Prezydent USA Donald Trump napisał w środę na platformie Truth Social, że jakakolwiek inna opcja niż Grenlandia „w rękach” Stanów Zjednoczonych jest „nie do przyjęcia”. Powtórzył tym samym swoje roszczenia wobec duńskiego terytorium.


„Stany Zjednoczone potrzebują Grenlandii dla bezpieczeństwa narodowego. Jest ona niezbędna dla Złotej Kopuły, którą budujemy. NATO powinno przewodzić staraniom, aby należała do nas” - napisał Trump.
Podkreślił, że „NATO stanie się o wiele groźniejsze i skuteczniejsze z Grenlandią w rękach Stanów Zjednoczonych”. „Cokolwiek innego jest nie do przyjęcia” - podkreślił amerykański prezydent.
„Militarnie, bez ogromnej potęgi Stanów Zjednoczonych, której znaczną część zbudowałem podczas mojej pierwszej kadencji, a teraz wprowadzam na nowy, jeszcze wyższy poziom, NATO nie byłoby skuteczną siłą ani środkiem odstraszającym - ani trochę!” - stwierdził Trump.
Powtórzył także swoją wcześniejszą tezę, że jeśli USA nie przejmą Grenlandii, zrobią to Rosja lub Chiny. „A to się nie może wydarzyć” - zapowiedział.

W środę po południu czasu polskiego ma dojść do spotkania w Waszyngtonie duńsko-grenlandzkiej delegacji z władzami USA na temat przyszłości Grenlandii. Media w Danii podkreślają, że rozmowy mogą być przełomem, a także najważniejszą misją w karierze politycznej szefa duńskiej dyplomacji Larsa Lokke Rasmussena.
W rozmowach, zaplanowanych na godz. 16.30 czasu polskiego, wezmą udział sekretarz stanu USA Marco Rubio, a także wiceprezydent J.D. Vance. Rasmussenowi towarzyszyć będzie szefowa grenlandzkiej dyplomacji Vivian Motzfeldt.
Mniej niż jedna piąta Amerykanów popiera zajęcie Grenlandii
Starania prezydenta USA Donalda Trumpa o przejęcie Grenlandii popiera 17 proc. Amerykanów – wynika z opublikowanego w środę sondażu agencji Reutera i firmy Ipsos. W badaniu, które przeprowadzono w poniedziałek i wtorek, 47 proc. badanych sprzeciwiło się realizacji zapowiedzi Trumpa.
Ok. 20 proc. ankietowanych stwierdziło natomiast, że nie słyszało o pomysłach przejęcia Grenlandii. Reuters podkreślił też, że zaledwie 4 proc. respondentów uznało „za dobry pomysł” użycie siły militarnej przez Stany Zjednoczone w celu przejęcia Grenlandii, podczas gdy ok. 71 proc. oceniło takie rozwiązanie negatywnie.
Około 66 proc. respondentów wyraziło natomiast obawy, że starania USA o zajęcie Grenlandii zaszkodzą relacjom w ramach NATO i stosunkom Waszyngtonu z europejskimi sojusznikami.
Reuters podkreślił, że w stosunku do podobnego badania sprzed roku na stałym poziomie pozostaje liczba respondentów, którzy opowiadają się za „użyciem przez USA siły militarnej, by zdobyć nowe terytoria, jak Grenlandia czy Kanał Panamski”. W badaniu ze stycznia 2025 r. z takim stanowiskiem zgodziło się 9 proc. badanych, a w tegorocznym – 10 procent.
(PAP)
Macron: W razie naruszenia suwerenności Grenlandii następstwa będą bezprecedensowe
Prezydent Francji Emmanuel Macron ostrzegł, że jeśli naruszona zostałaby suwerenność Grenlandii, konsekwencje byłyby bezprecedensowe - przekazała w środę rzeczniczka rządu Francji Maud Bregeon, cytując wypowiedź Macrona z posiedzenia rady ministrów.
„Nie lekceważymy deklaracji dotyczących Grenlandii. Jeśli suwerenność sojuszniczego państwa europejskiego zostałaby naruszona konsekwencje byłyby bezprecedensowe. Francja z największa uwagą śledzi sytuację i podejmie działania w pełnej solidarności z Danią i jej suwerennością” - powiedział Macron według rzeczniczki.
Minister spraw zagranicznych Francji Jean-Noel Barrot poinformował w środę, że jego kraj otworzy konsulat na Grenlandii 6 lutego i uznał, że „szantaż” ze strony Stanów Zjednoczonych wobec duńskiej wyspy musi się zakończyć.
W środę szefowie dyplomacji Danii i Grenlandii odwiedzą Waszyngton i przeprowadzą rozmowy w Białym Domu z wiceprezydentem J.D. Vance'em i sekretarzem stanu Markiem Rubio. Spotkanie odbędzie się na wniosek Kopenhagi, która chce, by prezydent Donald Trump zaprzestał gróźb zajęcia wyspy „po dobroci lub w trudniejszy sposób”.
Trump od początku swojej drugiej kadencji w styczniu 2025 r. wielokrotnie mówił o konieczności przejęcia Grenlandii, największej wyspy świata, przez Stany Zjednoczone. Wrócił do tej retoryki po tym, gdy 3 stycznia wojska amerykańskie zaatakowały Wenezuelę i uprowadziły jej autorytarnego przywódcę Nicolasa Maduro.(PAP)
awm/ kar/
zm/ ap/ piu/ kar




























































