Rentowność polskich obligacji dziesięcioletnich spadła dzisiaj do zaledwie 3,889 proc. Był to nowy najniższy poziom w historii. Natomiast w tym samym czasie dochodowość papierów włoskich wzrosła do 4,820 proc. a hiszpańskich do 5,678 proc.
Wyprzedaż europejskich obligacji była wywołana przez eskalację kryzysu politycznego we Włoszech. Istnieje niebezpieczeństwo, że premier Mario Monti ustąpi ze stanowiska w rezultacie utraty poparcia dla rządu ze strony partii Silvio Berlusconiego. Poprzedni szef rządu znowu nabrał ochoty na rządzenie, stąd próba osłabienia pozycji Montiego.
Tym sposobem na rynku odżyło niebezpieczeństwo dotyczące przyszłości strefy euro. Z polskiej perspektywy budujące jest to, że kiedy obligacje krajów zachodnioeuropejskich taniały, to nasze papiery zdołały poprawić historyczne rekordy. Jest to potwierdzenie statusu polskich obligacji jako bezpiecznej przystani w niepewnych czasach. Miejmy nadzieję na utrzymanie tego statusu jak najdłużej.
PL































































