tak samo wabiono nas UE,że nie będzie np.granic. Podejrzewam,że wielu właśnie na to się nabrało, a teraz okazuje się,że granice wrócą.
    Inna sprawa, to podróże bez paszportu. Do Włoch przez jakiś trzebyło go jednak posiadać to samo w czasie Mistrzostw Europy w 2008r wjeżdzając do Austrii.
    Są to więc puste slogany na przekonanie tych średnio rozgarniętych o słuszności euro, omijąc zagrożenia, które są często pętlą na szyji.
    Wyłącz tvn, włącz myślenie
    ~mysl
    Co za idioci rządzą w tym Socjalistycznym Związku Republik Europejskich.
    ~grzegb
    .....i co by nie mowic to i tak tutaj smierdzi gownem ....bo to farmerski kraj

    Powiązane: Strefa euro

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki