Firma Rolls-Royce plc. może niebawem zwolnić nawet 2500 pracowników. “The Guardian” podaje, że cięcia etatów mają dotknąć prawdopodobnie zakłady zlokalizowane w Wielkiej Brytanii.


Tufan Erginbilgiç przejął Rolls-Royce’a w styczniu i bardzo szybko zdenerwował pracowników, opisując firmę jako “płonącą platformę”. Zasugerował, że potrzebne będą gruntowne zmiany, aby utrzymać pozycję na rynku.
Rolls-Royce plc. zajmuje się między innymi produkcją silników do samolotów. Z tego względu firma podczas pandemii mierzyła się z problemami, ponieważ wtedy ruch lotniczy został zawieszony na kilka miesięcy. Właśnie w tamtym okresie z Rolls-Roycem pożegnało się 9000 osób.
Na ten moment Rolls-Royce plc. zatrudnia łącznie około 42 tys. pracowników, z czego połowa z nich pracuje na terenie Wielkiej Brytanii. Wiele wskazuje na to, że cięcia etatów dotkną właśnie zakładów zlokalizowanych w tym kraju.
Ten dział może być zagrożony
Firma posiada trzy główne działy. Jeden zajmuje się produkcją silników odrzutowych do samolotów pasażerskich, drugi skupia się na silnikach do myśliwców i reaktorach do okrętów podwodnych, natomiast trzeci pracuje nad systemami energetycznymi wykorzystywanymi w łodziach.

Mówi się o tym, że to właśnie ten ostatni dział może być najbardziej zagrożony. W maju Tufan Erginbilgiç nazwał go “rażąco źle zarządzanym”. Ten sektor ma generować zdecydowanie za duże koszty.
PB































































