Grudniowy odczyt inflacji CPI w Niemczech pokazał pierwszy raz od czerwca ubiegłego roku jej wzrost, sygnalizując pogłębiające się problemy tamtejszej gospodarki. Walka Europejskiego Banku Centralnego ze wzrostem cen może nie być jeszcze skończona, tym bardziej że znów wyższy niż miesiąc wcześniej odczyt inflacji pokazał się we francuskiej gospodarce i ma wzrosnąć w całej strefie euro. To efekt końca rządowych dotacji m.in. na energię, paliwa czy żywność.


Inflacja CPI w Niemczech w grudniu podniosła się do 3,7% - wynika ze wstępnych szacunków przedstawionych przez Destatis. Odczyt był zgodny z rynkowym konsensusem. To zarazem więcej, niż pokazano za listopad (3,2%) i pierwszy od czerwca wzrost rocznej inflacji. W październiku było to 3,8%, we wrześniu 4,5%, w sierpniu 6,1%, lipcu 6,2% oraz czerwcu 6,4%. Destatis podał, że średnioroczną inflację w całym 2023 r. szacuje na 5,9%. W 2022 r. wyniosła ona 7,9%.
Względem poprzedniego miesiąca wskaźnik CPI zanotował wzrost o 0,1%. Dla porównania, w listopadzie indeks cen spadł aż o 0,4%, w październiku pozostał bez zmian po tym, jak w poprzednich miesiącach rósł w tempie 0,3% mdm.
Inflacja bazowa, czyli wskaźnik cen dóbr konsumpcyjnych bez uwzględnienia żywności, paliw i energii, wyniosła w grudniu 3,5%. Bazowa CPI w listopadzie wyniosła 3,8 % w stosunku do 4,3 % w październiku, 4,6% we wrześniu oraz 5,5% odnotowanych w sierpniu i lipcu. Natomiast w czerwcu było to 5,8% względem 5,4% w maju oraz 5,8% w kwietniu i marcu.
Niemcy opublikowali swoje dane na dzień przed publikacją danych o inflacji w strefie euro. W unijnym wydaniu zharmonizowana miara inflacji konsumenckiej (HICP) wyniosła w Niemczech 3,8 % rdr wobec 2,3 % odnotowanych poprzednio. Tu także szacunek okazał się zgodny z prognozami. W ujęciu miesięcznym zharmonizowany indeks cen wzrósł o 0,2%.

Także w czwartek dane o inflacji opublikowali Francuzi i tam również odnotowano wzrost jej miar. Inflacja HICP wyniosła w grudniu 4,1% w porównaniu z 3,9% w listopadzie. Francuska miara CPI pokazała 3,7% wobec 3,5% w listopadzie.
Przerwanie procesu dezinflacyjnego w strefie euro było spodziewane ze względu na rozpoczętą w zeszłym roku redukcję dotacji rządowych na gaz, paliwa, energię elektryczną i żywność. Ma to przełożyć się na ponowne przyspieszenie rocznej inflacji w dużej części Europy w tym w Niemczech.
Destatis podał, że właśnie efekt bazy z grudnia zeszłego roku był najważniejszym z powodów wzrostu odczytu inflacji. Rok temu rząd federalny wypłacał jednorazowe dopłaty prywatnym gospodarstwom domowym do rachunków za gaz i ciepło.
Wciąż wysoki pozostaje wzrost cen żywności, który w grudniu wyniósł 4,5%. Był to jednak kolejny miesiąc, w którym pozostał na drodze hamowania z 5,5% w listopadzie, 6,1% w październiku i aż 7,5% z września ubiegłego roku. W usługach inflacja cen wyniosła w grudniu 3,2% wobec 3,4% odnotowanych w listopadzie, 3,9% w paźdzerniku i 4% we wrześniu.
Polityka dotacji u naszych zachodnich stała się sprawą nawet konstytucyjną, którą zajął się tamtejszy Trybunał. O tym, jak przyczyniło się to do stanu chorobowego niemieckiej gospodarki, szerzej pisze Krzysztof Kolany w artykule „Niemcy chorym człowiekiem Europy”.
Budżet Niemiec na 2024 rok został znacznie obcięty. Powstają obawy, czy cięcia wydatków, zawieszenie części dotacji i wyższe ceny energii jeszcze bardziej spowolnią gospodarkę, a nawet ponownie będą skutkować wzrostem inflacji.
Obecna prognoza gospodarcza rządu federalnego zakłada wzrost PKB Niemiec w 2024 r. o 1,3%. OECD przewiduje wzrost o 0,6%, Bundesbank szacuje wzrost ma 0,4%, natomiast eksperci Deutsche Banku są jeszcze bardziej pesymistyczni i uważają, że niemiecka gospodarka w bieżącym roku się nawet skurczy, zresztą tego samego zdania są ekonomiści z Commerzbanku.
Dane z Niemiec mają charakter wstępny. Finalny odczyt poznamy 16 stycznia. Natomiast już w piątek rano (10:00) zobaczymy szybki szacunek grudniowej inflacji CPI dla Polski. Szacunki ekonomistów każą spodziewać się jej stabilizacji w rejonie 6,5% względem 6,6% odnotowanych w listopadzie i 6,5% pokazanych w październiku. Dane ze strefy euro zostaną pokazane godzinę później o 11.00.
Ekonomiści prognozują, że dane dla całej strefy euro, opublikowane w piątek, pokażą, że inflacja (HICP) w grudniu wzrosła do 3% z 2,4% odnotowanych w listopadzie, kończąc sześć miesięcy kolejnych spadków. Unijna miara inflacji oddala się więc od celu EBC wynoszącego 2%. To z kolei budzi wątpliwości inwestorów, że Europejski Bank Centralny rozpocznie obniżki stóp procentowych już w marcu, jak wcześniej szacowano. Jeszcze rok temu inflacja w eurolandzie sięgała 10% i była najwyższa w historii.



























































